• Niedziela, 20 października 2019
  • Godz. 23:41
  • Imieniny: Ireny, Kleopatry
  • Czytających: 6403
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 19 kwietnia 2019, 7:06
Aktualizacja: Niedziela, 21 kwietnia 2019, 6:47
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
Co prawda pogoda zachęca do spędzania wolnego czasu poza domem, ale wieczorem warto sięgnąć po książkę. Co proponują nam bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej? O tym piszą w swoich recenzjach. Zachęcamy do lektury.

Świsty i pomruki. Sceny tatrzańskie. Lechosław Herz

W Tatry warto jechać z wielu powodów, jednym z nich z pewnością są kozice. Spotkanie z nimi na stoku należy zawsze do najprzyjemniejszych wspomnień z wakacji. Po pierwsze znajdujemy się już na wysokościach, które same w sobie gwarantują moc wrażeń i widoków, bo kozice najchętniej zamieszkują hale i turnie powyżej 1800 metrów. Po drugie są zwierzętami stadnymi, występują w kierdlach, złożonych od kilku do kilkunastu osobników i dzięki temu mamy możliwość obserwować zarówno dorosłe ssaki, jak i młodzież. Po trzecie radość z takiego spotkania jest ogromna, bo kozice są po prostu urocze, a ich sposób poruszania się zapiera dech. Z zaciekawieniem spoglądają na człowieka, ale trzymają nas na bezpieczny dla siebie dystans. Znam to radosne uczucie i emocje, które wywołuje ich widok. Ciało bezwiednie nieruchomieje, stajemy w miejscu i patrzymy jak urzeczeni, żeby tylko ich nie spłoszyć. Miałam okazję zobaczyć je w Tatrach Zachodnich w okolicach Kończystego Wierchu, Czerwonych Wierchów i Kondrackiej Kopy. Pięknie pisze o nich Lechosław Herz. Zachwycony urodą, wie o nich prawie wszystko, nawet potrafi naśladować charakterystyczne głosy. Na tyle wiernie, że niejedna kozica mu odpowiedziała, tylko nie wiadomo co… Znany przyrodnik, krajoznawca, również aktor spędził w Tatrach młodość i nie tylko. Miał to szczęście, że poznawał je w czasach, gdy nie dosięgła ich jeszcze turystyczna komercja i Siwa Polana w Dolinie Chochołowskiej nie pełniła funkcji parkingu. Jego opowieść przywraca naturalny, tak przynależny górom spokój, którego szukamy, tylko z odnalezieniem coraz gorzej. W jego książce czas jakby stanął w miejscu albo meandruje swoim wewnętrznym, nieśpiesznym rytmem, wyznaczanym przez czworonożnych i skrzydlatych mieszkańców. Uroda miejsca trwa nieprzerwanie. I nie zmieni tego nawet spotkanie z niedźwiedziem (które podobno da się przeżyć!). Tak się pięknie złożyło, że w najbardziej radosne święta przypada również Dzień Ziemi. Nie zapominajmy o nim podczas rodzinnych spacerów. Obserwujmy, zachwycajmy się, ale przede wszystkim uszanujmy otaczającą nas przyrodę. Wiosennych Świąt! Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

Nad Śnieżnymi Kotłami. Krzysztof Koziołek

Początek sierpnia 1939 roku w przedwojennej Szklarskiej Porębie. Asystent kryminalny Anton Habicht zostaje wezwany do schroniska Nad Śnieżnymi Kotłami. Udaje się tam w sprawie zaginionej broszki. Jest nowy na tym terenie, na dodatek ma kiepskie notowania u komendanta. Sprawa broszki nie jest spełnieniem jego marzeń śledczych, mimo to dociera na miejsce. Frustrację przerywa tragiczna śmierć kobiety. Żona miejscowego urzędnika wypadła z okna schroniska. Habicht zaczyna śledztwo, wśród podejrzanych znajdują się szanowani mieszkańcy Szklarskiej Poręby, mimo wielu podejrzanych wciąż trudno jest znaleźć jakikolwiek motyw. Kolejną ofiarą jest poszukiwacz minerałów, kojarzony z tajemniczymi Walonami, czy ciało znalezione pod Chybotkiem ma związek ze śmiercią Goretzkiej? To nie ostatnie morderstwo w tym śledztwie. Habicht zbliża się do sedna, czym zagraża osobom, które nie zatrzymają się przed niczym. Jest zagrożony i nie ma wsparcia w komendancie. Zaczyna deptać po piętach sam znajdując się w śmiertelnym zagrożeniu. W tle pobrzmiewa oczekiwanie na wojnę, a w podziemiach jednej z willi odbywają się makabryczne eksperymenty. Oprócz świetnej akcji kryminał retro Krzysztofa Koziołka zabiera nas do przedwojennego miasta Schreiberhau z jego restauracjami, hotelami, gospodami, schroniskami, atrakcjami sportowymi i turystycznymi oraz słynnymi mieszkańcami. Warto sięgnąć do tej książki, by dotrzeć do rozwiązania zagadki śledztwa, które łączy Walonów, śmietankę towarzyską miasta, urzędnika, inwestora, lekarza, bankowca, dyrektorów, dzieci z sierocińca i Domu Opieki dla Idiotów z rządem Rzeszy i Ministerstwem Uzbrojenia. Obok wartkiej akcji znajdziecie w książce wiele faktów z historii i kultury regionu oraz jego kuchni. Razem z asystentem kryminalnym Antonen Habichtem przemierzycie Shreiberhau wzdłuż i wszerz, poznając miejsca i lokalne detale, o których nie ma w przewodnikach. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)
Zapraszamy na spotkanie z autorem książki. Krzysztof Koziołek opowie o tym jak powstał ten i inne dolnośląskie retro kryminały - w środę 24 kwietnia o godzinie 17:00 w Książnicy Karkonoskiej przy ul. Bankowej 27. Wstęp wolny.

Powrót do starego domu. Ilona Gołębiewska; czyta Joanna Gajór

,, Powrót… „ to powieść nastrojowa, ciepła i w dobrym guście. Przepiękna historia o wierze w szczęście i dobrych ludzi, nadziei na lepsze jutro i w wielu wymiarach miłości, bez której człowiek nie może żyć. To także sentymentalna opowieść o przeszłości, koszmarze wojny, ludzkich dramatach i rodzinnych tajemnicach. Tytułowy stary dom jest symbolem dawnych czasów i szczęśliwego dzieciństwa spędzonego z najbliższymi.
Polecam historię Alicji, małej dziewczynki, która jako dorosła, zraniona kobieta, wraca do domu dzieciństwa i tam okazuje się, że marzenia się spełniają. Warto rano wstać i ruszyć aby te marzenia realizować.
Książka ta dostarczy nam dużą dawkę ciepła, emocji i wzruszeń. Sprawi, że na twarzy nie tylko pojawi się uśmiech, ale czasami i łzy. Audiobook dostępny w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AS)

Gratka dla małego niejadka. Emilia Dziubak

Gratka dla małego niejadka to wyjątkowa książka dla najmłodszych, poświęcona jedzeniu. Znajdziecie w niej przepisy na smaczne dania zilustrowane w dowcipny sposób, a także pobudzające wyobraźnię małego czytelnika, zabawy edukacyjne. Dzięki tej książce maluch nauczy się chętnie przyrządzać (wraz z rodzicami) rozmaite potrawy, zarówno te łatwe, jak i trudniejsze. Rozpoznawać i nazywać poszczególne ich składniki, nadawać im ich charakterystyczne cechy i doceniać walory smakowe. Dowie się także, co to witaminy i dlaczego należy myć owoce. Dzięki tej książce codzienny posiłek przestanie być nudnym obowiązkiem, czy wręcz torturą, a stanie się świetną zabawą. Kapryszące dzieci wraz z rodzicami przeżyją fascynujące przygody przy kuchennym stole. Piękne ilustracje potraw i niezwykli bohaterowie książki sprawią, iż niejeden zmieni się w smakosza. Polecamy! Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AJ)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group