Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 18314
Zalogowanych: 35
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Horka: W Horce była wielka orka

Wtorek, 9 października 2012, 14:14
Aktualizacja: 14:40
Autor: Marcin Igielski, Inga Sobucka
Horka: W Horce była wielka orka
Fot. Peter Tendler, Anna Zakrzewska
W Międzynarodowym Dniu Oracza, w niemieckiej Horce, wzięła udział ekipa leśniańskiego Klubu Jeździeckiego „Jedenastka Izerska". Otrzymaliśmy od członków tej ekipy relację i zdjęcia. Dziękujemy.

- Zabrałem jednego ze swoich koni, pług koleśny poskładany na trzech składnicach złomu, z odkładnicą znalezioną w pokrzywach oraz sceptycznie nastawioną żonę do pomocy. Razem z grupą kolegów stworzyliśmy reprezentację Gminy Leśna złożoną z trzech zaprzęgów oraz grupki wiernych kibiców i w niedzielny poranek, 30 września, wyruszyliśmy w drogę - opowiada Marcin Igielski.

W Horce na parkingu stało 30 koniowozów z czego 17 oraczy. Bo oprócz orki były też skoki przez przeszkody, pokaz i konkurs koni pracujących w lesie. Ku uciesze najmłodszych można było zakosztować jazdy na ładnej, czerwonej krowie, o bryczkach i rydwanach nie wspominając.

- Dla mnie jako fanatyka starych maszyn rolniczych bardzo ciekawa okazała się parada starych traktorów, doskonale zachowanych. Od różnych typów Lanz Buuogów, poprzez Hanomagi na Fortschittach kończąc - pisze M. Igielski.

- Zanim przejdę do opisu orki wspomnę o konkursie dla wozaków i zrywkarzy. Ogrodzony parkur wyglądał jak cross do WKKW co najmniej klasy L. Przeszkody, rów, slalom i cofanie na centymetry. Na koniec dłużycę należało umieścić na wąskiej przyczepie bez kłonic tak, aby nie spadła z drugiej strony - relacjonuje.

A co z oraczami? Zaprzęgi paro-konne w eleganckich roboczych uprzężach. A konie - od kucyków szetlandzkich poprzez Haflingery, niemieckie kuce wierzchowe i Koniki Polskie do potężnych Kalt Blutów. - Razem 16 par i tylko ja zaprzęgiem w pojedynkę. Przy koniach dziadek, syn i wnuk. Myślę: Oni to dbają o tradycje i mają się od kogo fachu nauczyć - opowiada.

W bezpośrednim sąsiedztwie rozpościerało się pole w ścierni, podzielone na 17 dziełek konkursowych oraz część przeznaczoną na przeszlifowanie pługa. Tu kolejny miły akcent. Gdy zmagam się z ustawieniem krzywo idącego pługa, niemiecki zawodnik podchodzi i swoimi radami pomaga mi go ustawić.

- Jeszcze tylko prezentacja zawodników przed licznie przybyłą publiką i w pole. Do zaorania działka o powierzchni 4 arów o regularnym prostokątnym kształcie, równa dla wszystkich. Taka sama dla kucy i wielkich ardenów, i dla mnie orającego jedynką też. Co do samego orania, należy na 1/3 poletka rozorać dwie skiby poczym następuje mierzenie, następnie tą 1/3 zaorać w skład a pozostałą część rozorać. Podana została głębokość orki na 18 cm zachowując dwu centymetrowa tolerancje(co daje 16-20 cm). Co jakiś czas sędzia sprawdzał linijką czy jest ona zachowana. Oprócz tego brano pod uwagę prostolinijność, przykrycie resztek roślinnych i pokruszenie skiby. Tego, czego naszym oraczom zabrakło to współpracy z koniem. Niemieckie konie chodziły na centymetry. Mogę się założyć, że oraczom uplasowanym w czołówce jakby na polu położył kilka monet i kazał je oborać to by to zrobili nie tknąwszy żadnej - pisze M. Igielski.

Ostatecznie ekipa z Polski zamykała stawkę. - Ja zająłem 16 miejsce, Edek z Grzegorzem miejsce 15, a Bogdan z panem Władkiem 17 lokatę. Jeszcze rozdanie nagród i nie o wartość tych że wcale chodziło bo cały festyn to przede wszystkim dobra zabawa. Do "zgarnięcia" były ekologiczne ziemniaki, razowy chleb i po worku pszenicy - czytamy.

Skład polskiej ekipy:
Marcin i Katarzyna Igielscy orzący koniem HIACYNT
Bogdan Zwoliński i Władysław Pelc orzący parą DRUZENTA i DRASZKA
Grzegorz Chyłek i Edward Sinkowski orzący parą DYMISJA i NAWIGACJA
oraz grupa wiernych kibiców: Asia, Hania, Dorota, Inga, Tato Bogdana i Rafał

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
771
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group