Piątek, 15 stycznia
Imieniny: Domosława, Pawła
Czytających: 10658
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Okradają altany działkowe. Za przyzwoleniem właścicieli?

Czwartek, 11 sierpnia 2011, 7:53
Aktualizacja: 9:19
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Okradają altany działkowe. Za przyzwoleniem właścicieli?
Fot. Krzysztof Dudek
Jak wynika z nieoficjalnych źródeł w każdym miesiącu okradane i dewastowane jest po kilkanaście altan działkowych. Na policję zgłaszane jest tylko kilka takich włamań. Dlaczego? Wielu właścicieli uważa, że szkody są za małe by policja zajęła się ściganiem sprawców.

Wiosną nieznani złodzieje włamali się do altany pana Mariusza przy ul. Działkowicza na Zabobrzu. Ukradli zabawki jego dziecka, parawan, namiot, kurtkę narciarską, batony, zupki w proszku i inne rzeczy. Straty zostały oszacowane na około 800 zł. Pan Mariusz zgłosił sprawę na policję i w lipcu doczekał się efektów pracy funkcjonariuszy.

– Otrzymałem zawiadomienie, że złapano złodzieja, który wpadł w ręce policji zupełnie przypadkiem, przy okazji innego postępowania. Okazało się, że jest to ponad 20 - letni jeleniogórzanin, który wszystkie skradzione rzeczy sprzedał jakiemuś paserowi na bazarze za 100 zł. Szczerze mówiąc nie wierzyłem, że sprawcę uda się ująć – mówi pan Mariusz.

Tymczasem w lipcu nieustaleni dotąd złodzieje włamali się na działkę pana Mariusza kolejny raz. Tym razem wynieśli z niej cały komplet drewnianego placu zabaw, w tym huśtawkę, zjeżdżalnię i drabinkę. Sprawa również została zgłoszona na policję.

W tym roku okradziona została też działka pani Leokadii z ul. Wojska Polskiego w Jeleniej Górze. Złodzieje wyłamali zamki w drzwiach do altany i ukradli z niej narzędzia ogrodowe, ozdoby, ubrania i żywność. Kobieta nie zgłosiła sprawy na policję.
- To nie były drogie rzeczy. Mnie będą ciągać po komisariatach i sądach, a na końcu złodziej nie poniesie żadnych konsekwencji, bo sędzia uzna, że była to niska szkodliwość czynu. Poza tym ten złodziej jeszcze mi coś zrobi z zemsty i taki będzie finał. Złodzieje okradli nie tylko moją działkę, takie włamania mają miejsce kilka razy w miesiącu i nikt nic z tym nie robi – mówi pani Leokadia.

Niewielu zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że dopóki nie ma zgłoszenia o kradzieży czy włamaniu, policja nie może działać i sprawcy rzeczywiście czują się coraz bardziej bezkarni.
- Złodzieje prędzej czy później wpadają w ręce policji, ale ich kara zależy od tego ile kradzieży czy włamań uda się im udowodnić, czyli o ilości zgłoszeń przez osoby poszkodowane. Kiedy brakuje zeznań osób okradzionych, sprawcy nie można postawić zarzutów – mówią policjanci.

Pan Mariusz dodaje, że im więcej osób zacznie zgłaszać szkody wyrządzone przez „altankowych złodziei”, tym skuteczniejsze kroki w celu ich złapania i ukarania zacznie podejmować policja. Obecne policyjne statystyki mówią bowiem o sporadycznych kradzieżach czy włamaniach do altan, a w rzeczywistości jest ich do kilkunastu w miesiącu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group