Piątek, 14 sierpnia
Imieniny: Maksymiliana, Alfreda
Czytających: 5821
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Henryk Sienkiewicz, Alfred Olszewski i Cieplice

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 30 maja 2016, 7:35
Aktualizacja: Wtorek, 31 maja 2016, 8:21
Autor: Karolina Matusewicz
Henryk Sienkiewicz
Fot. Archiwum S. Firszta
Dzisiaj niewiele osób wie o zadziwiającym testamencie Alfreda Olszewskiego, właściciela dóbr Warmątowickich (wieś w pobliżu Legnicy) i Koiszkowa, w którym zawarta była deklaracja polskości ze strony zniemczonego Polaka, oficera i urzędnika pruskiego, spowodowana m.in. lekturą dzieł Henryka Sienkiewicza.

Dzieła te w przekładach na język niemiecki ukazywały się: w 1881 r. „Szkice węglem”, „Janko Muzykant”, w 1894 r. „Pan Wołodyjowski” i wreszcie w 1895 roku „Quo vadis”, a co najważniejsze w 1900 r. „Krzyżacy” (łącznie do 1908 roku ukazało się 127 tłumaczeń dzieł polskiego noblisty).

- Aby zrozumieć cały fenomen i wyjątkowość tej sytuacji należy przypomnieć kilka dat i wydarzeń z historii dalszej i bliższej. Autor testamentu, Alfred Olszewski, pochodził ze zniemczonej rodziny zamieszkałej od wieków na Podlasiu, które w XVIII wieku znalazło się w granicach Państwa Pruskiego. Prawdopodobnie po zajęciu Śląska przez Fryderyka II w 1740 roku, trafił tu Wilhelm Ludwik Olszewski, oficer pruski. Jego trzej synowie: Ludwik Serafin, Wilhelm i Henryk również byli oficerami. To Ludwik Serafin zapoczątkował śląską linię Olszewskich. Żeniąc się z baronówną Schweinitz wszedł do miejscowej arystokracji. Młodzi zamieszkali w pałacu w Warmątowicach, kupionym przez Olszewskiego w 1812 roku od księżnej Fanny Biron von Kurland z domu hrabianki Maltzan (pałac ten zbudował w 1602 roku von Zedlitz, opiekun księżniczki piastowskiej Barbary Agnieszki, późniejszej żony Hansa Ulryka Schaffgotscha, prababki Schaffgotschów z linii cieplickiej; później pałac przeszedł w posiadanie rodziny Scher-Thoss i został przebudowany w 1748 roku; w 1813 roku, podczas bitwy pod Kaczawą, w pałacu rezydował Blücher). Ludwik Serafin Olszewski, tak jak ojciec, też miał trzech synów: Franciszka Ludwika, Wojciecha Mortimera Alfreda Waldemara Serafina i średniego Artura Gwidona Oskara Serafina (ur. 1818 r.) – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Oskar Olszewski był dwa razy żonaty. Pierwszą jego żoną była Bianka von Reymond, a drugą Jadwiga von Uttenhoven. - Dlatego, że Olszewski często przybywał w Cieplicach, tam miał miejsce jego drugi ślub (19 listopada 1858 roku) w kościele ewangelickim. Rok później urodził się ich pierwszy syn Alfred (8.IX), a następnie Jan, Gotard, Fryderyk Karol, a na końcu córka Irmgard. Dwaj pierwsi młodzi synowie wyjechali do USA i ślad po nich zaginął, a najmłodszy zginął we Francji w 1918 roku. Oskar Olszewski niedomagał na zdrowiu i dlatego często przebywał w Cieplicach, a od 1898 roku, zamieszkał tam na stałe. Zmarł w roku 1900. Pod koniec życia stopniowo oddawał majątek najstarszemu synowi. Młody Olszewski często bywał w Wojcieszowie Dolnym u barona Kuno von Zedlitza, bowiem ten miał aż cztery niebrzydkie córki: Katarzynę, Kunegundę, Brygidę i Gabrielę. Matką tych panien była Maria z domu hrabianka von Ziethen, siostra Józefiny, żony hrabiego Leopolda Christiana Gotarda Schaffgotscha.

Trzydziestoletni Alfred Olszewski zakochał się w dwudziestoośmioletniej Gabrieli. - Ślub odbył się w Wojcieszowie Dolnym w 1892 roku, a rok później przyszła na świat ich córka Draga, która jako mała dziewczynka często przebywała w domu dziadka Oskara w Cieplicach. Jeszcze w Wojcieszowie, Alfred Olszewski poznał bankiera Busse i jego żonę, Polkę Ludwikę z domu Świrtun. I to ona właśnie była matką chrzestną Dragi. Prawdopodobnie pod pływem Pani Ludwiki, w której domu często grano Chopina, Alfred Pierwszy raz zapoznał się z twórczością Henryka Sienkiewicza. Tłumaczenia jego dzieł na język niemiecki z zaciekawieniem czytał Alfred Olszewski, a kiedy w 1905 roku Sienkiewicz otrzymał Nagrodę Nobla w pruskim oficerze i urzędniku odezwała się dusza polska. Na jednej z licznych przejażdżek konnych w okolicach Wojcieszowa Olszewski doznał kontuzji, z której wytworzyła się odma naciskająca płuca. Lekarze zalecili mu zmianę klimatu, dlatego wraz z żoną i dziećmi (córka Draga, syn Bolesław Bogdan) wyjechali do Genewy i mieszkali tam pięć lat. Tam też wraz z synem przeszedł na katolicyzm – kontynuuje opowieść S. Firszt.

Na początku 1909 roku poczuł się na tyle źle, że 15 marca sporządził testament. I właśnie ten dokument wywołał burzę. Oto bowiem Alfred Olszewski nagle stał się Polakiem i zapragnął, aby jego dzieci zrobiły to samo. Dlatego w testamencie znalazły się szokujące wszystkich zapisy, warunkujące przejęcie majątku przez syna i córkę:
„1. Niech do 30 roku złoży egzamin z języka polskiego (…)
2. Niechaj wychowany będzie tak, aby czcił narodowość polską, swoje nazwisko polskie i pochodzenie polskie.
3. Niechaj związek hakatystów i wolnomularzy uważa za swoich wrogów.
4. Niechaj nigdy nie wstępuje do służby państwowej w Prusach (…).”
Gdyby tego nie zrobił, dziedziczyć miała córka, a gdyby tego i ona nie zrobiła, wszystko miał przejąć Henryk Sienkiewicz i jego potomkowie. Do tekstu załączono słowa i nuty Mazurka Dąbrowskiego. Alfred Olszewski zmarł w Genewie 2 kwietnia 1909 roku. Jego pogrzeb odbył się w obrządku katolickim, a nad grobem odśpiewano polski hymn.

- Wdowa Gabriela Olszewska chciała obalić testament męża, ale jej się to nie udało. Dzieci też nie miały najmniejszej chęci spełnić życzenia ojca, zatem majątek mógł przejść na własność Henryka Sienkiewicza, który ze zdziwieniem przyjął tę wiadomość, ponieważ był już zamożnym człowiekiem, a w roku 1900 w darze od narodu polskiego otrzymał dworek w Oblęgorku. Dlatego 9 września 1909 roku z zapisu Alfreda Olszewskiego zrezygnował wraz z dziećmi: Henrykiem Józefem i Jadwigą Korniłowiczówną i skomentował to tak: „do Polski i do polskiej idei nie ciągnie się nikogo groźbą wyzucia z ziemi, gdyż byłby to sposób dla rozmaitych Bülowów, ale niezgodny ani z moim osobistym charakterem, ani z polską kulturą w ogóle”. W 1913 roku Draga Olszewska wyszła za mąż za Henryka von Zedlitz z Nowego Kościoła. Jej brat wcześniej trafił do szpitala psychiatrycznego. Tak więc Zedlitze przejęli pałac w Warmątowicach. Państwo Zedlitz mieli pięcioro dzieci. Syn Kuno zginął na II wojnie światowej, a młody Christoph dostał się do sowieckiej niewoli i dopiero w 1955 roku wyjechał do Niemiec. Najmłodszy syn Sigismund wraz z siostrami Giselą i Gabrielą w 1945 roku uciekli do Niemiec (Sigismund zamieszkał w Wuppertalu, przyjeżdżał do Polski i został odznaczony „Amicus Poloniae”). Miałem okazję poznać go osobiście – opowiada Stanisław Firszt.

Po 1945 roku, po przejęciu Warmątowic przez władze polskie, dla uczczenia związku tej miejscowości z polskim noblistą, miejscowość nazwano Warmątowice Sienkiewiczowskie. W pałacu próbowano zorganizować Muzeum Henryka Sienkiewicza. Do sprawy tej podchodzono wielokrotnie, ale nic z tego nie wyszło, ponieważ Muzeum Henryka Sienkiewicza było już w Polsce w Oblęgorku. Dla nas, Kotliniaków z Cieplic, ciekawostką jest, że tu mieszkał ojciec Alfreda Olszewskiego, Oskar, i tu bawiła się maleńka Draga Olszewska. Warto o tym wszystkim przypomnieć w roku Henryka Sienkiewicza (zmarł w 1916 roku w Vevey). Wiadomo też, że nasz wybitny pisarz był bardzo pogodnym i pełnym humoru człowiekiem. Jedna z anegdot na jego temat mówi, że kiedy znany już i doceniony noblista był obecny na jakimś wielkim przyjęciu był obiektem zainteresowania wszystkich, także młodych twórców, którzy zabiegali o to, żeby go poznać, m.in. Kazimierz Tetmajer. W końcu, kiedy ktoś zaanonsował go Sienkiewiczowi, ten podał rękę, a Tetmajer przedstawił się: Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Na to Henryk Sienkiewicz, z właściwym sobie humorem, odpowiedział: Henryk, bez przerwy Sienkiewicz!

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group