Środa, 3 marca
Imieniny: Maryny, Tycjana
Czytających: 7886
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com

Piątek, 22 stycznia 2021, 9:02
Autor: KK
Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com
Fot. Książnica Karkonoska
„Uniesienie” Stephena Kinga, „Zawód: Wiedźma” Olgi Gromyko i „Nie bój się, dziadku! „ Pawła Pawlaka – to po te książki radzą nam sięgnąć bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. Taki wybór uzasadniają w swoich recenzjach, które warto przeczytać. Zapraszamy do lektury.

Uniesienie. Stephen King

Akcja „Uniesienia” Stephena Kinga toczy się w Castle Rock, wymyślonym przez pisarza miasteczku, znanym m.in. ze ” Sklepiku z marzeniami” czy z „Pudełka z guzikami Gwendy”. Pewnego dnia główny bohater - Scott odkrywa, że traci na wadze. Ale nie tak zwyczajnie, jak każdy z nas – waga pokazuje coraz mniej kilogramów, mimo np. obciążenia kieszeni drobnymi monetami. Zdaje się, że Scotta przestaje obejmować grawitacja, a z dnia na dzień coraz bliżej mu do zupełnego wyzerowania wagi. Mimo wszystko czuje się wspaniale, a dzięki swojej przypadłości odkrywa, że w jego ukochanym mieście nie dzieje się dobrze. Czy Scott wykorzysta swój niecodzienny stan, aby zająć się sprawami miasteczka? Czy Dzień Zero przyjdzie zanim zakończy wszystkie sprawy?
Przyznam szczerze, że czytałam znacznie lepsze pozycje Kinga. Mimo mojego uwielbienia tego pisarza, nie mogę bezkrytycznie zachwycić się tą książką. Uważam, że zabrakło mu pomysłu na porządne zakończenie. Pomimo tego czyta się ją z zapartym tchem – jak to zwykle u mistrza grozy bywa. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AS)

Zawód: Wiedźma. Olga Gromyko

To jest zdecydowanie książka na gorszy dzień. Kiedy za oknem pada i jest szaruga, a my jesteśmy w niezbyt dobrym nastroju i nawet czekolada nie pomaga na podniesienie nas na duchu.
Na samym początku poznajemy Wolhę, adeptkę Szkoły Magii, która jest bardzo ironiczna i jest tą przysłowiową „ babą z jajami”. Nie musi bać się rabusiów na wiejskich drogach. Jest w końcu magiczką i potrafi sobie poradzić z wszelkimi rodzaju przeszkodami. Wolha jest też osoba ciekawską, a z taktem też u niej różnie bywa, z czego wynikają różne przezabawne sytuacje. Okazji do śmiechu dostarczy nam też jej krnąbrna kobyłka, która prawdopodobnie w poprzednim wcieleniu musiała być osłem.
Zapoznamy się z barwnym życiem Dogewy, gdzie mieszkają wampiry. Są nieco inne niż ich wyobrażenia z legend i baśni i grozi im niebezpieczeństwo. Każdy kto do tej pory próbował im pomóc zniknął w tajemniczych okolicznościach, a cała Rada Miasta chce Wolhę wyprosić z miasta, żeby tylko nie narobić sobie problemów. To jest jedna z przygód przedstawionych w książce. Druga ma nieco wspólnego z pewnym trollem, lubującym się w niecenzuralnym języku (jak z resztą każdy troll). Podejrzewam, że wielu z nas miało do czynienia z takim „trollem” w naszej codziennej rzeczywistości.
Wolha na każdym kroku walczy z uprzedzeniami i z ludźmi, którzy podążają za krzywdzącymi stereotypami. Nigdy się nie poddaje i stara się zmienić światopogląd upartych ludzi dookoła niej, nawet jeśli są to renomowani i sławni na cały magiczny świat wykładowcy. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej(PW).

Nie bój się, dziadku! Paweł Pawlak

Poznajcie Stefcię, małego króliczka, który musi znów zostać u dziadków sam na kilka dni. Stefcia się trochę bała. Bardzo lubiła babcię, ale dziadek… No właśnie, co z tym dziadkiem? Nie dość, że Stefcia musi zostać sama bez mamy, to jeszcze ma zamieszkać w myśliwskim, ponurym pokoju dziadka, który znajdował się na poddaszu. Gdy Stefcia chce pomóc zbudować dziadkowi pułapkę na złodzieja kwiatów, dziadek mówi, że to niebezpieczne dla takiego malca i dziewczynki powinny siedzieć w kuchni. A poza tym dziadek chciał sam złapać złodzieja. Na szczęście Stefcia miała ze sobą bardzo mądrą książkę, w której napisano mnóstwo mądrych rzeczy. O strachu i o tym, jak sobie można z nim poradzić. Było także napisane, że nie można się od razu poddawać, więc tak długo prosiła dziadka, aż w końcu się zgodził. Czy uda im się złapać złodzieja ? Jak zakończy się ta historia? Konieczne przeczytajcie przygodę Stefci, a dowiecie się, że dziadek wcale nie był taki odważny jak mu się wydawało i dostał nauczkę. Bo przecież każdemu może się zdarzyć chwila słabości. A my powinniśmy sobie wybaczać a każdy z nas zasługuje na drugą szansę. Polecamy książkę, która swoją prostą historyjką może „utrzeć nosa” zarozumiałym dorosłym. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AJ)

Twoja reakcja na artykuł?

1
50%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
50%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group