Czwartek, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 6248
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Strażacy w pogotowiu

Piątek, 23 września 2005, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 12 stycznia 2006, 19:51
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Wybierając numer 112 z telefonu stacjonarnego, dodzwonimy się do straży pożarnej. – W zależności od zgłoszenia, dyżurny przekieruje rozmowę na policję albo na pogotowie ratunkowe – mówi Arkadiusz Motylski, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim.
Bezpłatny międzynarodowy numer alarmowy 112 działa w powiecie lwóweckim od początku września.

Dotychczas odebraliśmy dwa zgłoszenia pod tym numerem. Dotyczyły zasłabnięć. Rozmowy zostały przekierowane do pogotowia ratunkowego – mówi Arkadiusz Motylski, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku. Jak podkreślił, mieszkańcy dzwonią często tylko po to, aby sprawdzić, czy numer alarmowy rzeczywiście działa.

PSP w związku z wprowadzeniem numeru 112 musiała zakupić cyfrowe aparaty telefoniczne, które kosztowały około 1300 zł. Zamontowano również trzy dodatkowe linie telefoniczne. – Brakuje nam jeszcze rejestratora rozmów. Kosztuje co najmniej 10 tys. zł – mówi komendant. Zakup tego urządzenia dofinansuje starostwo.

Na powiatowym stanowisku kierowania przez całą dobę czuwa dyżurny. – Jeśli będzie trzeba organizować działania, to jedna osoba na pewno sobie nie poradzi. Reakcja musi być błyskawiczna. Gdy coś nagłego się wydarzy, nie będzie czasu, aby odbierać rozmowy z numeru alarmowego 112 – martwi się Julia Duszyńska, dyżurny operacyjny powiatu. Uważa, że konieczne będzie zatrudnienie jeszcze jednego pracownika. Jednak na razie nie zanosi się na to, bo nie ma wolnych etatów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group