Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 9348
Zalogowanych: 46
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Krowy kontra pociąg – incydent na trasie Kolei Doliny Bobru

Środa, 8 kwietnia 2026, 10:45
Autor: RaZ
Dolny Śląsk: Krowy kontra pociąg – incydent na trasie Kolei Doliny Bobru
Szymon Wrzesiński i Justyna Kość "Katastrofy i wypadki kolejowe pod Karkonoszami"
Historia kolei pełna jest nie tylko wielkich inwestycji i technicznych osiągnięć, ale też zaskakujących, niemal filmowych zdarzeń. Jedno z nich rozegrało się ponad sto lat temu na trasie Kolei Doliny Bobru i do dziś budzi uśmiech, choć wówczas mogło wywołać spore zamieszanie.

Był rok 1911, czerwcowe popołudnie. Jak opisują Szymon Wrzesiński i Justyna Kość w książce "Katastrofy i wypadki kolejowe pod Karkonoszami" pociąg zmierzający z Lwówka do Jeleniej Góry miał przed sobą rutynową trasę, jednak w okolicach Marczowa wydarzyło się coś, co na długo zapisało się w lokalnych kronikach.

Na torach pojawiło się stado bydła, które najwyraźniej znalazło sposób na przełamanie uszkodzonego ogrodzenia i postanowiło wykorzystać szlak kolejowy na własnych zasadach.

Początkowo próbowano rozwiązać sytuację spokojnie. Członek obsługi pociągu próbował uspokoić zwierzęta i skłonić je do zejścia z torów, jednak bez skutku. Maszynista zdecydował się na głośne sygnały ostrzegawcze, które miały odstraszyć nieproszonych „gości”. Wtedy sytuacja zaczęła nabierać tempa. Pociąg ruszył powoli, a bydło zamiast uciekać, ruszyło wraz z nim, jakby nie zamierzało oddać torów bez walki.

Część krów w panice zbiegła z torów, ale niektóre uparcie trzymały się torowiska, biegnąc obok wolno jadącego składu. Widok musiał być niezwykły dla podróżnych oczekujących na stacji we Wleniu. Pociąg dotarł tam z około dwudziestominutowym opóźnieniem, a pasażerowie, zamiast nerwów, odczuwali raczej zdziwienie i rozbawienie nietypowym „towarzystwem” po drodze.

Po schwytaniu kilku zwierząt pociąg mógł kontynuować jazdę. Jednak historia nie kończy się wraz z odjazdem składu. Jeden z kolejarzy podjął się jeszcze zadania, które dziś brzmi jak scena z reportażu: postanowił odprowadzić kilka krów z powrotem do Marczowa. Tak zakończył się ten niezwykły epizod na Kolei Doliny Bobru – wydarzenie, które pokazuje, że nawet najspokojniejsza podróż może zmienić się w nieoczekiwaną przygodę.

Twoja reakcja na artykuł?

16
80%
Cieszy
2
10%
Hahaha
0
0%
Nudzi
1
5%
Smuci
0
0%
Złości
1
5%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1116
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group