Wielu obawia sę bakterii. Ale nie do końca słusznie, gdyż praktycznie w każdej wodzie naturalnej — w tym ze źródełek, studni czy rzek — występują bakterie.
- To norma biologiczna, a nie wyjątek. Ważne jest jednak przegotowanie takie wody - słyszymy.
Czy gotowanie eliminuje bakterie?
Tak, i bardzo skutecznie. Już w temperaturze 70°C większość bakterii chorobotwórczych ginie w ciągu kilku minut.
Doprowadzenie wody do wrzenia (100°C) niszczy praktycznie wszystkie bakterie i wirusy.
Nie eliminuje natomiast toksyn, które niektóre bakterie mogły wcześniej wydzielić do wody — ale to problem raczej teoretyczny w przypadku źródełek leśnych. Problem może pojawić się wtedy gdy taka woda jest pita na surowo bez przegotowania.
Bakterie w wodzie? — to warto wiedzieć
Woda podziemna i źródlana jest zazwyczaj czystsza niż powierzchniowa, bo skała i gleba filtrują ją mechanicznie. Ale filtracja naturalna nie jest sterylizacją — bakterie glebowe są w takiej wodzie niemal zawsze obecne. Większość z nich jest jednak dla zdrowego człowieka zupełnie nieszkodliwa.
Chemiczny skład wody z różych podobnych źródełek nie różni się niczym szczególnym a popularność danego źródełka powstaje wyłącznie dzięki nazwie i legendom, a nie żadnym cudownym właściwościom.
Jakichkolwiek leczniczych właściwości źródełko przy szlaku na Perłę Zachodu nie ma. Ale jest coś, czego nie można zmierzyć żadną miarą: aura miejsca używanego przez ludzi od setek lat.
Legenda mówi m.in. o rycerzu z Siedlęcina, który otruł kolejno trzy żony, a winę zrzucał na ich zdradę. Gdy duchom niewiast nakazano napić się wody ze źródełka, wypiły ją bez szwanku. Rycerz, zmuszony do tego samego, runął martwy — bo woda miała uśmiercać zdrajców, nie ich ofiary.
Źródełko, dawniej "weryfikujące prawdomówność", dziś uchodzi za strażnika szczerości miłosnych wyznań. Wypływa z północnego zbocza Góry Kaplicznej, tuż nad Bobrem, na wysokości 330 metrów n.p.m. W średniowieczu odbywały się tutaj Sądy Boże — lokalny trybunał, przed którym stawali rycerze oskarżani o zbrodnie i kobiety posądzane o czary.

Pamięć o radnym została na szlaku do Perły Zachodu

Żródło życia w Kowarach













