Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 12852
Zalogowanych: 48
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Superliga: Było ciężko, ale dały radę!

Środa, 12 kwietnia 2017, 19:39
Aktualizacja: Czwartek, 13 kwietnia 2017, 21:55
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Superliga: Było ciężko, ale dały radę!
Fot. Tomek Raczyński
Szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra z ogromną radością przyjęły dźwięk syreny kończącej spotkanie 25. kolejki PGNiG Superligi, w którym na parkiecie hali przy ul. Złotniczej podejmowały głównego rywala w walce o ligowy byt – Olimpię Beskid Nowy Sącz.

Stawka środowego spotkania sparaliżowała oba zespoły, które popełniały mnóstwo błędów. Na samym początku lepiej wystartowały miejscowe, które w 6. minucie prowadziły 3:1, a na ławkę powędrowała na dwie minuty Choromańska. Wydawało się, że to doskonała okazja, aby odskoczyć bardziej od rywalek, ale trzy minuty później był niespodziewanie 3:4. W kolejnych minutach trwał wyrównany pojedynek ze wskazaniem na Olimpię, która kilkukrotnie osiągała dwubramkową przewagę - ostatni raz w 22. minucie, gdy na tablicy wyników było 7:9. Przed przerwą najsłabsze (obecnie) zespoły Superligi zadawały cios za cios i do szatni schodziły przy stanie 13:13.

Po zmianie stron dwa gole z rzędu zdobyły jeleniogórzanki (15:13), jednak w 36. minucie było już 15:16. Od stanu 17:18 trzy gole pod rząd dobyły podopieczne Michała Pastuszko (20:18), a nasz zespół ponownie grał w przewadze, czego w całym meczu wielokrotnie nie wykorzystywał tracąc bramki. Podobnie było i tym razem, jednak w 47. minucie udało się odskoczyć na 22:19. Każdy kolejny gol po stronie żółto-niebieskich mógł wprowadzić spokój w ich szeregach, ale zupełnie niepotrzebnie Natalia Janas "dorobiła się" kary indywidualnej. KPR grając w osłabieniu nie stracił przewagi (było 24:21), ale chwilę później przyjezdne zdobyły trzy gole pod rząd i kibice znowu zadrżeli o końcowy wynik. Przy stanie 24:24 na ławkę kar po raz drugi powędrowała Dzidek (Olimpia), ale zamiast wykorzystać w końcu grę w przewadze, po chwili Natalia Janas również dostała karę i siły się wyrównały. Wojna nerwów obfitowała w kolejne błędy z obu stron, gospodynie w 58. minucie prowadziły 26:24, ale i tym razem ekipa z Nowego Sącza, która w Karkonosze przyjechała w składzie 11-osobowym - wyrównała. Na niespełna minutę przed końcem najbardziej doświadczona Joanna Załoga uradowała grupkę wiernych fanów jeleniogórzanek, a najwięcej emocji było w ostatnich sekundach spotkania. Rozpaczliwy atak gości nieczysto przerwała Asia Załoga, za co na 1,5 sekundy przed końcową syreną dostała dwie minuty. Decydujący rzut okazał się nieskuteczny - zablokowany przez obronę KPR-u i w hali przy ul. Złotniczej wybuchła szalona radość!

KPR Jelenia Góra - Olimpia Beskid Nowy Sącz 27:26 (13:13)
KPR:
Ciesiółka, Filończuk - Kobzar 9, Załoga 5, Bilenia 5, Tomczyk 3, Janas 2, Maziarz 1, Jasińska 1, Oreszczuk 1, Skowrońska, Kanicka.
Olimpia: Sach, Szczurek - Smbatian 7, Leśniak 7, Płachta 3, Pinda 3, Dzidek 3, Choromańska 2, Luberecka 1, Nosal, W. Szczecina.

Kary: 10' (KPR) - 12' (Olimpia).
Widzów: 70.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
287
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group