Sobota, 27 czerwca
35°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Ciekawe miejsca Otworzyli kolejne tajne przejście w Zamku Czocha. To dopiero początek zmian Edukacja Świadectwa odebrane, czas na wakacje! Aktualności Kurtyna wodna w centrum Jeleniej Góry i w Cieplicach 112 Kolizja na Karola Miarki Inwestycje Wodnik ma pieniądze na odbudowę oczyszczalni Aktualności Szybkie zdjęcia bez wychodzenia z urzędu Kilometry KD Retro wraca na trasę Jelenia Góra – Karpacz Wiadomości z miasta Prezydent Jeleniej Góry z wotum zaufania i absolutorium Edukacja Zmarła Jadwiga Dąbrowska Kryminał Groził śmiercią kobiecie i dzieciom Uzdrowisko Cieplice Nowość w Uzdrowisku Cieplice – kąpiel perełkowa w basenie termalnym Aktualności Wyrobiska Góry Wapiennej skrywają historię sprzed wieków Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Aktualności Złoto dla KANS! Kuba Smolarek najlepszy w Gdańsku Piłka nożna Karkonosze z nowym trenerem Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły
reklamy

Stare mięcho nie u nas

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

Pochodzące z 1983 roku liofilizowane mięso w puszkach, sprowadzone do Polski ze Szwecji jako pożywienie dla zwierząt, a wykorzystywane do przygotowywania posiłków m.in. w przedszkolach i stołówkach oraz w zakładach garmażeryjnych, do Jeleniej Góry nie dotarło – tak wynika z informacji sanepidu.

reklamy

Po szokującej informacji podanej przez ogólnopolskie media, z której wynikało, że spreparowane mięso w puszkach przeznaczone do żywienia zwierząt z datą produkcji m.in. rok 1983 przez ponad dwa lata było wykorzystywane w Polsce do przygotowywania posiłków m.in. dla przedszkolaków i stołówkach szkolnych, wielu rodziców wpadło w panikę. Innym mieszkańcom w gardłach stanęły również zakupione w większych sklepach sprowadzane i paczkowane krokiety czy pierogi z mięsem.

Rodzice masowo zaczęli odwiedzać przedszkola i dopytywać się czy aby ich pociechy nie jadły tego świństwa oraz gdzie kupowane są produkty do przygotowywania posiłków dla maluchów. Kilka takich telefonów odebrała m.in. Bogumiła Lepieszo, dyrektorka Przedszkola nr 10 w Jeleniej Górze.

– Rodzice przychodzili i dzwonili pytając o tą sprawę – mówi. – U nas nigdy jednak nie kupowaliśmy konserw. Jestem przeciwniczką takiego żywienia. Nie mam zaufania do żadnych puszek, dlatego ich nie kupuję, nawet do domu. Wszystkie półprodukty i surowce, które kupujemy do przygotowywania posiłków dla dzieci, są świeże i kupowane w sprawdzonych sklepach. Na każdy produkt mamy dokument. Od zawsze ze szczególną ostrożnością sprawdzamy datę ważności Nic złego naszym dzieciom się nie może stać – zapewnia B. Lepieszo. W podobnym tonie wypowiadają się dyrektorki innych przedszkoli jeleniogórskich nie kryjąc oburzenia dla tego, kto nieodpowiedzialnie wprowadził mięso do obrotu.

Damian Kucharski, właściciel jednej z firm garmażeryjnych w Jeleniej Górze, nie boi się kontroli sanepidu w swoim zakładzie, bo do produkcji wykorzystuje tylko świeże mięso. Kupuje je w sklepach, w których widzi jak jest ono przygotowywane do sprzedaży. – Nie ufam też marketom, na których się kiedyś zawiodłem kupując dla siebie do domu udka, które po upieczeniu zrobiły się wielkości skrzydełek – mówi.

– Prowadzimy małą firmę, w której wszystko jest robione domowym sposobem, gdzie wszystko jest świeże, co potwierdzają kontrole sanepidu. Mam tylko nadzieję, że ludzie przez tą aferę nie przestaną kupować pakowanych pierogów czy krokietów. Nasze regionalne produkty są naprawdę zdrowe, a wykorzystywanie do produkcji puszkowanego mięsa dla mnie osobiście jest ogromnym szokiem. Tak to jednak bywa przy produkcji masowej.

Jak mówi Lilianna Ślawska, kierownik oddziału nadzoru Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Jeleniej Górze, mieszkańcy mogą być spokojni. Jak wynika z wstępnych informacji, do nas to mięso nie dotarło.

– Obecnie małopolski sanepid sprawdza dokumenty i ustala, w które rejony Polski zostało ono przekazane – mówi. Nie dostaliśmy informacji o tym, że to mięso mogło trafić do Jeleniej Góry czy okolic. Jeżeli jakiekolwiek faktury wskazywałyby na to, że mięso zostało sprzedane jeleniogórskim przedsiębiorcom, poinformujemy o tym w ciągu 12 godzin. W takich przypadkach nasi pracownicy podjęliby działania jak najszybszego dotarcia do tego miejsca i wycofania produktu z obrotu.

- Otrzymaliśmy odgórne zalecenie o jeszcze bardziej szczegółowym sprawdzaniu wszelkich zakładów garmażeryjnych czy stołówek i jadłodajni, restauracji. Ponadto co roku w naszych planach kontroli na wrzesień i październik wypadają właśnie kontrole punktów gastronomicznych. Wówczas sprawdzamy pochodzenie surowców, prosimy o przedstawienie dokumentów poświadczających datę przydatności do spożycia oraz miejsce zakupu surowców.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Księgowa / Księgowy Spółka ENERGOBEST z siedzibą w Jeleniej Górze zatrudni na stanowisko: Księgowa / Księgowy z doświadczeniem oraz znajomością programu Comarch Optima.… Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko …
reklamy

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka