Czwartek, 4 marca
Imieniny: Eugeniusza, Kazimierza
Czytających: 6892
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Superliga: Było ciężko, ale dały radę!

Środa, 12 kwietnia 2017, 19:39
Aktualizacja: Czwartek, 13 kwietnia 2017, 21:55
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Superliga: Było ciężko, ale dały radę!
Fot. Tomek Raczyński
Szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra z ogromną radością przyjęły dźwięk syreny kończącej spotkanie 25. kolejki PGNiG Superligi, w którym na parkiecie hali przy ul. Złotniczej podejmowały głównego rywala w walce o ligowy byt – Olimpię Beskid Nowy Sącz.

Stawka środowego spotkania sparaliżowała oba zespoły, które popełniały mnóstwo błędów. Na samym początku lepiej wystartowały miejscowe, które w 6. minucie prowadziły 3:1, a na ławkę powędrowała na dwie minuty Choromańska. Wydawało się, że to doskonała okazja, aby odskoczyć bardziej od rywalek, ale trzy minuty później był niespodziewanie 3:4. W kolejnych minutach trwał wyrównany pojedynek ze wskazaniem na Olimpię, która kilkukrotnie osiągała dwubramkową przewagę - ostatni raz w 22. minucie, gdy na tablicy wyników było 7:9. Przed przerwą najsłabsze (obecnie) zespoły Superligi zadawały cios za cios i do szatni schodziły przy stanie 13:13.

Po zmianie stron dwa gole z rzędu zdobyły jeleniogórzanki (15:13), jednak w 36. minucie było już 15:16. Od stanu 17:18 trzy gole pod rząd dobyły podopieczne Michała Pastuszko (20:18), a nasz zespół ponownie grał w przewadze, czego w całym meczu wielokrotnie nie wykorzystywał tracąc bramki. Podobnie było i tym razem, jednak w 47. minucie udało się odskoczyć na 22:19. Każdy kolejny gol po stronie żółto-niebieskich mógł wprowadzić spokój w ich szeregach, ale zupełnie niepotrzebnie Natalia Janas "dorobiła się" kary indywidualnej. KPR grając w osłabieniu nie stracił przewagi (było 24:21), ale chwilę później przyjezdne zdobyły trzy gole pod rząd i kibice znowu zadrżeli o końcowy wynik. Przy stanie 24:24 na ławkę kar po raz drugi powędrowała Dzidek (Olimpia), ale zamiast wykorzystać w końcu grę w przewadze, po chwili Natalia Janas również dostała karę i siły się wyrównały. Wojna nerwów obfitowała w kolejne błędy z obu stron, gospodynie w 58. minucie prowadziły 26:24, ale i tym razem ekipa z Nowego Sącza, która w Karkonosze przyjechała w składzie 11-osobowym - wyrównała. Na niespełna minutę przed końcem najbardziej doświadczona Joanna Załoga uradowała grupkę wiernych fanów jeleniogórzanek, a najwięcej emocji było w ostatnich sekundach spotkania. Rozpaczliwy atak gości nieczysto przerwała Asia Załoga, za co na 1,5 sekundy przed końcową syreną dostała dwie minuty. Decydujący rzut okazał się nieskuteczny - zablokowany przez obronę KPR-u i w hali przy ul. Złotniczej wybuchła szalona radość!

KPR Jelenia Góra - Olimpia Beskid Nowy Sącz 27:26 (13:13)
KPR:
Ciesiółka, Filończuk - Kobzar 9, Załoga 5, Bilenia 5, Tomczyk 3, Janas 2, Maziarz 1, Jasińska 1, Oreszczuk 1, Skowrońska, Kanicka.
Olimpia: Sach, Szczurek - Smbatian 7, Leśniak 7, Płachta 3, Pinda 3, Dzidek 3, Choromańska 2, Luberecka 1, Nosal, W. Szczecina.

Kary: 10' (KPR) - 12' (Olimpia).
Widzów: 70.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group