Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 5 stycznia
Imieniny: Hanny, Szymona
Czytających: 6299
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Tragedia przy taśmociągu

Wtorek, 6 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 16:08
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Pracownice tartaku Waldex wpadły na taśmociąg do cięcia drewna. Małgorzata S. straciła palce lewej dłoni. Kilka dni później Lilianie C. urządzenie zmiażdżyło całą rękę.

Na hali w miejscowym tartaku stoi taśmociąg, tzw. rębak, który służy do cięcia drewna. W ciągu niespełna tygodnia dwie kobiety wpadły na urządzenie i odniosły poważne urazy, powodujące stałe kalectwo. Wszystko działo się w czasie godzin pracy.
Małgorzata S. z Lubomierza, pod koniec listopada straciła cztery palce u lewej ręki. Pięć dni później, 1 grudnia, zdarzyła się druga tragedia. Mieszkanka Pasiecznika przechodziła obok taśmociągu. Poślizgnęła się. Wpadła wprost we włączoną maszynę, która zmiażdżyła jej prawą rękę. Kobieta jest w lubańskim szpitalu na oddziale ortopedycznym. Najprawdopodobniej straci
rękę.

Właściciele zakładu chcieli zatuszować nieszczęśliwe zdarzenia. O żadnym z nich nie powiadomili ani policji, ani Państwowej Inspekcji Pracy. - Nie będę udzielała wywiadów. W naszym zakładzie są przestrzegane przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy - ucięła rozmowę właścicielka tartaku Waldex w Lubomierzu.

- O wypadku powiadomiła nas dopiero następnego dnia córka poszkodowanej. W trakcie dochodzenia wyszedł na jaw także wcześniejszy wypadek - mówi Jarosław Orabczuk, szef gryfowskiego komisariatu policji. Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny obu wypadków. Ponadto jeleniogórska Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadzi kontrolę w zakładzie. Inspektorzy zweryfikują, czy pracownicy są przeszkoleni z zakresu przepisów bhp oraz czy nie ma uchybień w ich przestrzeganiu na terenie zakładu.
- Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, czy maszyna była dobrze zabezpieczona - tłumaczy Jarosław Orabczuk.

To nie wszystko. Pracodawca obu kobiet odpowie również za to, że nie powiadomił o wypadkach Państwowej Inspekcji Pracy oraz policji. Grozi za to grzywna lub ograniczenie wolności.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
656
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nowa era niewolnictwa – koniec wolnego świata
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kultura
Co roku mamy ponad 100 tysięcy gości
 
Aktualności
"Morsy" są w siódmym niebie
 
Aktualności
Spełniają marzenia z... metalu
 
Ciekawe miejsca
Ciechanowice – ślad wojennej tajemnicy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group