Niedziela, 25 października
Imieniny: Darii, Kingi
Czytających: 6774
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zdublowane „Gitarą i Piórem”

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Niedziela, 29 czerwca 2008, 7:47
Aktualizacja: 7:47
Autor: Mar
W tym roku miłośnicy poezji śpiewanej i łagodnych klimatów będą mieli w czym wybierać. Sztandarowa impreza gminy Podgórzyn, wymyślona przez leśniczego Waldka Szczerbę i organizowana na borowickiej polanie od roku 1989, obędzie się tam gdzie zawsze. Ale druga impreza pod tą samą nazwą zagra w Karpaczu obok Chaty Karkonoskiej.

– W ubiegłym roku skończyła się umowa, jaką gmina zawarła ze stowarzyszeniem Silesia Europaea z Jeleniej Góry, reprezentowanym przez Mirosława Saleckiego – mówi zastępca wójta gminy Podgórzyn, Marek Piwowarski. – Spodziewaliśmy się, że umowa zostanie odnowiona, lub podejmiemy negocjacje za firmą pana Saleckiego. Tymczasem od osób trzecich dowiedzieliśmy się, że „Gitarą i Piórem” ma się w tym roku odbyć w Karpaczu! Organizatorzy nawet nie spróbowali rozmawiać z nami o nowych warunkach. A przecież gmina jako współorganizator co roku wspierała organizatorów w kwocie około 50 tysięcy złotych.

Gminni urzędnicy postanowili sami zorganizować imprezę na borowickiej polanie. W budżecie zarezerwowano około 100 tysięcy złotych na jej przygotowanie w dniu 25 lipca.
– Zgłaszają się do nas mieszkańcy którzy oferują pomoc przy przeprowadzeniu koncertu, który nazwaliśmy „Gitarą i Piórem – powrót do źródeł” – wyjaśnia sekretarz gminy, Grażyna Pawlikowska. – Zamierzamy też zastrzec nazwę imprezy nierozerwalnie związanej z Borowicami.

Taki wniosek złożono już w kwietniu. Nikt by w gminie urzędnikom nie wybaczył, gdyby w tym roku nie było tej imprezy. – A pogodę mamy na bank zarezerwowaną. Musi się w tym roku udać, ponieważ w poprzednich latach pogoda wyjątkowo nie sprzyjała i ciągle padał deszcz. Niestety, nie zdobyliśmy jeszcze żadnego sponsora, ale myślę, że jeszcze nam się to uda – ma nadzieję sekretarz Pawlikowska.

Bez zainteresowania
– Skończyła się umowa i postanowiłem przenieść imprezę tam, gdzie potrafią wspierać wydarzenia plenerowe jak Gitarą i Piórem – ripostuje Mirosław Salecki, szef Silesia Europaea.

– Przez lata mało kogo obchodziło w urzędzie, co się dzieje w Borowicach. Na otwarcie „Gitarą i Piórem” nie przyjeżdżał nawet wójt Podgórzyna. No jedynie były już szef gminy, Robert Tarsa, pojawił się kiedyś w Borowicach. A pięćdziesiąt tysięcy na organizację to farsa. Dostawaliśmy osiem tysięcy złotych, a resztę zapewniali sponsorzy – podkreśla Salecki.

Tych jednak było coraz trudniej namówić do wyłożenia pieniędzy na coś, czym gmina się kompletnie nie interesowała. Środki były tylko na papierze, kiedy policzono koszty zakładu budżetowego, naprawę dziurawej drogi w Borowicach i inne takie wydatki. – Tak to i ze sto tysięcy można policzyć. Mieli imprezę za 8 tysięcy będą mieli za 100 tysięcy i nie starczy im na nic innego. A przez 20 lat gmina nie znalazła ani jednego sponsora. Ciekawe czy w tym roku zdoła kogoś namówić. Wstydziłem się przed artystami za podłe noclegi, za wszechobecne błoto i inne „atrakcje”. Według mnie Borowice i tak umrą – twardo stwierdza organizator fety.

Czy nie ma konfliktu w tym, że w sąsiadujących ze sobą miejscowościach, odbędą się dwie imprezy nazywające się podobnie, w Borowicach Gitara i Piórem – powrót do źródeł a w Karpaczu Gitarą i Piórem.
Mirosław Salecki: – Zobaczymy, która odbędzie się pod tą nazwą. Jestem ciekaw, czy w Podgórzynie wiedzą. kto ma prawo do tego rozpoznawczego znaku i dlaczego. Zapewniam, niejeden się zdziwi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~zuo 29-06-2008 9:43
No cóż... ja przyjadę do Borowic :)
HankaOdRumcajsa 29-06-2008 9:54
Co to sie w tym kraju dzieje? Zamiast wspierac jakąkolwiek impreze to wszystko pod "górke"...
~Sic 29-06-2008 12:10
Gitara i Piorem gdzie indziej niz w Borowicach to nie ta sama impreza, wlasnie to bloto i podle noclegi w namiotach byly elementem tej imprezy. Jezeli pan Salecki chce zabrac impreze gdzie indziej to jego wola. Pawdziwi milosnicy tej imprezy zawsze przyjada do Borowic, w Karpaczu moze co najwyzej powstac skomercjalizowany, plastikowy klon. Zycze powodzenia, a czy myslal juz pan o zaproszeniu Dody? Wszak to poezja iscie spiewana, sponsorow nie zabraknie a i wymagajaca publicznosc sie zjawi...
~jelgór 29-06-2008 12:50
ja jadę na obie imprezy z tego cyklu, fajnie jest- a łąka w Borowicach tylko jedna i niepowtarzalna!
~Pawel 29-06-2008 13:49
Byleby nie było w tych samych terminach... choć i tak pojadę do Borowic.
~paula 29-06-2008 14:46
jak to ta impreza musi byc w borowicach zawsze byla ,zadnej nie opuscilam nawet na nogach sie chodzilo ,pod kocykiem na polanie sie drzemalo.nie robice tego w karpaczu malo osob tam przyjedzie napewno ja tam sie nie zjawie!!!!!
~ja 29-06-2008 22:01
walić karpacz,,, kocham BORowice
~karpaczanin 29-06-2008 23:41
widocznie wladze tego Karpacza nie potrafia nic wlasnego wymyslic nie maja zadnych swoich pomyslow na imprezy to organizuja to co jest co roku w Borowicach od lat. Zreszta co po nich mozna sie spodziewac. Wcale mnie to nie zaskoczylo.
~bor 30-06-2008 0:19
Czy wy musicie wojować? Czy Wasza impreza jest pępkiem świata? Już raz termin tej imprezy pokrył się z terminem Giełdą Piosenki w Szklarskiej Porębie i nie wyszło to Gitarą i Piórem na dobre. Giełda w tym roku odbędzie się tak jak zawsze w pierwszy weekend sierpnia. Czy nie możecie się dogadać? Nie zachowujcie się jak bracia Kaczyńscy!!!!
~po prostu Ja 30-06-2008 1:27
Hmm...zobaczymy czy w tym roku "Gitarą i Piórem" w Borowicach nie okaże się jedną wielką klapą. Dobre czasy tej imprezy dawno już minęły - z roku na rok jest coraz gorzej. A gmina sobie nie poradzi z organizacją tej masowej imprezy. A co do Karpacza to Pan Salecki poszedł tam gdzie jest większe zainteresowanie takimi imprezami, jako organizator miał do tego pełne prawo, choć wiadomo, że coś co się przez kilkanaście kojarzyło z Borowicami, ciężko będzie przenieść do Karpacza - na to potrzeba lat....
~zdegustowany 30-06-2008 12:14
A #$#$%# tego Saleckiego i jakiś $%#$$# Karpacz, Gitarą i Piórem ma być w BOROWICACH!
~piweczko 1-07-2008 0:11
A może niech pomyślą może o wspólnej imprezie "Gitarą i Piórem" - tak, żeby np. rozpoczynało się w Borowicach np. w piątek - (takie bardziej kameralne koncerty), a następnie w sobotę wielka pielgrzymka do Karpacza , z postojem przy jednej lub paru scenach po drodze i śpiewem w trakcie - a wieczorkiem wielka gala ...
~turysta 1-07-2008 12:41
Zdaje się, że Pan Salecki przez tych parę lat organizowania GiP nie załapał o co właściwie w tym festiwalu chodzi. Wstydził się polany, spania w namiotach, tego, że Borowice to "koniec świata", pod szczytami Karkonoszy. To właśnie odróżniało Gitarą i Piórem od innych koncertów! Wokół dzikie góry, a my śpiewamy - w tym właśnie upatruję sens tej imprezy, a nie jej słabość! Natomiast imprezę położyła słaba (a właściwie żadna) promocja - brak reklamy w dużych miastach regionu, znikająca co chwilę strona internetowa, brak informacji w mediach. Oprócz stałych bywalców nikt nie miał szansy się o GiP dowiedzieć. Póki co widzę, że tegoroczne borowickie Gitarą i Piórem ma już swoją stronę internetową (www.podgorzyn.pl/gitaraipiorem), a informacje o koncercie pojawiły się w mediach. Tegoroczni wykonawcy też wyglądają obiecująco. Termin jest dobry, bo nie nakłada się z Giełdą Piosenki w Szklarskiej. Po informacjach w internecie widzę, że Gmina współpracuje przy organizacji też chyba z lokalną społecznością. O Karpaczu natomiast nie wiadomo nic. Kto tam w ogóle ma śpiewać? Pan Salecki? ;)
~omcy 1-07-2008 15:57
No cóż. Nieumiejętne organizowane imprezy przez Saleckiego spowodowało, że chce ją teraz przenieść gdzieś indziej i wini za to wszystkich oprócz siebie - Borowice (że małe), bazę noclegową (że brzydka), Gminę (że złośliwa), lokalną społeczność (że nie chcieli pomóc), przyrodę (że lało), itd. Niestety w dużym Karpaczu jeszcze bardziej powinien postawić na promocję, bo inaczej impreza zginie w tłumie Tak się jednak nie stało, jak słusznie zauważył "turysta". A może tak naprawdę nie chodzi już mu o festiwal, tyko o nabrużdżenie Borowicom? To przykre.
~Gitaromanka 1-07-2008 16:46
Oj, niektorym woda sodowa uderzyla do glowy... rzadza pieniądza... komercja ważniejsza niz tradycja.. legenda... Borowice słyną z Gitarą i piórem od lat... Jak to się dzieje, że p. Salecki zabiera tytuł i mprezy i imprezę jak swoja własność i sprzedaje ja tam, gdzie lepiej zaplacą? To jakiś skandal. Gitarę wymyślili w gminie Podgorzyn, robiło ja kiedys Centrum Kultury, gdzie pracuje p. Salecki, a teraz Stowarzyszenie Sielasia Europaea, ktore sobie zalozył p. Salecki traktuje ją jak swoją? Oj, coś tu brzydko pachnie.... Money, money, money....
~pyra 4-07-2008 0:12
Dozobaczenia w Borowicach :)
~anielka 14-07-2008 18:20
Nie przenoście nam Borowic do Karpacza ....
~autor 15-07-2008 23:02
~Borowice.pl 18-07-2008 12:18
<i> ok, przepraszamy </i>
~Borowice.pl 18-07-2008 15:28
ok, nie gniewam się... wpadniecie do Doliny Pięciu Potoków za tydzień? <br><br> <i> z całą pewnością ktoś z nas będzie - pozdrowienia i raz jeszcze sorry:-) </i>
~karaluszek karkonoski 20-07-2008 12:20
"Borowice i tak umrą"? W sensie mieszkańcy, czy jak? Jakiś groźny ten pan :P
~karaluszek karkonoski 20-07-2008 12:22
A dlaczego Salecki załatawiał artystom podłe noclegi? W okolicy są eleganckie pensjonaty, hotele, a artyści spali w namiotach, czy co? Dziwne to trochę.
~galla 13-11-2009 11:38
zawsze byl kombinatorem i szedl na latwizne niech wymysli impreze a nie zabiera jej prawowitym wlascicielom

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group