Niedziela, 19 września
Imieniny: Konstancji, Teodora
Czytających: 4768
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Sąsiedzi: Pies wyje. Właścicielka: To przejściowe

Wtorek, 17 lutego 2015, 7:30
Aktualizacja: Środa, 18 lutego 2015, 7:39
Autor: Mea
Jelenia Góra: Sąsiedzi: Pies wyje. Właścicielka: To przejściowe
Fot. Mea
– Pies całymi dniami wyje – twierdzi mieszkaniec budynku wielorodzinnego przy ul. Wolności w Cieplicach. Właścicielka zwierzaka tłumaczy, że pies wzięty ze schroniska musi przyzwyczaić się do nowego domu. Uwierzyć, że nikt go nie zostawi. Sprawa trafiła do sądu.

- Sąsiedzi wzięli starego, chorego psa ze schroniska, który już od ok. miesiąca wyje całymi dniami. Nie mogę spokojnie posiedzieć w domu, ani wyspać się, bo w nocy pracuję i rano potrzebuję mieć spokój. Już parę razy informowałem straż miejską o wyjącym psie i były interwencje w tej sprawie. Rozmawiałem też z właścicielką psa, ale to nic nie dało. Zgłosiłem sprawę również właścicielce mieszkania, która nic w tej kwestii nie zrobiła. Twierdziła, że się czepiam – skarży się Krzysztof Kuik, mieszkaniec Cieplic.

Straż miejska potwierdziła takie zgłoszenia. - Sprawdziliśmy je. Pies wyje, gdy podchodzi się do drzwi. Sprawa została skierowana do sądu - informuje Jerzy Górniak, komendant Straży Miejskiej w Jeleniej Górze.

- Na początku stycznia wzięłam psa ze schroniska. Jest wiekowy i schorowany - opowiada właścicielka Porto. - Już po paru dniach sąsiadka zwróciła mi uwagę, że pies wyje. Wytłumaczyłam jej, że musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Zwróciłam się do psiego psychologa, który poradził ćwiczenie z psem, tzw. wychodzenie z domu, by wiedział, że wrócę. Niestety, sąsiedzi zaczęli wzywać straż miejską, co więcej podczas interwencji funkcjonariuszy, sąsiadka wtargnęła do mojego mieszkania. Kiedy pewnego dnia wróciłam do domu spotkałam jednego z sąsiadów pod moimi drzwiami. Nagrywał wycie Porto. A przecież wiadomo, że większość psów tak reaguje, gdy ktoś obcy podchodzi do drzwi - mówi właścicielka zwierzaka.

Potwierdza to jej współlokator. - Wychodzę z domu na parę godzin, więc nie jest tak, że pies jest cały dzień sam w domu. Chcieliśmy pomóc zwierzęciu dożyć w dobrych warunkach, a teraz mamy sprawę w sądzie - opowiada.

Właścicielka mieszkania twierdzi, że to nie pierwsi jej najemcy, którzy mają problem z sąsiadami. - Wynajmuję mieszkanie od paru lat i już wcześniej były problemy, bo: dziecko za głośno płacze, kot miauczy, bo śmierdzi kotem na klatce schodowej, a teraz, że pies głośno szczeka. Kiedy otrzymałam kolejne zgłoszenie, przyjechałam do mieszkania, by sprawdzić, co się dzieje i nie słyszałam, by pies wył - mówi.

Elżbieta Matiasz, inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Jeleniej Górze wyjaśnia zachowanie zwierzaka. - Pies był wzięty ze schroniska, jest wiekowy. Niewiele wychodził na dwór, przeważnie siedział w klatce. Teraz jest bardzo dobrze traktowany. Jeśli właścicielka wychodzi do pracy, pies ma prawo popiskiwać, bo musi się przyzwyczaić do nowej sytuacji i uwierzyć, że nikt go nie zostawi na zawsze - twierdzi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (146) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group