Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 12816
Zalogowanych: 59
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Sąsiedzi: Pies wyje. Właścicielka: To przejściowe

Wtorek, 17 lutego 2015, 7:30
Aktualizacja: Środa, 18 lutego 2015, 7:39
Autor: Mea
Jelenia Góra: Sąsiedzi: Pies wyje. Właścicielka: To przejściowe
Fot. Mea
– Pies całymi dniami wyje – twierdzi mieszkaniec budynku wielorodzinnego przy ul. Wolności w Cieplicach. Właścicielka zwierzaka tłumaczy, że pies wzięty ze schroniska musi przyzwyczaić się do nowego domu. Uwierzyć, że nikt go nie zostawi. Sprawa trafiła do sądu.

- Sąsiedzi wzięli starego, chorego psa ze schroniska, który już od ok. miesiąca wyje całymi dniami. Nie mogę spokojnie posiedzieć w domu, ani wyspać się, bo w nocy pracuję i rano potrzebuję mieć spokój. Już parę razy informowałem straż miejską o wyjącym psie i były interwencje w tej sprawie. Rozmawiałem też z właścicielką psa, ale to nic nie dało. Zgłosiłem sprawę również właścicielce mieszkania, która nic w tej kwestii nie zrobiła. Twierdziła, że się czepiam – skarży się Krzysztof Kuik, mieszkaniec Cieplic.

Straż miejska potwierdziła takie zgłoszenia. - Sprawdziliśmy je. Pies wyje, gdy podchodzi się do drzwi. Sprawa została skierowana do sądu - informuje Jerzy Górniak, komendant Straży Miejskiej w Jeleniej Górze.

- Na początku stycznia wzięłam psa ze schroniska. Jest wiekowy i schorowany - opowiada właścicielka Porto. - Już po paru dniach sąsiadka zwróciła mi uwagę, że pies wyje. Wytłumaczyłam jej, że musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Zwróciłam się do psiego psychologa, który poradził ćwiczenie z psem, tzw. wychodzenie z domu, by wiedział, że wrócę. Niestety, sąsiedzi zaczęli wzywać straż miejską, co więcej podczas interwencji funkcjonariuszy, sąsiadka wtargnęła do mojego mieszkania. Kiedy pewnego dnia wróciłam do domu spotkałam jednego z sąsiadów pod moimi drzwiami. Nagrywał wycie Porto. A przecież wiadomo, że większość psów tak reaguje, gdy ktoś obcy podchodzi do drzwi - mówi właścicielka zwierzaka.

Potwierdza to jej współlokator. - Wychodzę z domu na parę godzin, więc nie jest tak, że pies jest cały dzień sam w domu. Chcieliśmy pomóc zwierzęciu dożyć w dobrych warunkach, a teraz mamy sprawę w sądzie - opowiada.

Właścicielka mieszkania twierdzi, że to nie pierwsi jej najemcy, którzy mają problem z sąsiadami. - Wynajmuję mieszkanie od paru lat i już wcześniej były problemy, bo: dziecko za głośno płacze, kot miauczy, bo śmierdzi kotem na klatce schodowej, a teraz, że pies głośno szczeka. Kiedy otrzymałam kolejne zgłoszenie, przyjechałam do mieszkania, by sprawdzić, co się dzieje i nie słyszałam, by pies wył - mówi.

Elżbieta Matiasz, inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Jeleniej Górze wyjaśnia zachowanie zwierzaka. - Pies był wzięty ze schroniska, jest wiekowy. Niewiele wychodził na dwór, przeważnie siedział w klatce. Teraz jest bardzo dobrze traktowany. Jeśli właścicielka wychodzi do pracy, pies ma prawo popiskiwać, bo musi się przyzwyczaić do nowej sytuacji i uwierzyć, że nikt go nie zostawi na zawsze - twierdzi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
272
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
 
Karkonosze
Chmury płyną a góry stoją
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group