Przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu 26 marca zakończyła się sprawa 44-letniego Jacka G., oskarżonego o brutalne przestępstwa wobec dwóch ponad 60-letnich kobiet. Sąd uznał go za winnego i wymierzył karę 30 lat więzienia. Dodatkowo mężczyzna został pozbawiony praw publicznych na 10 lat oraz zobowiązany do wypłaty zadośćuczynienia, po 50 tysięcy złotych dla każdej z pokrzywdzonych. Postępowanie prowadzone było za zamkniętymi drzwiami. Pierwsza rozprawa odbyła się w styczniu 2026 roku, a przewodniczył jej sędzia Sławomir Solnica. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.
Przypomnijmy. Do przestępstwa, o którym pisaliśmy przed miesiącem doszło 17 lutego 2025 roku w jednym z mieszkań w Kołobrzegu. Jak znalazł się w mieszkaniu emerytki młody mężczyzna, pochodzący z centralnej Polski, który wcześniej nie był znany także jej znajomej? Otóż jedna z nich ze względu na niewysoką emeryturę postanowiła dorobić i wynająć jeden z pokoi w swoim mieszkaniu. Na ogłoszenie zareagował Jacek G., który – o czym nie wiedziała seniorka – dopiero co odsiedział wyrok pozbawienia wolności za przestępstwa związane właśnie z przemocą na tle seksualnym.
Kilka dni sublokator sprawował się poprawnie, niestety kiedy któregoś wieczora właścicielkę mieszkania odwiedził znajoma w podobnym wieku, w 44-latka – jak to określono – wstąpił diabeł.
Jak ustalili śledczy, mężczyzna użył przemocy wobec obydwóch starszych kobiet w wieku powyżej 60 lat i zmusił je do obcowania płciowego. W wyniku zdarzenia obie doznały obrażeń ciała, które spowodowały krótkotrwałe naruszenie czynności organizmu.
Sąd wziął pod uwagę, że oskarżony działał jako recydywista, wielokrotnie powracający do przestępstw, co wpłynęło na surowość kary. Odpowiadał także za grożenie pokrzywdzonym oraz próby wywarcia na nie gróźb oraz presji, by nie informowały o jego czynie służb. Z ustaleń wynika, że kierował wobec nich nawet groźby pozbawienia życia, jeśli to uczynią.
W trakcie śledztwa oskarżony o te wszystkie czyny Jacek G. nie przyznał się jednak do stawianych mu zarzutów, co w świetle zgromadzonych dowodów nie uchroniło go jednak przed wymierzeniem mu wyroku przez sąd.
Wśród starszych mieszkańców renomowanego uzdrowiska jakim jest Kołobrzeg, wynajmowanie pokoju we własnym mieszkaniu, nieznajomym osobom „z ogłoszenia” to powszechny sposób na podreperowanie kulejących finansów. Policja radzi jednak zwłaszcza samotnym kobietom, nie tylko seniorkom, które z powodów finansowych są zmuszone wynajmować pokój w swoim mieszkaniu, aby wcześniej sprawdziły na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości, czy ich potencjalny lokator przypadkiem nie jest notowany w rejestrze przestępców. Pomoże to oszczędzić wielu niepotrzebnych problemów i uniknąć niebezpieczeństw, które mogą zagrażać utratą mienia, a nawet zdrowia czy życia.
Więcej artykułów na portalu: lepszezycie.info












