Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 5939
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Smutne pożegnanie z Jelenią Góra

Wiadomości: Superliga
Piątek, 2 września 2011, 20:33
Aktualizacja: Sobota, 3 września 2011, 14:54
Autor: Przemo
Fot. Tomasz Raczyński
Na inaugurację rozgrywek PGNiG Superligi UKS Finepharm Polkowice (wcześniej Jelenia Góra) uległ wicemistrzyniom Polski SPR–owi Lublin 27:48!

Szczypiornistki z Lublina przeważały w każdym elemencie gry, wykorzystując proste błędy w rozegraniu polkowiczanek. Jedynie do przerwy gra Finepharmu wyglądała przyzwoicie. Od stanu 3:4 rywalki zaczęły mozolnie odjeżdżać i na przerwę schodziły przy rezultacie 13:19.

Druga połowa to już popis skuteczności lublinianek i katastrofalna gra na rozegraniu Finepharmu. Proste straty i strzały z nieprzygotowanych pozycji sprawiły, że w 39. minucie SPR prowadził już różnicą 10 goli. Trzy minuty później boisko musiała opuścić Iveta Matouskova, która „dorobiła się” trzeciej dwuminutowej kary, a w konsekwencji czerwonej kartki. W ostatnich 10 minutach posypały się gole dla przyjezdnych. W popisowej akcji z kontry była zawodniczka KPR-u Jelenia Góra – Agnieszka Kocela zagrała do Repelewskiej doprowadzając do stanu 25:44. Od tego momentu lublinianki wyraźnie przyspieszyły chcąc uzyskać przewagę 20 goli. Jak się okazało przyszło im to z łatwością, ostatecznie UKS Finepharm Polkowice uległ wicemistrzyniom Polski 27:48.

Finepharm zagrał w tym spotkaniu w nowych strojach z logiem gminy Polkowice.

Po meczu powiedzieli:

Agnieszka Kocela (SPR): Jak weszłam do tej hali, to złapał mnie stres, prawie mnie sparaliżowało. Pierwsza połowa była niechlujna w naszym wykonaniu, zrobiłyśmy za dużo głupich błędów i miałyśmy kiepską skuteczność. W drugiej połowie zmobilizowałyśmy się, dużo bloków, obronionych piłek i z tego szły kontry.

Była zawodniczka KPR-u była wspierana z trybun przez swoje koleżanki z Jeleniej Góry z czego nie kryła radości i zapowiedziała, że w sobotę (3.września) będzie w hali kibicować drużynie KPR-u, by im się odwdzięczyć.

Mirosław Uram (Finepharm): Spodziewaliśmy się, że przegramy ten mecz, byliśmy na straconej pozycji bo wszyscy wiedzieli, że gramy z wicemistrzem Polski.

Na pytanie odnośnie przeniesienia klubu do Polkowic trener odpowiadał bez konkretów: - Zgłaszaliśmy się do Prezydenta o pomoc. Uważam, że wszyscy jesteśmy dorośli. Jeśli Pan Prezydent mówi, że w mieście pieniędzy nie ma, to nie ma. Bardzo mi przykro, że dla Sudetów i Karkonoszy znalazły się pieniądze, a dla nas nie.

Jednak jak podkreśla Mirosław Uram, nie wszystko jeszcze stracone: - Jestem zadowolony bo urzędnicy z Miasta odezwali się dzisiaj do mnie i wspólnie z prezesem Czarneckim jesteśmy umówieni na rozmowę z Prezydentem.

W sytuacji gdy podjęto już decyzję o wyprowadzce do Polkowic rozmowy w Ratuszu wydają się „musztardą po obiedzie”, ale trener Finepharmu zapowiedział, że wszystko można jeszcze odwrócić.

Sytuację w klubie Finepharmu będziemy na bieżąco śledzić.

UKS Finepharm Polkowice – SPR Lublin 27:48 (13:19)

UKS: Aleksandra Baranowska, Demiańczuk – Kasparzak 5, Konarzewska 5, Stochaj 4, Matouskova 4, Pawliszak 4, Wasiucionek 2, Skoczyńska 2, M. Dziatkiewicz 1, E. Dziatkiewicz, M. Hofmańska, Słowik.

SPR: Anna Baranowska, Gawlik – Repelewska 10, Majerek 8, Mihdaliova 7, Stasiak 6, Kocela 5, Rola 5, Figiel 3, Wilczek 2, Danielczuk 1, Wojdat 1.

Kary: Finepharm 8 minut (w tym czerwona kartka dla Matouskovej), SPR 4 minuty.

Sędziowali: Bosak i Hagdej (Sandomierz).

Wkrótce galeria zdjęć z tego pojedynku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~tentaris 3-09-2011 9:35
Hahaha! I dobrze Ci tak sprzedawczyku Mirku :P
~rrrr 3-09-2011 20:17
wstyd nie ma miejsca dla takiego klubu sport w jelonce to chyba utopia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group