• Środa, 20 listopada 2019
  • Godz. 5:57
  • Imieniny: Anatola, Edmunda, Feliksa, Sędzimira, Rafała
  • Czytających: 2515
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zabójczy rozwój pod Śnieżką

Wiadomości: REGION
Niedziela, 26 lipca 2009, 7:38
Aktualizacja: Poniedziałek, 27 lipca 2009, 7:33
Autor: Ania
Zapytaliśmy 10 turystów o to, czy są zadowoleni z pobytu w Karpaczu. Tylko dwóch stwierdziło, że nie. Bardzo się nam tu podoba, żałujemy, że musimy stąd wyjeżdżać. – powiedział pan Robert z Poznania wraz z 6–letnią Olą.
Rocznie Karpacz udziela prawie tylu noclegów co Wrocław. To jeden z argumentów zwolenników ochrony krajobrazu, przeciwstawiających nadmiernej rozbudowie kurortu.

– Nie godzimy się na zabetonowanie Karpacza. To dla nas wyjątkowe miasteczko, kojarzące się z cudownymi miejscami. Niestety poprzez nadmierną rozbudowę traci ono swój urok. Włodarze miasta zgodzili się na wycięcie pięknych drzew, żeby w ich miejscu powstał nowy obiekt – mówi Mirosław Rzepka, zastępca prezesa Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu i Architektury Sudeckiej (SOKIAS).

Członkowie organizacji chcą wpływać na to, co dzieje się w mieście pod Śnieżką i ustalić, w jakim kierunku powinno się ono rozwijać. Dlatego też stworzyli ankietę, skierowaną do turystów. Zawarli w niej pytania dotyczące ich preferencji i oczekiwań. – Czy przyjeżdżają do Karpacza, żeby wypocząć, pochodzić po górach i oddać się białemu szaleństwu. Czy liczą raczej na dobrą zabawę i nocne rozrywki? – to przykładowe pytania. Badania mają rozwiać wątpliwości, dotyczące wątpliwego sensu budowania kolejnych obiektów turystycznych. – Nikt nie ma monopolu na wiedzę, jeżeli turyści stwierdzą, że chcą przyjeżdżać w góry, żeby się dobrze bawić to wtedy budowanie hoteli i kasyn będzie miało sens – mówi Mirosław Rzepka.

Władze kurortu sądzą, że jego rozbudowa wcale nie jest nadmierna. Nie przekonują go nawet argumenty o problemach komunikacyjnych i korkach, jakie tworzą się już na początku Mysłakowic, kiedy gros osób wjeżdża do Karpacza. – Problemów nie stwarzają ludzie, przyjeżdżający w Karkonosze na dłuższy pobyt, ale jednodniowi turyści. To głównie oni zajmują wszystkie parkingi w mieście – tłumaczy Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza. Opracowany jest także projekt budowy wewnętrznej obwodnicy miasta. Pozwoli ona ominąć centrum i w miarę szybko dojechać do danego hotelu lub centrum. – Mówienie, że nasze miasto jest nadmiernie rozbudowywane mija się z celem. Kiedy pytam się przeciwników powstawania kolejnych obiektów, które z nich nie powinny powstać, nie potrafią udzielić odpowiedzi.

Mirosław Rzepka tłumaczy, że po prostu w pewnym momencie trzeba powiedzieć stop i nie zgadzać się na budowanie kolejnego budynku. – Karpacz udziela prawie tylu noclegów, co Wrocław. W końcu turyści nie będą do nas przyjeżdżać, bo wybiorą sobie inne miejsce, gdzie faktycznie będą czuli bliskość z naturą – dodaje. Stowarzyszenie SOKiAS, żeby uwiarygodnić swoje przemyślenia, zorganizowało spotkanie, na które zaproszono naukowców. Wypowiadali się m. in. dr Stanisław Bocheński z Politechniki Wrocławskiej, dr Jacek Potocki z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu i wielu innych.

Wnioski, jakie uzyskano po wykładach, nasuwają stwierdzenie, że nadmierna rozbudowa Karpacza może spowodować, że miasto stanie się mniej atrakcyjne dla turystów. Pozostaje więc poczekać na wynik ankiet, które pozwolą sformułować ostateczne konkluzje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (25) Dodaj komentarz

~! 26-07-2009 8:50
Pan Robert jest chyba z Poznania a nie z poznania (podpis pod zdjęciem)
~hm 26-07-2009 8:58
Władze Karpacza to gromada niebezpiecznych ludzi, którzy od dawna zagrażają Kotlinie Jeleniogórskiej. Ale są wybrani demokratycznie. Taka jest właśnie demokracja. Jaki poziom wyborców, taki poziom władzy. A że skutkuje to takimi kataklizmami urbanistycznymi jak hotel Gołębiewski, to też zdaje się mieszkańców Karpacza nie obchodzi. Niech następne pokolenia sobie radzą z zabetonowanymi Karkonoszami. Ten Repczyński jest przykładem z koszmarnego snu. A burmistrz Karpacza, który z błogim uśmiechem nałogowego palacza oznajmia o kolejnych potworach architektonicznych, to jest piekielna kara za grzechy chciwości mieszkańców Karpacza.
~jelgór 26-07-2009 10:00
karpacz z punktu widzenia interesu karpacza i jego mieszkańców-posesjonatów ma rację: trzeba wygrać ruch turystyczny, podbić ceny nieruchomości, mieć obieg pieniądza w usługach i okoliczne miasteczka sprowadzić do roli satelickich wiosek (zwłaszcza sz.p.), mieć kasę na zaspokajanie potrzeb mieszkańców- a komu nie odpowiada nastrój davos, w którym spaceruje sie pomiędzy sklepami armani i svarowski, niech sobie szuka szczęścia w osadach gminy podgórzyn czy janowice- wśród lasów, łąk, koni, gzów itp.
~ 26-07-2009 10:01
"Opracowany jest także projekt budowy wewnętrznej obwodnicy miasta. Pozwoli ona ominąć centrum i w miarę szybko dojechać do danego hotelu lub centrum." - o czym Pan mówi Panie Rzepczyński? o tych kilkuset metrach przez Parkową? nic to nie rozwiąże, jedynie piesi poczują się bezpieczniej w centrum, ale nie poprawi to dojazdu. Jak to mówią Jehowi: "PRZEBUDŹCIE SIĘ!"
~jelel 26-07-2009 10:21
Przeciwnicy rozbudowy Karpacza! Macie demokracje i nie widze problemu żebyscie startowali w wyborach do władz.Przedstawcie swój program, jak sie ludziom spodoba to was wybiorą a wy zatrzymacie rozwój miasta i już.
~Pytek 26-07-2009 10:44
Komu potrzebne takie zabójcze tytuły? Cyba tylko żeby kłuły w oczy.
~drex 26-07-2009 10:55
Mirosław Rzepka, zastępca prezesa Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu i Architektury Sudeckiej szybko zapomniał o swojej budowie. W miejscu, w którym zgodnie z planem miał wybudować dom jednorodzinny powstał ogromny obiekt - temat wart sprawdzenia nawet przez prokuratora. Ciekaw jestem w jaki sposób obiekt ten został oddany do użytku, a w szczególności interesuje mnie jego funkcja. Wiadome jest, że za domek jednorodzinny płaci się o kilkaset procent mniejsze podatki niż za budynek w którym przyjmuje się ok. 100 osób. Mając taki interes oczywistym jest, że M. Rzepka i stojąc na czele pseudo-stowarzyszenia będzie próbował blokować kolejne inwestycje. W szczególności inwestycję, która ma powstać obok pensjonatu Malachit przy ul. Staszica, który jest jego własnością. Ja już mam, a inni niech już nie budują - typowy egoista, który chciałby wprowadzić barierę uniemożliwiającą innym firmom wejście na rynek. Struktura, która marzy się Panu Rzepce to monopol i na szczęście z marnymi szansami na jego wprowadzenie.
~arlene 26-07-2009 11:40
Dziwne trochę to rozumowanie. Tak jakby miejsc noclegowych potrzebowali tylko turyści przyjeżdżający bawić się w nocnych klubach. A narciarze i osoby chodzące po górach to nie potrzebują zakwaterowania??
~xyx 26-07-2009 11:41
Nie wiem czy blokowanie przebudowy wyciągu na kopę, budowy innych wyciagów, czy budowy stacji benzynowej czy mini tesco, jest dbaniem o karpacz, niestety to takie miasto do którego chcą jeżdzić też na narty a istniejącymi wyciągami nie bardzo możemy się pochwalić
~Rhayader 26-07-2009 12:02
Wydaje mi się, że dotykamy tutaj dużo głębszego i szerszego problemu, niż mogłoby się na pozór wydawać. Naturalną rzeczą jest, że ludzka cywilizacja posuwa się do przodu. Coraz to nowe rozwiązania w technice tworzone są po to, żeby jak najbardziej ułatwić ludziom życie. Z jednej strony to pozytywny objaw, lecz z drugiej ciągnie za sobą różnorakie konsekwencje. Czy rozwój techniki zapewni ludziom szczęście? – na to pytanie spróbuję poniżej odpowiedzieć. Swoje rozważania zacznę od najsilniejszego według mnie argumentu. Dobrze rozwinięta medycyna powoduje, że może zostać wynalezionych wiele leków oraz sposobów leczenia ratujących człowieka od śmierci. Nawet dziś istnieje wiele schorzeń, na które współczesna medycyna bywa bezradna, naturalne jest więc to, że naukowcy cały czas badają, poszukują i próbują zrozumieć przyczyny wszelkich chorób. Uważam, że to pozytywny objaw postępu ludzkości. Przechodząc do argumentu przeciwnego trzeba powiedzieć o tym, że na rozwoju techniki cierpi najbardziej środowisko naturalne. Zasoby na ziemi są w szybki sposób wyczerpywane, przyroda zostaje w brutalnie okaleczona wyrębami lasów, zanieczyszczeniem powietrza oraz wody. W konsekwencji tego wyginąć może wiele gatunków zwierząt, mogą powstać nowe choroby, a nawet zostać wywołane kataklizmy na niewyobrażalną dotąd skalę. Kolejnymi zaletami rozwoju technologii jest możliwość szybkiego transportu w różne zakątki świata oraz wygodniejsze warunki egzystencji. Jak wiadomo, ludzie dążą do jak największego ułatwienia sobie wszelkich czynności, więc ten rodzaj postępu zawsze będzie się rozwijał, dopóki cywilizacja będzie istnieć. Jest to korzystne, ponieważ pozwala człowiekowi zostać wyręczonym z wielu nieprzyjemnych czynności, które w przeszłości musiał robić. Mój kolejny kontrargument dotyczy wynalazków, które w niepowołanych rękach mogą służyć nie tylko celom szlachetnym, ale i nikczemnym. Przyglądając się na bieżąco sytuacji na świecie doskonale wiem, że broń atomowa w rękach terrorystów stanowiłaby kolosalne zagrożenie dla pokoju na świecie. Przykładem do argumentu może być wynalazca dynamitu, Alfred Nobel, który nie miał pojęcia, że jego wynalazek może zostać wykorzystany przez innych ludzi do zabijania. Z pieniędzy, które w ten sposób zarobił stworzył fundację, która miała w jakiś sposób zrekompensować zło wyrządzone przez materiał wybuchowy. Tu dochodzimy do punktu, w którym pewne działy nauki mogą przynieść więcej zła niż pożytku dla przeciętnego człowieka. Podsumowując, mimo usilnych starań ekologów lub innych przeciwników rozwoju technologii cywilizacja będzie się rozwijać zawsze dopóki ludzkość będzie istnieć. Przedstawiając niektóre korzyści rozwoju techniki wraz z konsekwencjami twierdzę jednak, że warto w dalszym ciągu ulegać postępowi technicznemu. Ważna jest tutaj tylko jedna rzecz, byśmy rozwijając się kontrolowali nasze wynalazki, przewidując ich zalety i nie pomijając konsekwencji ich istnienia oraz tworzyli je zawsze w dobrej wierze.
~*** 26-07-2009 12:31
Bardzo dobrze,ze w koncu ktos poruszyl ten temat.Od 8 lat nie mieszkam w Polsce i co przyjezdzam w rodzinne strony to przecieram oczy ze zdumienia,ze zamiast dbac o to co juz jest betonuje sie niegdys pelne uroku kameralne miasteczko psujac piekny krajobraz i pierwotny urok Karpacza.Prosze spojrzec na strony nieruchomosci i zobaczyc ile hoteli czy pensjonatow jest na sprzedaz a dopiero pozniej zastanowic sie,czy jest potrzeba budowania kolejnych...Co do Golebieskiego,to mam nadzieje,ze zajmie sie tym prokurator bo to bardzo smierdzaca sprawa,ktora jakos nie cieszy rozczarowanych turystow,szukajacych na naszych terenach spokoju,kontaktu z natura a nie rozrywki czy kwater typu "sped bydla"...Wlasciciel tak szybko dostal pozwolenie na dewastacje lasu i budowe wstretnego kloca kiedy inni musza dlugo czekac na budowe malego domku,ciekawe...Proponuje zmiane wladz i szczegolowe rozliczenie obecnie rzadzacych za ich "odlotowe"pomysly i niszczenie Karpacza bo to skandal,zeby byc tak zachlannym i patrzyc tylko na swoja kieszen kosztem innych i przyrody...Wyborcy opamietajcie sie zanim bedzie za pozno a ktoregos dnia zamiast parkow i zieleni otoczy was gora betonu z hipermarketami jako nowoczesna atrakcja oczywiscie...Pozdrawiam i zycze powodzenia w ratowaniu tego,co jeszcze mozna uratowac ;)
teessi 26-07-2009 13:43
A drzew tam nie trzeba przypadkiem powycinać? ;-) Do "kurortu" przyjedzie samochodami jeszcze więcej "turystów", jak już drzewa nie będą przeszkadzać.;-)
~Iza 26-07-2009 13:54
W Polsce - nie tylko w Karpaczu - zwyczajnie brak umiejętności takiego rozbudowywania bazy turystycznej, żeby nie prowadziło ono do zabetonowywania przyrody, która jest głównym magnesem dla turystów. Może zamiast twierdzić, że "to się nie da, albo-albo", warto byłoby skorzystać z rozwiązań Słowenii, Szwajcarii, Francji, Hiszpanii... Też mają parki narodowe, też przyjeżdżają narciarze na dłuższy pobyt i na weekend, a jakoś jedno z drugim funkcjonuje bezkolizyjnie.
~Efta 26-07-2009 15:20
Wszystko dla turystów i o turystach... a kto pomyśli o mieszkańcach?
~Karpaczanka 26-07-2009 15:27
Czy może ktoś słyszał, że Stadion został sprzedany? Podobno Panu Zasadzie. Jeśli to prawda to to jest dopiero chore.
~poskromiacz 26-07-2009 18:05
Malinowski I Rzepczyński musi odejść !!!!! Zróbmy wszystko aby Bogdano malino nie został więcej już burmistrzem!!!!!
playmen-piotr 26-07-2009 18:43
Do: ~ Nie jestem mieszkańcem Karpacza, (choć stałym bywalcem), ale zgadzam się z postawianymi tezami, i w większości je popieram. Ps. Proszę abyś w taki sposób nie pisał, tu cytat: Jak to mówią Jehowi: "PRZEBUDŹCIE SIĘ!" Jeśli już piszesz, to Świadkowie Jehowy, (żadnej ujmy, myślę tobie to nie przyniesie), co do Przebudźcie to jest to nasze czasopismo, o takim tytule.
~młoda 26-07-2009 21:42
Tyle wylano już potu i splotu na ten temat ,że nawet juz nie chce się o tym pisać .........Co to w ogóle da to narzekanie , jak każdy obywatel tego miasta może wyrazić swoje zdanie na etapie planów , projektów itp.Gdzie byliście drodzy mieszkańcy , jak podejmowane były te decyzje - te wyborcze też?Teraz juz za późno!Naprawdę nie ma to sensu!!!!!!!!
~jan 26-07-2009 22:40
Nie chcieliście uczyć dzieci to pozostał Nam tylko ten jeden wybór - turystyka . I oby Nam wyszło .
~mxb 26-07-2009 23:18
Wkurzają mnie ci obrońcy przryrody, zmieńcie wyciąg na kopę bo to wstyd mieć taki archaiczny zabytek. Czesi wymienili praktycznie już wszystkie wyciągi.Kurort żyje jak jest dobra infrastruktura a nie jak jest dziadostwo. Ciekaw jestem czy ci wszystcy obrońcy przyrody mieszkają w kurnych chatkach i latają na za stodołe czy jednak wolą toaletę i jeżdzić na 6 osobowej kanapie.
~ 27-07-2009 0:13
precz z mali... komuną...
~do rayader 27-07-2009 6:30
A to wszystko można w całości przeczytać pod linkiem: http://pl.shvoong.com/books/224469-rozprawka-na-temat-czy-rozw%C3%B3j/ z którego to wszystko skopiowałeś(aś) i upuściłeś(aś), pii...
~do rayader 27-07-2009 10:42
...pi. Jestem wstrętną złośnicą i lubię oczerniać ludzi, a Ty Rayader jesteś moim kolejnym celem.
~RS 27-07-2009 15:48
Jak nic w Karpaczu nie robili to pół miasta darłojapy.Jak robią to drugie pół miasta drze japy.Pan rzepa niech w Berlinie poprostuje swoje sprawy.
~Autor Autor 27-07-2009 23:53
do Karpaczanka: rzekomo Stadion został wydzierżawiony na 30 lat, po 30 latach ma przejsc wszystko na rzecz miasta - kto o zdrowych zmysłach przekaże swoją inwestycje dla samorządu? do młoda: zbyt słabo upublicznione są plany UM w Karpaczu. Wszystko wisi co najwyżej w gablotce w holu urzędu, a nie każdy ma czas, żeby tam wchodzić i czytać kilka stron A3 napisane maczkiem. Nikt nie czyta, bo nie ma na to czasu - nikt nie protestuje. Protesty są wtedy, gdy juz jest "po jabłkach". Zreszta pójdz na sesje rady miasta i sie przekonaj na wlasnej skórze jaka to jest komedia/tragedia.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group