Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7460
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dzikie zwierzęta podchodzą do ludzi

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 31 grudnia 2010, 8:13
Aktualizacja: 12:24
Autor: Angela
Fot. .....
Mieszkańcy Osiedla Łomnickiego mają problem z dzikami, które podchodzą do ich domów. Zwierzęta przychodzą całymi stadami i wieczorami grasują po osiedlu. Policja i straż miejska obiecują, że zajmą się sprawą zgłaszając ją do odpowiednich służb. Sposobem pozbycia się dzików jest ich dokarmianie w lasach.

Sprawę zgłosili nam mieszkańcy Osiedla Łomnickiego, którzy czują się zagrożeni. Boją się, że zwierzęta mogą ich zaatakować.
– Od kilkunastu dni zagrażają nam watahy dzików, które wieczorami grasują po całym osiedlu i wchodzą na posesje. Żadne służby nie reagują na zagrożenie. Mieszkańcy alarmują do policji i straży miejskiej, ale bez skutku. Prosimy nam pomoc zanim zwierzęta kogoś zaatakują – piszą do nas jeleniogórzanie.

Jak się okazuje, obawy mieszkańców są jak najbardziej uzasadnione. Potwierdza to Eugeniusz Ragiel, kierownik Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze oraz prezes zarządu głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce.
– W tym roku na drodze Pasiecznik – Gryfów, kiedy gromada dzików, w tym warchlaki, przechodziła przez jezdnię, a samochody podjechały zbyt blisko nich, jeden z dzików zaatakował samochód i uderzył w boczne drzwi – mówi Eugeniusz Ragiel. – Trzeba więc pamiętać, by nie podchodzić blisko tych zwierząt, bo wtedy czują się one zagrożone i mogą zaatakować.

Dzikie zwierzęta wychodzą z lasów w poszukiwaniu pożywienia. Przez wysoki śnieg i kilkunastostopniowe mrozy w tym roku coraz częściej można zauważyć podchodzące do domów i ogrodów sarny czy lisy. Dziki pokazują się znacznie rzadziej. W minionym roku grasowały one na starym cmentarzu komunalnym w Jeleniej Górze, gdzie biegały między nagrobkami. Wówczas zwierzęta zostały wypłoszone. Takie rozwiązanie Eugeniusz Ragiel zaleca też mieszkańcom Osiedla Łomnickiego. Ostrzega jednak, by nie podchodzić zbyt blisko i nie dokarmiać dzików przy domach.

– Kiedy człowiek podchodzi do dzikich zwierząt zbyt blisko, czują się one zagrożone, a w sytuacji zagrożenie po prostu atakują. Można je natomiast wypłoszyć robiąc dużo hałasu, np. petardami. Sprawą dzików powinny się też zająć koła łowieckie, do których należy dokarmianie dzikiej zwierzyny w lasach. Zimą jedzenie powinno być systematycznie wykładane do paśników w miejscach, które te zwierzęta znają. W takie mrozy myśliwi powinni też pamiętać o rozbijaniu lodu na zamarzniętych strumieniach, tak by zwierzęta mogły się napić. Wówczas dzika zwierzyna nie będzie wędrować w poszukiwaniu pożywienia czy wody. Niemcy lasy po prostu grodzili, teraz nie stosuje się już jednak takich rozwiązań – mówi Eugeniusz Ragiel.

Tymczasem strażnicy miejscy twierdzą, że o takim zgłoszeniu nie słyszeli. Podobnie jak policja, zapewniają natomiast, że natychmiast sprawdzą sprawę i powiadomią odpowiednie służby: powiatowego weterynarza, koła łowieckie, nadleśnictwo, a w razie konieczności powiatowe centrum zarządzania kryzysowego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (35) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group