Dolny Śląsk: Czytelnicy piszą swój kryminał! Odcinek 2
Środa, 22 kwietnia 2026, 18:35 Aktualizacja: 18:43 Autor: RaZ
Wizualizacja AI
Kryminał pisany "na bieżąco" zaczyna nabierać kształtu. Tym razem poznajemy główną bohaterkę, a jej oczom ukazuje się.... Warto sprawdzić co wybrali Czytelnicy.
Zapraszamy do przeczytania pierwszego rozdziału Waszego kryminału i zadecydowanie, gdzie poprowadzi nas fabuła.
Pod każdym odcinkiem zamieścimy pytania, co ma być w kolejnym odcinku powieści. Decydować będzie największa liczba głosów Czytelników na daną opcję. Na tej podstawie będziemy wspólnie tworzyć kolejne rozdziały.
W poprzednim odcinku:
A teraz kolejna część naszej wspólnej powieści kryminalnej w Kowarach:
Prokurator Krauze i komisarz Stachura
Mgła nie zdążyła się jeszcze podnieść znad doliny, gdy radiowozy przeciskały się przez wąskie uliczki Kowar. Stare kamienice patrzyły pustymi oknami na Wenecję Kowarską, dziś odgrodzoną policyjną taśmą. Woda w kanale płynęła leniwie, jakby obojętna na to, co wydarzyło się nad jej brzegiem.
Z samochodu wysiadła Magda Krauze — młoda prokuratorka z Jeleniej Góry. Rozejrzała się krótko i ruszyła w stronę funkcjonariuszy.
- Komisarz już jest - rzucił policjant.
Marek Stachura stał pochylony nad miejscem zdarzenia. Kiedy się odwrócił, ich spojrzenia spotkały się chłodno.
- Prokurator Krauze. Będę nadzorować śledztwo - powiedziała bez wstępów.
Uścisnął jej dłoń niechętnie.
- Komisarz Stachura. My to prowadzimy.
- A ja dopilnuję, żeby było prowadzone jak należy.
Zmrużył oczy.
- Nie lubię, kiedy ktoś wchodzi i mówi mi, jak mam robić swoją robotę.
- To proszę pokazać, co pan już zrobił.
Chwilę milczał, po czym skinął głową.
- Tędy.
Zatrzymali się przy ciele. Ubranie ofiary było brudne, znoszone - ktoś, kogo łatwo byłoby zignorować. Bezdomny, najpewniej pijak.
Ale twarz…
Magda zamarła
- Co się z nim stało?
- Nie wiemy - odparł ciszej Stachura, bacznie przyglądając się kobiecie z niedbale spiętym kokiem.
Rysy były nienaturalnie zniekształcone, jakby coś je rozpuściło i ułożyło na nowo. Nie wyglądało to jak zwykła przemoc.
- Coś jeszcze? - zapytała udając, że panuje nad emocjami.
Komisarz wskazał na dłoń.
Między zesztywniałymi palcami tkwił zwitek dziwnego materiału - nie papier, nie tkanina. Na jego powierzchni widniały obce znaki.
- Trzymał to - powiedział. - Jakby nie chciał puścić.
Magda przyjrzała się uważnie.
- To nie jest zwykła sprawa.
Stachura spojrzał na ciało, potem na nią.
- W Kowarach rzadko kiedy coś jest zwykłe.
Wiatr zawył między kamienicami. Dopiero teraz dotarło do nich najważniejsze - ofiara, choć wyglądała jak zapomniany przez wszystkich biedak, była kimś, kogo twarz celowo… odebrano.
- I co teraz ma być dalej, Drodzy Czytelnicy? - zapytuje autor.
Wybierajcie, co może stać za zbrodnią?
1. Śledztwo zaprowadzi do kowarskich sztolni
2. Śledztwo będzie związane z sektą
3. Śledztwo wpadnie na "coś" w górach
Propozycje wysyłajcie na na adres redakcja@jelonka.com do środy 29 kwietna 2026.
Co tydzień publikujemy kolejny odcinek powieści kryminalnej, której treść umiejscowiona jest w Kotlinie Jeleniogórskiej. O czym będzie kryminał, jaki będzie jego dalszy przebieg? O tym już zdecydują sami Czytelnicy!