Niedziela, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 1966
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ochroną w łobuzów

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 27 grudnia 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Fot. Angelika Grzywacz
Wandalizm jest zmorą Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego, który liczy, że w przyszłorocznej uchwale budżetowej znajdą się pieniądze na monitorowanie przystanków, co skutecznie ma odstraszyć chuliganów.

Dewastacja wiat przystankowych, na których remont MZK wydaje setki tysięcy złotych rocznie, spędza sen z powiek pracownikom przewoźnika.
– W ciągu roku za pieniądze, które przeznaczamy na remont przystanków i zniszczonych przez chuliganów pojazdów, można byłoby kupić jeden nowy autobus. Nie mamy jednak pieniędzy na wynajęcie ochrony. Kiedyś pojawił się taki projekt monitorowania nocnych autobusów i przystanków, niestety nie miasto nie przyznało nam pieniędzy – wyjaśnia Leszek Chmielewski, kierownik działu marketingu.

Tymczasem zastępca prezydenta Jeleniej Góry Jerzy Łużniak tłumaczy, że rokrocznie na MZK idą miliony, a zabezpieczenie wiat przystankowych nie należy do zadań miasta, ale właśnie przewoźnika.
– Jeśli stać go na zatrudnienie firmy do sprzątania przystanków, to tym bardziej powinni wygospodarować pieniądze na ich ochronę – tłumaczy Jerzy Łużniak.
– Takich rozwiązań oczekuję. MZK jest zakładem budżetowym, który łączy w sobie dwie funkcje: zarządcy komunikacji zbiorowej i wykonawcy. Rozwiązaniem wielu problemów MZK byłoby przekształcenie go w spółkę i prywatyzacja – usłyszeliśmy.

MZK już teraz złożył szereg pism i wniosków w nadziei, że uda się pozyskać dodatkowe złotówki na usprawnienie funkcjonowania firmy.
– Jakie nowe pomysły poprawienia obsługi komunikacji mają pracownicy? – Chcielibyśmy, aby pojawiły się dodatkowe kursy, dzięki którym moglibyśmy lepiej obsłużyć dawne koszary, gdzie obecnie jest urząd pracy i archiwum państwowe oraz Kolegium Karkonoskie – mówi Leszek Chmielewski.
Poza tym wiele kursów nie ma pętli, na których kierowcy mogliby bezpiecznie zakręcić.

A co na to pasażerowie?
– Dla mnie nie ma to znaczenia, czy ochroną przystanków zajmie się MZK, czy miasto – mówi Alicja Zalewska. – Chciałabym jednak czuć się bezpiecznie czekając po zmroku na autobus, a poza tym dobrze byłoby schować się gdzieś przed deszczem – dodaje.
– Wandale byli, są i będą, a tłumaczenie, że nie ma pieniędzy na ochronę niczego nie zmienia. Pieniądze idą i tak. Jak nie na ochronę to na naprawę, więc może warto byłoby się zastanowić i nie wyrzucać ich w błoto – podsumowuje Dariusz, który codziennie z autobusów i przystanków MZK korzysta kilkakrotnie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (35) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group