Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 6163
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Sześciolatki do szkoły marsz!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 23 października 2008, 9:42
Aktualizacja: 9:44
Autor: Mar
Sześcioletnie dzieci jeszcze w tym roku cieszą się z przedszkolnej beztroski. Ich młodsi koledzy nie będą mieli tego luksusu.
Fot. TEJO
Minister edukacji Katarzyna Hall zapowiada oświatowy zwrot o 180 stopni: zapewnienie jak najlepszych warunków uczniom, wyższe płace i wcześniejsze emerytury dla nauczycieli, ograniczenie roli kuratoriów. I jeden punkt, który rozpala emocje: posłanie sześciolatków do szkół. O tym, że tak będzie, przesądził na wtorkowym posiedzeniu rząd.

Ten pomysł ma samych zwolenników w gronie oświatowych urzędników. Im niżej w hierarchii, tym gorzej. Opór materii czuć u nauczycieli wychowania przedszkolnego. W Jeleniej Górze w obecności kurator dolnośląskiej Beaty Pawłowicz i rzecznika praw dziecka Marka Michalaka ostro zaprotestowała Dorota Duziak: radna i ucząca dzieci w przedszkolu. Argument prosty: dzieciom nie wolno skracać dzieciństwa i skazywać je na niewydolną polską szkołę, gdzie przemoc jest zjawiskiem coraz częstszym.

– W normalnym systemie oświaty pogadanki policyjne o przemocy w szkole nie istnieją, bo takiego fenomenu nie ma – mówi nam Rafał Sołtysiak, socjolog kultury. – W Polsce są niestety codziennością, bo ze świecą szukać placówki, w której nie występują patologiczne zjawiska. Posyłanie dziecka sześcioletniego, czy nawet młodszego w szkolny wir to zamiar bardzo ryzykowny – podkreśla Sołtysiak. – Przy 12-latkach, którzy dojrzewają coraz wcześniej i są coraz bardziej ekspansywni (czują się najsilniejsi w społeczności uczniowskiej), dwa razy młodsze dzieci będą narażone na wiele niedogodności, które mogą skutecznie zniechęcić do całej szkoły – przestrzega.

Tych argumentów nie widzą jednak urzędnicy. – Decyzja o obniżeniu wieku szkolnego jest nieodwołalna – twardo mówi Beata Pawłowicz. Do wielu szkół sześciolatki już chodzą od dawna, bo zorganizowano im tam oddziały zerowe. Nie będzie więc to żaden szok, bo placówki oświaty mają specjalnie przygotowane sale i odpowiednio wyszkolony personel.

Protestują również rodzice. Zakładają fora i portale internetowe, na których swój sprzeciw może wyrazić każdy. Podkreślają, że idea reformy jest dobra, ale szkoły nie są przygotowane. Od kilku miesięcy zbierają podpisy, aby resort zrezygnował z obniżenia wieku szkolnego. Poparło ich ponad 20 tysięcy osób.

– Pani Hall na konsultacje zapraszała samorządy i dyrektorów szkół, a nie rodziców. Nas nikt nie wysłuchał – twierdzi Stanisław Matczak z Forum Rodziców. – Wciąż nie znamy odpowiedzi na kluczowe pytania: Kto się zajmie dziećmi po lekcjach? Dlaczego mają siedzieć w świetlicy ze starszymi dziećmi i opiekunami, którzy nie są ekspertami od wychowania przedszkolnego? Czy to jest poprawianie warunków?

Jeleniogórscy dyrektorzy szkół oficjalnie są „za”, bo inaczej im nie wypada. Trudno protestować przeciwko własnym przełożonym. Widzą też plusy nowego systemu. Idzie niż demograficzny i „dopchanie” szkół młodszymi dziećmi pozwoli nauczycielom na zachowanie etatów.
Ale w rozmowach zakulisowych tak kolorowo już nie jest. Niektórzy szkolni decydenci przyznają – zachowując nazwiska do naszej wiadomości – że boją się roku 2011, kiedy to sześcioletnie dzieci obowiązkowo będą musiały przekroczyć progi szkoły.

– Nie da się od razu odpowiednio wyszkolić nauczycieli, dostosować sal w szkołach, dokupić odpowiedniego sprzętu włącznie z ławeczkami i krzesełkami, zorganizować dodatkowej opieki w świetlicach i zbudować placów zabaw przy szkołach. Nie można tego wszystkiego zrobić na pstryk. Do tego potrzeba czasu – usłyszeliśmy.

Na to Ministerstwo Edukacji obiecuje pieniądze: – Od przyszłego roku ma ruszyć trzyletni rządowy program, na który chcemy przeznaczyć 150 milionów zł, właśnie na doposażenie szkół i tworzenie lepszych warunków – zapewniała Katarzyna Hall. W tym roku na program przewidziano 50 milionów zł z budżetu państwa.

Te kwoty budzą z kolei poczucie goryczy u nauczycieli starszych klas i wyższych stopni szkół. – Nasze zarobki są wciąż poniżej oczekiwań, a tu demoluje się cały system tylko po to, aby dostosować go do tego, co jest w innych krajach i niekoniecznie tam się sprawdziło – mówi nam proszący o zachowanie anonimowości nauczyciel historii jednego z jeleniogórskich liceów.

Niewykluczone, że sprawa upadnie wobec rosnącej liczby krytyków. Pozostanie niepokój rodziców, których opinii nie słucha kolejna ekipa zbawiająca oświatę głównie na podstawie własnego widzimisię.
Mar/tejo

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group