Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 30 sierpnia
Imieniny: Feliksa, Róży
Czytających: 6068
Zalogowanych: 24
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Szkolne nerwy

Poniedziałek, 12 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 11:03
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Szkolne nerwy
Fot. tejo
Do poradni psychologiczno-pedagogicznej zgłasza się coraz więcej rodziców, których dzieci panicznie boją się szkoły. Niektórzy uczniowie są przez to nadpobudliwi i mają zaburzenia psychiatryczne.

- Lęki, nudności, poranne wymioty, rozwolnienia są niektórymi z objawów tak zwanej fobii szkolnej, czyli panicznego strachu przed pójściem na lekcje - wyjaśnia psycholog Agnieszka Krawczyk. - Wiadomo, że wśród uczniów są osoby leniwe, które szkoły nie lubią, ale takich symptomów nie sposób symulować. To poważne zjawisko szkolnej nerwicy - podkreśla.

- Mojemu synowi tak dali popalić, że dostał nerwicy żołądka i lekarz dał mu tydzień zwolnienia - twierdzi pragnąca zachować anonimowość mama gimnazjalisty z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1.
- Dzieci są ogólnie mniej odporne psychicznie, ale to pośrednio wina reform. Czas nauki w liceum został skrócony o rok, a programy obejmują ten sam zakres wiedzy - mówi Anna Dyduch-Ostalecka, polonistka i zastępca dyrektora ZSO nr 1 w Jeleniej Górze. Jej zdaniem brakuje też więzi między uczniami i rodzicami. - Ci ostatni są tak zabiegani, że nie mają czasu na rozmowę z dzieckiem o szkole i szukają ratunku w poradni - usłyszeliśmy.

- Alarmująco wzrasta liczba osób, które do nas przychodzą, zgłaszając, że ich dzieci nie radzą sobie w szkole i boją się jej - wyjaśnia Beata Toczek, dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Jeleniej Górze. Są wśród nich uczniowie nadpobudliwi, którzy zachowaniem mogą stanowić zagrożenie dla innych, ale nie tylko. Nie brakuje uczniów z objawami depresji. Poradnia kieruje ich do lekarzy specjalistów. W przypadku potwierdzenia się przypadłości, lekarz wydaje decyzję o nauczaniu indywidualnym. Poradnia w tym roku rozpatrzyła pozytywnie kilkadziesiąt takich wniosków. Dotyczą one głównie uczniów szkół gimnazjalnych i licealnych.
Nauczanie indywidualne obejmuje przeprowadzenie 12 godzin lekcyjnych w domu chorego ucznia. Jest droższe od normalnego trybu, bo obejmuje koszty dojazdu nauczyciela.

Do placówki zgłasza się też wielu rodziców, których dzieci mają kłopoty z pisaniem, czytaniem i rachowaniem. Po badaniach poradnia wydaje świadectwa o dysgrafii, dysleksji i dyskalkulii. Tacy uczniowie mają więcej czasu na rozwiązanie testów egzaminacyjnych, a ich błędy traktowane są ulgowo.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Ile macie samochodów w domu (w rodzinie)?

Oddanych
głosów
952
1
39%
2
35%
3 lub więcej
26%
 
Głos ulicy
Góry czy morze?
 
Warto wiedzieć
„Dominacja człowieka dobiegła końca”
Rozmowy Jelonki
Smog latem nie znika
 
Aktualności
Przetarg na stację turystyczną Orle rozstrzygnięty
 
Aktualności
Zachód słońca nad Karkonoszami – Śnieżka w chmurach
 
Inne wydarzenia
To była bez wątpienia wyjątkowa edycja tych ekstremalnych zawodów
 
Aktualności
Kto widział pumę?
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group