Jeszcze do niedawna odpadały pojedyncze płytki, jednak w ostatnim okresie destrukcja wyraźnie przyspieszyła – od ściany odrywają się już całe płaty ceramicznej okładziny. Jeśli pilnie nie zostaną podjęte działania zabezpieczające, może dojść do bezpowrotnego zniszczenia tego wyjątkowego dzieła.
Mieszkańcy Kowar są bardzo zaniepokojeni stanem jednej z najważniejszych wizytówek miasta. Monumentalna mozaika znajduje się na ścianie hali należącej do osoby prywatnej, jednak jako obiekt wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków podlega ochronie i powinien być odpowiednio zabezpieczony.
Władze miasta podejmują działania, by ratować mozaikę. Burmistrz Elżbieta Zakrzewska wystąpiła do konserwatora zabytków o konsultacje dotyczące możliwości przeniesienia dzieła w inne miejsce oraz ocenę, czy byłoby to technicznie wykonalne. Rozważane są już wstępne lokalizacje – jeden z budynków przy ulicy Ogrodowej lub siedziba Miejskiego Domu Kultury. To rozwiązanie awaryjne, ale być może jedyna szansa na zachowanie choć części tego bezcennego świadectwa historii miasta.
Sprawa może mieć także swój dalszy ciąg formalny. Do prokuratury skierowano z Miasta zawiadomienie wskazujące, że brak dbałości o zabytek może prowadzić do jego zniszczenia. Równolegle powiadomiony został również nadzór budowlany w związku z zagrożeniem, jakie stwarzają odpadające elementy.
Mural powstał w 1978 roku we wzorcowni dawnej Fabryki Dywanów. Zaprojektowany przez dziesięcioosobowy zespół pod kierownictwem Stanisławy Lewkowicz, ma imponujące wymiary 8 na 9 metrów i został wykonany z ponad 169 tysięcy ceramicznych płytek wyprodukowanych w Wałbrzychu w 18 kolorach. To jeden z nielicznych w Polsce przykładów tak monumentalnej sztuki użytkowej, wiernie odwzorowującej splot dywanowy i przypominającej o czasach światowej renomy kowarskiej „dywanówki”.













