Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 9528
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zmarła Elżbieta Zawadzka

Wtorek, 6 listopada 2018, 15:06
Aktualizacja: Środa, 7 listopada 2018, 17:13
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Jelenia Góra: Zmarła Elżbieta Zawadzka
Fot. Użyczone
W środę (7.11) o godz. 12.00 rodzina i przyjaciele pożegnają wielką ikonę jeleniogórskiej i wrocławskiej NSZZ Solidarność Elżbietę Zawadzką. – Działała na wielu płaszczyznach i była jedną z nielicznych internowanych do obozu m.in. w Gołdapi – mówi Władysław Niegosz, były działacz Solidarności. Otrzymała status Kombatanta, a w roku 2017 została odznaczona Krzyżem Wolności i Solidarności. Miała 60 lat.

Jak mówi Władysław Niegosz, śmierć Elżbiety Zawadzkiej to ogromna strata nie tylko w środowisku NSZZ Solidarność.

- Elżbieta przez lata walczyła o Jelenią Górę i okolice – wspomina były działacz Solidarności. – Brała udział w protestach, była redaktorką i współzałożycielką podziemnej gazety piechowickiej „Zerwij kajdany, połam bat”, wiele gazet kolportowała. To niezwykle odważna i prawa kobieta, która za swoje działania na rzecz Solidarności została internowana do obozu odosobnienia m.in. w Gołdapi. Działała na wielu płaszczyznach: prowadziła prelekcje, organizowała pomoc humanitarną. Do jej domu dostarczony został cały wagon darów dla jeleniogórzan z Francji w postaci ubrań i jedzenia. W okresie, kiedy na naszym terenie brakowało leków, opatrunków czy strzykawek razem przywieźliśmy z Warszawy całą ciężarówkę tej pomocy medycznej, którą dostarczyliśmy do Kościoła Stanisława Kostki. Następnie trafiły one do Szpitala Kościelnego w Miłkowie. To były takie czasy, że ufano tylko kościołom i tylko do kościołów dowożono pomoc, która następnie była dzielona wśród potrzebujących – wspomina Władysław Niegosz.

Jak czytamy w „Polsce Walczącej”, Elżbieta Zawadzka urodziła się 17 IV 1958 r. w Cieplicach. Ukończyła I LO w Jeleniej Górze (1978). W latach 1975–1983 była referentem ds. inwentaryzacji i księgową w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Jeleniej Górze. W Solidarności działa od 1980 roku jako organizatorka i przewodnicząca Komitetu Założycielskiego. W latach 1980–1981 była przewodniczącą Regionalnej Sekcji Pracowników Służby Zdrowia MKZ Województwa Jeleniogórskiego/ZR w Jeleniej Górze, delegatem z woj. jeleniogórskiego na ogólnopolskie spotkania pracowników służby zdrowia i członkiem KKK PSZ. Od 15 VIII 1981 została członkiem Rady Wykonawczej KKK. W styczniu i lutym 1981 roku uczestniczyła w strajku okupacyjnym w klubie Gencjana w Jeleniej Górze. W III 1981 była członkiem MKS w Jeleniej Górze oraz redaktorem strajkowego pisma „Komunikat. 13 XII 1981 została internowana i była przetrzymywana w Ośrodku Odosobnienia w Kamiennej Górze, Wrocławiu i Gołdapi. Wolność zwrócono jej 30 IV 1982 roku.

W latach 1982–1986 była kolporterką podziemnych pism, m.in. „Odroczenie”, „Zerwij Kajdany, Połam Bat...”, „Gencjana”, „Dywanik”, „Celwiskoziak”, „Z Dnia na Dzień”, „Solidarność Walcząca”. Z Warszawy do Jeleniej Góry przywoziła m.in. „Tygodnik Mazowsze” i książki. Czynnie działała w akcjach ulotkowych, plakatowych i malowania napisów na murach w Jeleniej Górze i Piechowicach. W latach 1983–1986 działała w Duszpasterstwie Ludzi Pracy przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze. W latach 1983–1986 była członkiem Oddziału SW w Jeleniej Górze. W 1984–1985 objęła stanowisko redaktora i drukarza podziemnego pisma „Zerwij Kajdany, Połam Bat...”. W 1984–1985 była członkiem (m.in. z Tadeuszem Stefanem Lewandowskim i Romanem Niegoszem) Komitetu ds. Przestrzegania Prawa w Jeleniej Górze powołanego po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki.

Od 1989 roku była asystentką rehabilitacji w Spółdzielni Inwalidów Simet/Telkom Simet w Jeleniej Górze, a od VII – XII 1991 pozostawała bez zatrudnienia. Od 1992 do 2011 roku pracowała na stanowisku inspektora w Wydziale Paszportowym Urzędu Wojewódzkiego, a następnie w Oddziale Paszportowym Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu Delegatura w Jeleniej Górze. Od 2011 roku pozostawała na zasiłku dla bezrobotnych, od 2012 do 2017 roku wykonywała prace zlecone, po czym przeszła na rentę.

- Mimo tak wielu zasług dla Jeleniej Góry, końcówka jej życia była bardzo trudna. Z tego co mi mówiła, została zwolniona z biura paszportowego w bardzo nieładny sposób, dwa lata przed emeryturą. To była wielka ikona, a mimo to nie potrafiono jej uszanować – dodaje Władysław Niegosz.

Jako wielką postać, której życiowa droga nie była usłana różami, wspomina ją również Franciszek Kopeć, obecny przewodniczący Regionu Jeleniogórskiego NSZZ Solidarność.

- Pani Elżbieta wykazała się wyjątkową odwagą i determinacją w czarnym okresie naszej polskiej historii - w okresie stanu wojennego – mówi szef jeleniogórskiej Solidarności. - Władze komunistyczne nie zdołały Jej przestraszyć obozem internowania. Praktycznie zaraz po wyjściu z obozu podjęła działalność opozycyjną i walczyła do roku 1989 o wolną Polskę i prawo do kontynuowania działalności Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność. Niestety, tuż po odzyskaniu niepodległości rządzący wolną już ojczyzną zapomnieli o tych wyjątkowych ludziach. Pani Elżbieta borykała się z problemem braku pracy i trudnej sytuacji finansowej. Dodatkowo dotknęły Ją poważne problemy zdrowotne. Potrzeba było 27 lat żeby nasze państwo zauważyło ludzi, którzy przyczynili się do odzyskania wolności i niepodległości, żeby nasze państwo w niewielkim stopniu uhonorowało poświęcenie Pani Elżbiety. Trzeba jednocześnie w tym miejscu dodać, że Ela Zawadzka nigdy nie zabiegała o jakieś zaszczyty czy też uprawnienia. Była osobą wyjątkowo skromną i honorową, ale cieszę się, że otrzymała status działacza opozycji antykomunistycznej, a w roku 2017 prezydent RP Andrzej Duda odznaczył Elżbietę Krzyżem Wolności i Solidarności. Niestety, ze względów zdrowotnych Ela Zawadzka nie mogła długo cieszyć się tym zauważeniem i docenieniem Jej poświęcenia i zaangażowania. Odejście Eli jest dla mnie i dla moich kolegów z NSZZ Solidarność faktem bardzo smutnym i skłaniającym do modlitwy i zadumy – dodaje Franciszek Kopeć.

W pamięci tych, którzy ją znali zawsze pozostanie drobniutką blondynką, pełną radości i ciepła.

Jeśli ktoś z państwa posiada zdjęcia Elżbiety Zawadzkiej i chciałby je udostępnić Jelonce.com, prosimy o ich przesłanie na adres: angelika.jelonka.com@wp.pl wraz ze zgodą na publikację przez Jelonkę.com.

Twoja reakcja na artykuł?

9
13%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
1%
Nudzi
49
69%
Smuci
1
1%
Złości
11
15%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
316
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Powiat karkonoski oczami biegaczy
 
Aktualności
Tu spoczywa Duch Gór
 
112
Krwawy atak w hostelu
 
Aktualności
Karczma w Marczycach – świadek historii u stóp Karkonoszy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group