Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 15334
Zalogowanych: 80
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Pijaństwo przy kościele

Czwartek, 21 września 2006, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 22 września 2006, 8:01
Autor: Angelika Grzywacz
Jelenia Góra: Pijaństwo przy kościele
Fot. Angelika Grzywacz
Spożywających tanie wino meneli obserwują wycieczki, które przechodzą przez skwer. Ten mógłby być wizytówką miasta, ale nie jest. Po zapadnięciu zmroku ludzie boją się tamtędy chodzić. Z reprezentacyjnego miejsca „element” zrobił sobie melinę.

Chodzi o placyk przy zabytkowym kościele prawosławnym, blisko świątyni garnizonowej. Róg ulic 1 Maja i Klonowica.
– Mężczyźni, którzy tam przesiadują, bywają agresywni. Wulgarnie się odzywają. Jak miasto może tak zaniedbać punkt, w którym powinni wypoczywać turyści, a nie upijać się okoliczni menele? – pyta Magdalena Romaniuk.

Jaka jest rzeczywistość, widzi każdy jeleniogórzanin i turysta. Niemal o każdej porze ławki są zajęte przez mężczyzn, najczęściej pijanych. Spożywając alkohol konspirują. Wiedzą, że straż miejska ma na nich oko. Butelki z winem trzymają w papierowych torbach. Piją „elegancko” w plastikowych kubeczkach.

– Nie mamy prawa, aby wysłać tam funkcjonariuszy po cywilnemu. Kiedy umundurowane patrole tam przechodzą, panowie chowają „rekwizyty”. Nie możemy tych ludzi stamtąd wygonić – tłumaczy dyżurny strażnik miejski.
Jacek Winiarski, zastępca komendanta SM, podkreśla, że patrole przechodzą tamtędy bardzo często o każdej porze dnia i nocy.
– Mamy tam specjalne punkty sprawdzania obecności patroli – mówi. Sytuacja poprawiła się. – Kiedyś znacznie częściej dochodziło na skwerku do dewastacji i awantur niż dziś – zaznacza J. Winiarski.

Innego zdania są mieszkańcy. Ich zdaniem to wstyd, że zagraniczne wycieczki widzą, jak w miejscu, w którym są tablice informacyjne o zabytkach i atrakcjach Jeleniej Góry, pijani i nieprzyjemnie pachnący panowie urządzają sobie libacje.

– Nie mogę nawet wyjść przed dom z dzieckiem, bo na ławkach ciągle pełno pijaków – mówi pani Alicja, która mieszka w okolicy. – Dziecka samego też z domu nie wypuszczę bo strach przecież – dodaje.

Do niekorzystnego obrazu tego miejsca przyczyniają się także uczniowie okolicznej szkoły, popularnej „handlówki”. Podczas przerw chowają się w zakamarkach i bramach kamienic. Palą papierosy, zostawiają setki niedopałków. Nie zachowują się grzecznie.

Mieszkańcy oczekuja rozwiązania problemu, a nie bezradności strażników.
– Jedynym rozwiązaniem byłaby tu zamontowana kamera monitorująca – tłumaczy mł. insp. Piotr Kowalski, dyżurny strażnik.
Pozwoliłaby ona namierzyć łamiących zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Rejestrowałaby także inne wydarzenia, które dzieją się w tym miejscu.

Często dochodzi tu do bójek i awantur. Jeszcze częściej stróże prawa przyjeżdżają za późno, aby skutecznie interweniować.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1156
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Kolizja z radiowozem
 
Aktualności
Kryształowy weekend w Piechowicach – wspomnień czar
 
Karkonosze
Karkonoskie wodospady Kamieńczyka i Szklarki na podium
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group