Sobota, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 6524
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Tajemnicze freski cystersów. Historia wymalowała figla

Poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 17:43
Aktualizacja: Sobota, 9 kwietnia 2011, 18:40
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Tajemnicze freski cystersów. Historia wymalowała figla
Fot. TEJO
Niektóre pochodzą nawet z okresu późnego średniowiecza. Odkryto je podczas prac przygotowawczych do remontu byłego klasztoru cystersów w Cieplicach. W przyszłym roku ma tam trafić Muzeum Przyrodnicze i Cieplickie Centrum Kultury. Jednak malowidła mogą opóźnić całą inwestycję.

Są prawie wszędzie. Pokrywają ściany większości pomieszczeń. Pokryte warstwą tynku przez lata niewidoczne „ukazały” swoje oblicze podczas wstępnej fazy przygotowań do remontu budynku poklasztornego przejętego od parafii św. Jana Chrzciciela przez miasto w celu przystosowania na cele kulturalne. Freski. W jednym pomieszczeniu jest wyraźny zarys słońca, w innym – postać ukrzyżowanego Jezusa. Jeszcze w innym - napisy o treści sakralnej. Trudno na razie ocenić ich wygląd w całości, bo odsłonięto tylko fragmenciki. Pewne jest jednak, że malowidła są zabytkowe i bardzo cenne. Być może autorem niektórych jest Michael* Willmann nazywany „śląskim Rafaelem”.

Co ciekawe, nikt się obecności tych fresków nie spodziewał, choć było niemal pewne, że mogą się znajdować na grubachnych murach zabytkowej budowli. Prac konserwatorskich nie ujęto więc w projekcie przebudowy całości. No i jest problem. Freski są, pieniędzy, aby je wyeksponować – brak. Umowa z funduszami unijnymi bowiem ściśle określa kwotę. Malowidła burzą także koncepcję urządzenia wnętrz gmachu. Skoro na ścianach są freski, odpada urządzenie muzeum z pomocą gablot.

– Przede wszystkim radość, bo okazuje się, że klasztor jest jeszcze bardziej cennym zabytkiem, choć skalę tego jeszcze dziś trudno określić, bo to pierwsze odkrywki. Faktem jest, że freski są od góry do dołu. Zarówno elementy dekoracyjne, jak i figuralne. Ten klasztor swą świetność osiągnął w okresie największej prosperity klasztoru w Krzeszowie. I to był czas, kiedy z Krzeszowem współpracowali najznamienitsi artyści. Można więc domniemywać, że tworzyli oni także w Cieplicach – powiedział Marcin Zawiła prezydent Jeleniej Góry.

Odkrycie mocno może zakłócić harmonogram robót, a z kolei termin zakończenia prac jest ustalony niemal na sztywno. Zdaniem prezydenta można negocjować prolongatę w przypadku takiego odkrycia, ale nie ma mowy o pozyskaniu dodatkowych pieniędzy na renowację fresków. Środków brakuje też w budżecie miasta. – Jesteśmy zaskoczeni, drapiemy się w głowę i zastanawiamy się, jak rozwiązać ten problem – zaznacza Marcin Zawiła. Miasto chciałoby bowiem wykorzystać te freski jako dodatkowy walor i atrakcję wnętrz restaurowanego gmachu i przyszłego muzeum oraz CCK.

Samorząd czeka teraz na rozmowy z urzędem konserwatorskim. Wiadomo jednak, że brak pieniędzy uniemożliwi sensowne działania. W każdym razie jest taka możliwość, że nie wszystkie freski muszą być odsłonięte, ale o tym zdecyduje już konserwator. „Wyjście awaryjne”? Światło dzienne odzyskają jedynie najcenniejsze malowidła, a inne pozostaną pod tynkiem i poczekają na lepsze czasy i więcej pieniędzy.

W remontowanym gmachu poklasztornym do początku lat 50. XX wieku działała biblioteka i muzeum, na które składały się zbiory rodziny Schaffgotschów. Później jednak eksponaty rozparcelowano po różnych muzeach w Polsce, a w obiekcie urządzono pralnię i magazyny Uzdrowiska Cieplice. Z dawnych czasów zachowały się potężne regały, które stoją w mocno zaniedbanych przez lata pomieszczeniach.

* przepraszam za błąd w imieniu w poprzedniej wersji tekstu

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group