Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 15 maja
Imieniny: Zofii, Jana
Czytających: 15491
Zalogowanych: 72
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Szpitalny mobbing

Piątek, 3 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 4 sierpnia 2007, 8:30
Autor: JEN
Jelenia Góra: Szpitalny mobbing
Fot. Archiwum
Dyrektor największej placówki ochrony zdrowia zdrowia zabrania lekarzom wspierania medycznej konkurencji.

Kierownictwo największej lecznicy w regionie nie chce dopuścić do odejścia medyków, którzy – w ramach strajku – złożyli wypowiedzenia z pracy. Jak twierdzą doktorzy, szef zastrasza ich i stosuje mobbing.

Z końcem września szpital wojewódzki może opuścić 54 specjalistów, którzy – w ramach strajku – złożyli wypowiedzenia pracy.
15 lipca na polecenie Macieja Biardzkiego, dyrektora szpitala wojewódzkiego, goniec rozniósł do wszystkich oddziałów i poradni pismo skierowane do lekarzy, w którym żąda się podpisania oświadczeń w ciągu dwóch tygodni, że nie pracują w Karkonoskim Centrum Medycznym i podpisania w ciągu miesiąca umów o zakazie prowadzenia działalności konkurencyjnej.

Kierownictwo szpitala dobrze wiedziało o tym, że sporo lekarzy – specjalistów dorabia w KCM, ale wykorzystało tę wiadomość dopiero wówczas, gdy postanowiło złamać upór lekarzy domagających się podwyżek w strajkowym sporze z kierownictwem szpitala.
Świadczy o tym choćby to, że wspomniane pismo, datowane jest 18 czerwca, dotarło przez gońca na wydziały dopiero 15 lipca. Stało się tak, bo strajkujący nie chcieli podpisać propozycji kierownictwa szpitala na zawieszenie tego protestu na warunkach podyktowanych przez kierownictwo tej placówki.

We wspomnianym piśmie mówi się o tym, że praca lekarzy zatrudnionych w szpitalu, również w KCM, grozi przejęciem pacjentów szpitala przez tę drugą placówkę, a jest to nieuczciwe, bo szpital poniósł koszty związane z ich przebadaniem.

Zdecydowana większość lekarzy nie zareagowała na ten dyktat pisemny, bo uważała to za stosowanie wobec nich niezgodnego z prawem mobingu. Zgodne to jest z opiniami wielu biur prawnych.
– Co to kogo obchodzi, co ja robię po wyjściu ze szpitala i gdzie dorabiam. W umowie nie mam zakazu pracy w innych miejscach. Robi to przecież od lat wielu lekarzy – stwierdza Krzysztof Czerkasow, ordynator oddziału ortopedycznego.

Jego zdanie podzielają koledzy. Dlatego pismo dyrektora Biardzkiego ponaglające w tej sprawie, przyniosło to mierny efekt. Szef szpitala twierdzi, że nie może dopuścić do tego, by wyniki badań jego placówki były potem wykorzystywane przez konkurencyjne KCM.
Zapewnia, że nie ustąpi w tej sprawie i wierzy w to, że dogada się z lekarzami w sprawie podwyżek.

Przewodnicząca komitetu strajkowego Anna Jarmoluk-Okhuoya z oddziału neurologicznego dziwi się, że pytanie związane z konkurencyjnością wobec szpitala dotyczy tylko Karkonoskiego Centrum Medycznego i skierowane jest jedynie do lekarzy.
– Nie tylko lekarze, również technicy medyczni i pielęgniarki są zatrudnieni poza szpitalem w różnych miejscach. Również dyrektor szpitala M. Biardzki i jego zastępca – Piotr Binek. Im wolno? To przypomina nieuczciwe metody stosowane w walce psychologicznej. W ten sposób próbuje się nas zastraszyć i zmusić do uległości, ale nie damy się – stwierdza A. Jarmoluk-Okhuoya.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
642
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlatego Japończycy nie tyją, mało chorują i żyją dłużej niż Polacy
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
 
Kultura
Muzeum Karkonoskie zaprasza na Noc Muzeów
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group