Kilka minut po godzinie piątej rano dyżurny Straży Miejskiej otrzymał telefon od mieszkańca osiedla Czarne, który poinformował o koniu błąkającym się po łąkach.
Funkcjonariusze próbowali ustalić właściciela konia, pytając okolicznych mieszkańców i sprawdzając możliwe wskazania, jednak żadne z działań nie przyniosły rezultatu. Ostatecznie konik cały i bezpieczny trafił do uprawnionego gospodarstwa rolnego, gdzie będzie oczekiwał na swojego właściciela.














