Poniedziałek, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 8797
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Ciężka waga nauki

Piątek, 14 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 14 września 2007, 8:08
Autor: carioca
Jelenia Góra: Ciężka waga nauki
Fot. Archiwum
Uczniowie przeciążeni planem lekcji i kilogramami w teczkach.

Osiem godzin zajęć w szkole i do tego co najmniej dwie w domu – przy odrabianiu zadań: oto rzeczywistość wielu gimnazjalistów i licealistów. Przeciążone plany lekcji zdarzają się już w szkole podstawowej. Do tego uczniowie dźwigają coraz cięższe teczki.

To coroczne wnioski sanepidu z obserwacji tak zwanej higieny szkolnej. Jak podkreślają inspektorzy – z roku na rok jest trudniej i bardziej ciężko. Wymieniają też inne szkolne grzechy główne: brak odpowiedniego rozłożenia lekcji (pod rząd kilka trudnych zajęć, na przykład – z matematyki), brak zajęć ruchowych.
– Należy podkreślić nadmierne przeciążenie pracą uczniów. Nawet w szkołach podstawowych. W sumie nawet dzieci „pracują” dłużej niż dorośli – mówi jeden z inspektorów.

I dźwigają tony książek do szkoły. Coraz więcej podręczników. Najczęściej w twardych oprawach. Nauczyciele dodają, że dzieci i młodzież często z własnej woli przynoszą do szkoły rzeczy zupełnie niepotrzebne „gadżety” – książki i zabawki. – Niektórzy bez sensu i dla szpanu – zaznaczają nauczyciele.

A co z normami? Zgodnie z założeniami szkolnej higieny uczeń może mieć najwyżej 30 godzin lekcji w tygodniu, a dziennie – do sześciu (w podstawówkach) i siedmiu (gimnazja i licea). W praktyce przepis ten nie jest przestrzegany. – Jest w sprzeczności z założeniami programowymi i siatką szkolnych godzin – wyjaśniają dyrekcje. O przeplataniu lekcji trudniejszych łatwiejszymi można w wielu placówkach tylko pomarzyć. – Niektórzy chyba złośliwie układają plan. A jak są zastępstwa, to od razu mamy więcej matematyki, polskiego lub fizyki. Zdarza się, że nawet cztery godziny pod rząd – mówi jeden z licealistów ZSO nr 1.

Waga teczki powinna być dostosowana do możliwości ucznia. A często już w pierwszych latach podstawówki dziewczęta i chłopcy dźwigają w torbach kilka kilogramów. Szkoły starają się ulżyć oferując w placówkach miejsce, gdzie można zostawić, na przykład, strój na wychowanie fizyczne.
– Ale do takiej rzeczywistości, jak na przykład we Francji, gdzie uczeń praktycznie całe swoje wyposażenie zostawia w szkole, jeszcze nam daleko – mówi Agnieszka Krawczyk, pedagog i psycholog.

Sanepid zapowiada kontrole. Te jednak nie niosą za sobą sankcji. Co najwyżej upomnienia. – Dlatego, jeśli chodzi o przeciążenie pracą w oświacie od lat sytuacja zmienia się tylko na gorsze – przekonują rodzice.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (27) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group