Środa, 25 maja
Imieniny: Grzegorza, Magdaleny
Czytających: 2909
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: W handlowej matni

Środa, 19 marca 2008, 7:34
Aktualizacja: 7:34
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: W handlowej matni
Fot. TEJO
Czego robiąc zakupy przed Wielkanocą powinniśmy się obawiać? Jakich najczęstszych uchybień możemy się spodziewać w sklepach? Jak bronić się przed nieuczciwymi sprzedawcami?

Rozmowa z Iwoną Kozak, kierowniczką Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej we Wrocławiu, delegatury w Jeleniej Górze.

Angelika Grzywacz: Jakich uchybień w 2007 roku odnotowaliście państwo najwięcej w jeleniogórskich punktach handlowo-usługowych?

Iwona Kozak: Na podstawie kontroli stwierdziliśmy, że były to najczęściej niepełne oznaczenia cenowe, szczególnie w dużych sklepach nagminnie brakuje cen lub są one niekompletne, niewidoczne, czy też odnoszą się zupełnie do innych produktów. W odniesieniu do spraw zgłaszanych nam przez konsumentów w naszym biurze, najczęstsze uchybienia dotyczyły usług budowlanych, montażu okien, drzwi, usług fryzjerskich, reklamacji obuwia.

Które z uchybień były najtrudniejsze do usunięcia z rynku, a które mogły stanowić dla konsumentów jakiś rodzaj zagrożenia?

Są to różnego rodzaju produkty sezonowe. W ubiegłym roku, na przykład kontrolowaliśmy, lampki choinkowe. Sklepy najczęściej zaopatrywały się w produkty wytwarzane przez producentów, do których można było dotrzeć, natomiast gorzej było na targowiskach, gdzie większość tych towarów pochodziła z Chin i zagranicy a ustalenie producenta oraz skontaktowanie się z nim – mimo że uznaliśmy jakiś produkt za niebezpieczny – było po prostu niemożliwe. Ale oczywiście produkt został z rynku usunięty.

Wielu klientów barów i restauracji skarży się na jakość podawanych dań, a co wynikło z przeprowadzonych przez państwo kontroli?

Celem kontroli była ocena prawidłowości funkcjonowania i rzetelności małej gastronomii ze szczególnym zwróceniem uwagi na świeżość oferowanych wyrobów kulinarnych i surowców stosowanych do ich produkcji, rzetelność obsługi klientów i prawidłowość umieszczania cen. Sama jakość podawanych dań nie jest najgorsza. Duży problem, bo aż w 73 procent kontrolowanych placówek stanowi natomiast porcjowanie tych dań. W wielu punktach nie ma wag, które umożliwiałyby rzetelne wyważenie podawanych wyrobów. Natomiast tam, gdzie te wagi są, często są one nielegalizowane. Bardzo ciężko jest klientowi stwierdzić, czy na talerzu podano mu tyle ile widnieje obok ceny w menu. 67 procent przedsiębiorców nie przestrzegało przepisów o cenach, a u 13 procent placówek stwierdzono nierzetelną obsługę klientów. W jednej placówce wydane do konsumpcji napoje alkoholowe posiadały obniżoną moc wódki. Dużej poprawie w porównaniu do roku 2006 uległy natomiast przestrzeganie terminów ważności surowców, z których przygotowywane są dania. W 2006 roku tych nieprawidłowości było aż 56 procent, w roku ubiegłym nie odnotowaliśmy ani jednego takiego punktu.

A co z nieświeżą żywnością w sklepach spożywczych?
Takich kontroli robimy znacznie mniej, ponieważ część kompetencji przejął sanepid, gdzie wydzielona została inspekcja jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Jednak z naszych obserwacji wynika, że w odniesieniu do lat poprzednich sytuacja poprawiła się. Przeterminowane towary częściej można znaleźć w małych miejscowościach poza Jelenia Górą. Tam rzeczywiście czasami można natrafić na różne cuda typu przyprawy przeterminowane nawet kilka lat czy inne produkty, które już dawno straciły swoją ważność. Za taki towar sprzedawca może zapłacić do pięciuset złotych grzywny.

Na co powinniśmy zwracać szczególną uwagę robiąc zakupy?
Idą święta i znowu pojawią się promocje, które niekoniecznie przeprowadzane są rzetelnie. Problem dotyczy przede wszystkim sklepów wielkopowierzchniowych, w których w ubiegłym roku odnotowaliśmy oferowanie wyrobów z tzw. „gratisem”, których cena była wyższa niż tych samych wyrobów bez gratisu, co oznacza, że za gratis trzeba było zapłacić. Ponadto podawane były nieprawdziwe informacje o cenach dotychczasowych, przekreślonych, obowiązujących przed okresem promocyjnym. Nieścisłości dotyczyły również nieprawidłowego wyliczenia cen jednostkowych dla wyrobów oferowanych w promocjach, nieokreślania czasu trwania promocji, niepodawaniu przyczyny obniżki ceny lub przeceny, oraz rozbieżności co do cen prezentowanych w ulotkach i liczonych przy kasach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group