Wtorek, 22 czerwca
Imieniny: Pauliny, Jana, Tomasza
Czytających: 3501
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Marsz poparcia dla Gruzinów – grzech obojętności jeleniogórzan

Piątek, 22 sierpnia 2008, 19:56
Aktualizacja: Sobota, 23 sierpnia 2008, 8:03
Autor: TEJO/ KTL
JELENIA GÓRA: Marsz poparcia dla Gruzinów – grzech obojętności jeleniogórzan
Fot. TEJO
Jedynie garstka mieszkańców wzięła udział w piątkowym w marszu solidarności z napadniętymi przez Rosję Gruzinami. Na gest poparcia nie stać było przedstawicieli partii politycznych, „Solidarności” i jeleniogórskich radnych.

Z inicjatywy Oliwera Kubickiego z Klubu Młodej Prawicy, mieszkańcy miasta, którzy czuli duchową wieź z Gruzją i potrzebę poparcia narodu ciemiężonego przez Rosjan, mogli dać temu wyraz podczas solidarnościowego marszu.

– Bardzo mocno przeżywamy to, co dzieje się w naszej ojczyźnie – mówi Lewan Mantidze, gruziński emigrant, który z rodziną kilkanaście lat temu musiał uciekać z kraju i osiedlił się w Jeleniej Górze. – Rosjanie robią wszystko, żeby zniszczyć nasz naród, ale to im nie wyjdzie. Ludzie nas tu popierają i są przekonani, że mamy rację. A wszystko się bierze stąd, że każdego gościa przyjmujemy jak swojego, co zawsze obraca się przeciwko nam – dodał Mantidze.

Marsz ruszył z placu Ratuszowego, aby po kilku minutach dotrzeć pod pomnik Wolność i Niepodległość przy Sanktuarium Krzyża Świętego. Napotykał na zainteresowanie przechodniów i wyjątkowo licznych w piątkowe popołudnie pijaków i kloszardów. Ci niewiele sobie robili z przemarszu i flag gruzińskich. – Panie, co to, krzyżaki jakieś? – bełkotał znad nalewki niedomyty mężczyzna. O porządek na śródmiejskim trakcie nie dbał nikt: nie było żadnego patrolu straży miejskiej i policji.

Przy pomniku na uczestników manifestacji czekały zwiędnięte wiązanki kwiatów złożone 15 sierpnia podczas Święta Wojska Polskiego. Przez tydzień nie znaleziono czasu, aby je uprzątnąć. Oliwer Kubicki złożył bukiet i podziękował przybyłym za przybycie na wiec. Uczynił to także Lewan Mantidze. Mówiono o Gruzji jako o kraju pięknym, przyjaznym, ale biednym. – Będziemy się za was modlić – mówiła jedna z kobiet – póki sowieci się od Gruzji nie odczepią.

Działanie Oliwera Kubickiego nie skończy się na organizacji marszu. – Zorganizuję zbiórkę pieniędzy na potrzeby dotkniętych wojną Gruzinów. Będziemy także na jednej ze stron internetowych prezentować produkty, które pochodzą z Gruzji, aby poprzez ich kupno wspomóc ten naród – powiedział organizator akcji.

Niewielu jednak skorzystało z okazji, aby dać wyraz poparcia dla Gruzinów. Nie było ani jednego radnego, ani też przedstawiciela władz miasta. Można zrozumieć, że rajcom z lewicy niekoniecznie zależało na obecności. Dlaczego jednak nie przyszedł nikt z Prawa i Sprawiedliwości? To już pojąć trudniej. Skandaliczna wydaje się nieobecność związkowców z „Solidarności”, którzy jeszcze ponad 20 lat temu sami oczekiwali wsparcia i pomocy. I klapsy dla stróżów prawa, którzy w godzinach od 18 do 18. 30 pozostawili starówkę bez dozoru. Patrol SM pojawił się dopiero pod koniec marszu.

- Jeszcze dużo wody musi w Bobrze upłynąć, zanim nauczymy się demokracji - podsumował niską frekwencję jeden z członków marszu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (55) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group