Wtorek, 22 września
Imieniny: Maurycego, Tomasza
Czytających: 1935
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Coraz bliżej święta

Wiadomości: Polska
Poniedziałek, 16 grudnia 2019, 7:16
Aktualizacja: Wtorek, 17 grudnia 2019, 10:04
Autor: Stanisław Firszt
Święty Mikołaj przyjechał, wg. XIX–wiecznej grafiki
Fot. Archiwum S. Firszta
Święta Bożego Narodzenia od wieków zawsze miały bardzo uroczysty charakter. Już na wiele dni przed nimi trwały bardzo intensywne przygotowania. Szykowano się do tego wielkiego wydarzenia w ciągu trwania Adwentu. Starano się bardzo dokładnie wysprzątać mieszkania i przygotowywano produkty żywnościowe przede wszystkim na Wieczór Wigilijny. Tak właśnie powinno być dzisiaj i było ponad 100 i 200 lat temu.

Oczekiwanie na przyjście Jezusa było czasem radosnym. Dla dzieci najbardziej wyglądanym dniem był 6 grudnia kiedy to po świecie wędrował Św. Mikołaj. Nie był to stary, śmieszny, tłusty i wyrośnięty krasnoludek, lub jakieś bliżej nieokreślone Mikołajki, ale prawdziwy biskup z pastorałem. On to, w zależności od tego czy dziecko było grzeczne lub nie, przynosił im prezenty lub symboliczne rózgi.

Dorośli bardzo dokładnie sprzątali całe obejście. Czym bliżej było Wigilii, nastrój świąteczny w każdym domu stopniowo narastał. Każdy, w zależności od zamożności, starał się przystroić szczególnie główne pomieszczenie (salon, izbę białą). W różnych regionach Polski było nieco odmiennie. Tam i ówdzie wieszano pod sufitem gałązki jemioły. W rogach izby stawiano snopy lub ustawiano choinki.

Wyprawa do lasu i wybór najładniejszego drzewka były wielką frajdą dla dzieci. Kiedy choinka stanęła już w domu na swoim miejscu, zabierano się do jej przystrojenia. W tej pracy ochoczo brały udział dzieci. Modne dzisiaj szklane lub plastikowe bombki i lampki pojawiły się dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Wcześniej na drzewkach wieszano jabłka, orzechy owinięte w złotka, ozdoby z drewna, wosku i kolorowych papierków a także pierniki i cukierki. Do gałązek przyczepiano świeczki, dlatego przy ich zapaleniu trzeba było uważać, aby otwarty ogień nie spowodował pożaru.

Najważniejsze były przygotowania wigilijnego stołu. Panie domu starały się, aby na stole znalazło się pod obrusem sianko, a nakrycie musiało być bardzo uroczyste. W tym celu wyciągano najlepsze naczynia i sztućce. Liczba nakryć była o jedno więcej niż było domowników. Zawsze zostawiano jedno puste nakrycie dla niespodziewanego gościa lub dla zmarłego członka rodziny. Pod choinką ustawiano prezenty. Tym razem nie tylko dla dzieci, ale dla każdego członka rodziny.

Z kuchni roznosiły się na cały dom wspaniałe zapachy. W Wigilię Bożego Narodzenia cały dzień utrzymywano ścisły post. Dlatego oczekiwanie na kolację potęgowało się, bo wszyscy byli głodni i pragnęli jak najszybciej zasiąść przy świątecznym stole. Sygnałem do zajęcia miejsc było pojawienie się na niebie pierwszej gwiazdki, czego bardzo pilnowały dzieci.

Na wigilijnym stole najważniejsze były dania przygotowane przez panią domu, bowiem jak ponad sto lat temu mówiła niedościgniona mistrzyni kuchni Lucyna Ćwierczakiewiczowa: „Żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony posiłek jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża”. Ona to w swoich publikacjach proponowała, m.in. następujące zestawy dań na wigilijny stół, Anno Domini 1897:
1. Barszcz czysty z uszkami z grzybów; zupa migdałowa; paszteciki z grzybków; szczupak duszony
z jarzynami; sandacz lub okonie z jajami; jarmuż z kasztanami; karp lub leszcz na szaro z rodzynkami;
kluski ze śliwkami i gruszkami; lin smażony z kapustą; łazanki z makiem; legumina makowa; jabłka,
piernik i orzechy
2. Rosół z makaronem; paszteciki w konchach; sztuka mięsa z korniszonami; indyk nadziewany; kompot
ze śliwek
3. Barszcz czysty z uszkami; polędwica z makaronem; jarmuż z kasztanami; zając z melonem w occie;
jabłka, bakalie
4. Bulion z pasztecikami we francuskim cieście; sztufada z kapustą; budyń z szodonem
5. Zupa pomidorowa z ryżem; sztuka mięsa z chrzanem; prażucha ze słoniny; kwiczoły
6. Rosół z pulpetami; sztuka mięsa z ćwikłą; marchew z kotlecikami z móżdżku; kapłon z sałatą
z selerów i rydzów
7. Barszcz czysty z kiełbasą i uszkami; flaki z parmezanem; jarząbki; kompot wieloowocowy

Kiedy pojawiła się pierwsza gwiazdka, zasiadano do stołu, a pan domu podchodził do każdego i łamiąc się opłatkiem składał wszystkim życzenia. Później rozdawano sobie prezenty i przystępowano do jedzenia potraw, prowadzono rozmowy w radosnej atmosferze. Śpiewano kolędy i recytowano wiersze. Śpiewały, przede wszystkim dzieci, różne piosenki z okazji Świąt, zawarte m.in. w specjalnie drukowanych śpiewnikach. Jednym z takich wydawnictw były „Nowe śpiewy dzieci” wydane w 1856 roku przez Stanisława Jachowicza. W niej znalazła się „Piosenka o choince”:
„Jutro Boże – narodzenie.
Cieszcie się więc, cieszcie dzieci!
Wtórzcie razem wdzięczne pienie!
Jest już gwiazdka – gwiazdka świeci!

Gwiazdka śliczna, umajona,
Bóg ją dobrym dzieciom zsyła;
I choinka tez zielona
Latem, zimą oku miła!...

Macie, dzieci, dość uciechy
Z tej zielonej jodełeczki;
Złote wiszą tu orzechy;
Świeczki błyszczą jak gwiazdeczki…

I czerwone tez jabłuszka,
Do dzieci się uśmiechają;
Aż z radości drżą serduszka,
Boć prześliczną gwiazdkę mają.”

Wigilia była dniem radości i szczęścia całej rodziny, a szczególnie dla dzieci, które czekały na ten czas przez cały rok. To dla nich była choinka pięknie przystrojona i oświetlona świeczkami, na której oprócz ozdób wisiały smaczne łakocie i owoce, które znikały przez całe Święta Bożego Narodzenia. Pod nią wszyscy domownicy znajdowali prezenty – dowody pamięci swoich najbliższych. W okresie świątecznym domy odwiedzali kolędnicy. Odgrywali sceny z Narodzin Chrystusa, co też wzbudzało zainteresowanie i zachwyt przede wszystkim najmłodszych. Okres Świąt Bożego Narodzenia kończył się 6 stycznia w Święto Trzech Króli.

Nie wszystko to przetrwało do dzisiaj, ale jednak przetrwało i miejmy nadzieję, że przetrwa, bowiem jest to element naszej polskiej tradycji i tożsamości narodowej, a nie dowód zacofania, jak tego chcą niektórzy „nowocześni” głupcy.

Twoja reakcja na artykuł?

8
80%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
1
10%
Smuci
1
10%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~Iks 16-12-2019 12:32
Tradycja i tożsamość kulturowa to jedno, ale głupcem jest ten, kto nie potrafi ich oddzielić od religijnej ideologii, przez co daje się sterować i łupić przez bandę coraz bezczelniejszych i radykalniejszych cwaniaków, wykorzystujących tę ideologię dla własnej pozycji i korzyści materialnych. Moim symbolem jako Polaka jest orzeł biały oraz biel i czerwień na fladze, a nie krzyż czy jakieś bliskowschodnie mity.
~Anonim+ 16-12-2019 17:32
Święta, święta - i po świętach, dalej już szara codzienność i długi...
~do iks 12:32 16-12-2019 19:51
Bliskowschodnie mity drażnią Ciebie, ale imigranci z Bliskiego Wschodu których chciał ściągnąć Tusk i Kopaczowa to już nie. Oni są cacy, krzyż jest be...
~Iks 17-12-2019 7:39
do: ~do iks 12:32 (19:51)
A dlaczego wpychasz mi w usta swoje własne uprzedzenia? Skąd pomysł, że jeśli przeszkadza mi rozpasanie i rozpolitykowanie kleru, to od razu ma mi się podobać przyjmowanie imigrantów albo Platforma Obywatelska? Wiesz lepiej ode mnie, co myślę, czy to raczej tania próba ustawienia oponenta w dyskusji tak, by musiał się tłumaczyć z jakichś radykalnych bredni, których nie podziela? Słabe to. Pisałem jedynie o klerze. Czemu nie odpowiesz mi na to, tylko uciekasz w temat zastępczy imigrantów?
~pronto 17-12-2019 8:45
Mam skromne życzenie świąteczne ,chciałbym ,żeby Polkę razem z Pisem wywalili z UE.
~Widzę 23-12-2019 22:02
Teraz święta są cały rok ,nie ma posty , żarcie pod dostatkiem. Nigdy tak dobrze nie bylo na przestrzeni 1000 lat .Te przepisy co wyżej to tylko szlachta i magnateria jadała a zwykły lud głodował .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group