• Piątek, 6 grudnia 2019
  • Godz. 11:12
  • Imieniny: Emiliana, Mikołaja, Jaremy
  • Czytających: 8039
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zabił czworonoga i odjechał

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 19 września 2008, 10:47
Aktualizacja: 12:14
Autor: Angela
Nie poinformowanie odpowiednich służb i nie udzielenie zwierzęciu pomocy – takie zarzuty usłyszy przed sądem grodzkim mężczyzna, który potrącił wczoraj psa i odjechał pozostawiając na drodze czworonoga w agonii. Na szczęście świadek zdarzenia wezwał pomoc i straży miejskiej podał numery rejestracyjne auta. Teraz za swoją znieczulicę sprawca słono zapłaci.

Do zdarzenia doszło wczoraj (18.09) po godzinie 20.00 w okolicach byłej Biedronki na ulicy Różyckiego w Jeleniej Górze. Pod koła samochodu marki Opel nagle wbiegł pies. Kierowca nie zdążył wyhamować i potrącił zwierzaka.

Zamiast się jednak zatrzymać i wezwać pomoc, jeleniogórzanin odjechał nie zwracając uwagi na krwawiącego czworonoga. Widział to świadek zdarzenia, który wezwał straż miejską, a ta zadzwoniła po pracowników schroniska dla małych zwierząt.

Mimo przewiezienia psa do schroniska, nie udało się go uratować i po kilku minutach zdechł – mówią strażnicy.
Dzięki zeznaniom świadka udało się jednak ustalić sprawcę potrącenia. Teraz kierowca opla odpowie przed sądem grodzkim za nie powiadomienie odpowiednich służb i nie udzielenie zwierzęciu pomocy, za co grozi mu do 5 tysięcy złotych grzywny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (33) Dodaj komentarz

~wert 19-09-2008 11:02
tak , jasne, znając polskie sądy i prokuraturę i ich podejście do sprawy maltretowania zwierząt to pewnie orzekną małą szkodliwość i na tym sprawa sie zakończy.
~O_O 19-09-2008 11:07
5 tys grzywny ? To jakas kpina !
~Ktos 19-09-2008 11:21
Nie raz zglaszane lezace zwierzeta na policje nie przynosily zadnego efektu.
~Ryba 19-09-2008 11:40
Czy rozjechana zabe tez nalezy zglaszac??
~Kierowca 19-09-2008 11:45
To jakiś absurd. Gdzie jest właściciel psa, który wypuścił samopas czworonoga (pewnie za zimno było na spacerek). Tragedia dopiero by się stała, kiedy pupilek kogoś by pogryzł lub nieszczęsny kierowca chcąc ominąć przeszkodę, roztrzaskał własny samochód. Współczuję!
~taa 19-09-2008 12:17
z człowiekiem pewnie zrobił by tak samo !!!
~Ishtaria 19-09-2008 12:43
Do Kierowca: skąd możesz wiedzieć, że właściciel sam puścił psa? Może piesek uciekł, bo potrzebował pospacerować w samotności? Sama mam psa, który uwielbia uciekać z posesji i chodzić własnymi drogami... Nie upilnujesz psa, który lubi chodzić samotnie, wystarczy chwila nieuwagi i już go nie ma. A kierowca opla zachował sie skandalicznie
~Krzyś 19-09-2008 12:56
Gdyby się zatrzymał to miał by szanse na odszkodowanie od właściciela psa, a tak dostanie mandat.
~Krzyś 19-09-2008 12:58
Gdyby się zatrzymał to miał by szanse na odszkodowanie od właściciela psa, a tak dostanie mandat.
~Krzyś 19-09-2008 13:03
Gdyby się zatrzymał to miał by szanse na odszkodowanie od właściciela psa, a tak dostanie mandat.
~Toja 19-09-2008 14:08
za zaistniałą sytuację nalezy również ukarać właściciela psa.
~Łowca byków 19-09-2008 14:33
Jeśli to pies bezpański to chyba dla niego było to najlepsze rozwiązanie. Jakby dostał się do pierdla na Spółdzielczą to tragedia dla niego podwójna - brak wolności i brak uczucia pańskiego. Jeśli to pies, który miał swojego właściciela to ten powinien być ukarany za sprowadzenie zagrożenia w ruchu lądowym. To że kierowca się nie zatrzymał to odrębna sprawa - może nic nie odczuł i pojechał dalej. Sam kiedyś widziałem przy al. J.P II jak kobieta wyszła z psem na spacerek - smycz miała w ręce zwiniętą, a piesek szedł sobie luzem. Przez jedną ulicę przeszedł przed panią na zielonym, ale pies jak to pies na kolorach świateł znać się nie musi i zagalopował się na drugą jezdnię, gdzie było światło czerwone, i wpadł wprost pod nadjeżdżającego golfa. Uszkodził auto, bo oberwał fragment zderzaka i co najgorsze też uciekł z miejsca zdarzenia, a za nim pobiegła pancia. Kierowca się wtedy zatrzymał. Jak to się skończyło tego nie wiem, bo Jelonka o tym nic nie pisała, było to chyba półtora tygodnia temu. Czy ta pani była normalna tego też nie wiem, bo jak można zawierzyć psu, że się zatrzyma na czerwonym, no chyba, że jechała gdzieś na wczasy i nie miała co zrobić ze swoim bokserkiem. Ciekawe czy swoje dzieci też tak prowadzała na spacerki?
~Chrum, Chrum 19-09-2008 14:48
Szczerze mówiąc, potrąciłem kiedyś ( 10 lat temu ) psa, który wyrwał się chłopcu z rąk. Do dziś pamiętam głuchy odgłos uderzenia. Pies uciekł skowycząc. Było mi bardzo przykro, ale to nie była moja wina; jechałem wolno - 40/h. Odjechałem, nie zatrzymując się. Może i tak było w opisywanym przypadku ? A gołębie ? Ile razy jadąc po Zabobrzu, przed maską mam spacerujące ptaki. Aby nie robić gwałtownych ruchów i nie spowodować zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego - jadę na nie prosto ! Trzeba zatem rozważyć tą sytuację uczciwie, a nie zara grozić wysokimi grzywnami. Co do oceny dotychczasowych wyroków Sądów, w tej mierze, zgadzam się z opiniami negatywnymi.
~Łowca byków 19-09-2008 16:29
Droga redakcjo nie zabił, nie zabił tylko potrącił i pojechał dalej, pies zdechł później.
~też mam psa 19-09-2008 17:11
A co miał mu usta usta robić? wiemy doskonale z doświadczenia że każde zgłoszenie takiej sytuacji do odpowiednich służb kończy się tzw. kwitkiem ponieważ te "poważne " służby nie chcą zajmować się takimi przypadkami, owszem powinien sie zatrzymać choćby poto żeby spytać czy to nie jest pies któregoś z przechodniów i ewentualnie "opieprzyć " właściciela o ile "denat" takiego miał trzeba się zastanowić kto tutaj był winny też mam pieska jamnika i na spacerach jest zawsze przy mnie na smyczy chyba że w lesie tam biega i kopie bo to jego raj :) pozdra
~Aaron Pałkin 19-09-2008 18:10
Jakie konkretnie służy miał powiadomić? Pogotowie, Policję, bo naprawdę nie mam pojęcia, a może weterynarza, który napewno z chęcią i szybko przyjedzie na pomoc...
~Pani .? 19-09-2008 18:15
Bardzo dobrze że 5 tysięcy.! A gdyby tak zostawili człowieka potrąconego na środku jezdni.? To było by tak samo.! Zwierzęta też czują.! Mają uczucia, myślą.!
~joh 19-09-2008 18:16
no pewnie 5000 zl. smiech na sali, za psy odpowiedzialni sa wlasciciele a za psy bezpanskie miasto, im nalezy wlepic mandat a nie kierowcy. Niedługo za zabicie komara będą sprawy sądowe - paranaoja!!!
~Max 19-09-2008 18:44
Zgadzam się z treścią komentarza Łowcy Byków z 14,33.Aby zapobiec podobnym zdarzeniom tj umieszczanie psów w pier..u na Spółdzielczej w schronisku,powodowanie przez nie wypadków samochodowych,pogryzień ludzi itp, należy powołać instytucję H y c l a czyli Łowcę psów. Porządek z bezpańskimi psami zapewniony.
~też mam psa 19-09-2008 18:55
A co miał mu usta usta robić? wiemy doskonale z doświadczenia że każde zgłoszenie takiej sytuacji do odpowiednich służb kończy się tzw. kwitkiem ponieważ te "poważne " służby nie chcą zajmować się takimi przypadkami, owszem powinien sie zatrzymać choćby poto żeby spytać czy to nie jest pies któregoś z przechodniów i ewentualnie "opieprzyć " właściciela o ile "denat" takiego miał trzeba się zastanowić kto tutaj był winny też mam pieska jamnika i na spacerach jest zawsze przy mnie na smyczy chyba że w lesie tam biega i kopie bo to jego raj :) pozdra
~Cień 19-09-2008 18:59
Póki co to co najwyżej ustalili właściciela samochodu, a jeśli ten ma odrobinę oleju w głowie to zezna, że to nie on jechał tym autem, tylko członek rodziny i w związku z tym odmawia dalszych zeznań w tym zakresie, bo nie chce narażać osoby najbliższej na odpowiedzialność za wykroczenie (polecam też tę wersję przy zdjęciach z fotoradaru bez widocznej twarzy kierowcy) i na tym historia potrącenia kundla się skończy. No chyba że zażąda od nieodpowiedzialnego właściciela odszkodowania za uszkodzenia auta.
~bolass 19-09-2008 19:23
Zatrzymać się i udzielić pierwszej pomocy np metodą usta-pysk
~kmam 19-09-2008 19:46
W rejonie skrzyżowania ul.Sobieskiego, Podwala i pl.Wyszyńskiego od kliku dni biega wilczur. We wtorek miał w miarę gładką sierść, we czwartek już zmierzwioną. Na szyi ma obrożę. Może to wasz psiak nie może znaleźć PANA.
~Sabath 19-09-2008 22:15
ludzie śpiesząc się gdzieś nie przejmują się tym że potrącili psa i nie przejmują się tym że pies cierpi i go zabili
~Sabath 19-09-2008 22:17
to chodziło o opiekę nad psem po wypadku a nie każdy chce się opiekować psem i nie życzy sobie trzymania psa w domu albo z powodu tego że mają już w domu inne zwierzęta
~Sabath 19-09-2008 22:19
zwierzę które utraci dużo krwi w krótkim czasie ma małe szanse na przeżycie
~sajmon 19-09-2008 23:45
ja proponuje te 5 tyś. dla właściciela psa kyóry nie potrafi się zaopiekować psem i czymać go na smyczy.a co winien kierowca kturemu kundel wybiegł pod koła jeszcze pewnie zdeżak mu uszkodził za co powinien zapłaćić nieodpowiedzialny właściciel psa nasze prawo to paranoja i życze obrońcom takich właśnie psuw aby im wpadły pod koła i pokiereszowały zdeżaki może wtedy zmienicie zdanie i stwierdzicie że nie jest winny kierowcalecz właściciel psa.pamiętajcie że pies to nie kura czy kaczka że wyleci nad płotem z posesi
~też kierowca 20-09-2008 7:15
ostatnio jadąc do Jawora przez Lipe potrąciłem sarnę, nie wiem czy przeżyła i prawdę mówiąc mam to głeboko w d...... bo 1000zł za reflektor, zderzak i malowanie to mi raczej nie odda.... to samo jest z psami ,co może psa uwalonego we krwi który może mnie pogryzć mam brać na ręce i do szpitala zawieżc??? 5000zł kary dla właścicieli takich psów i pokrycie kosztów naprawy samochodu o odszkodowaniu za straty moralne dla kierowcy już nie wspomne..........
~truck 20-09-2008 8:25
jelonka czasem robi sie nadgorliwa
~dany 20-09-2008 10:26
Bardzo dobrze ukarac kierowce !!!!!!
~kazik 20-09-2008 19:39
co to jest!!!!!! ludzie uciekają z miejsca wypadku gdy potrącony jest pieszy (człowiek) i nie ponoszą żadnych konsekwencji bo go czy ją stres przydusił a za psa który mu wbiegł pod koła 5000 zł grzywny za to że sztucznego oddychania nie zrobił czy opatrunek miał założyć o czym wy mówicie ludzie a moze za sarne która rozwaliła pół samochodu też trzeba płacić za to że nie przechodziła w miejscu dla niej przeznaczonym jeżeli prawo działa w tą strone to może łapmy zwierzęta które łamią przepisy ruchu drogowego CO WY NA TO
~gość 21-09-2008 10:39
szkoda ze niektorzy nie rozumieja sprawy, pisza z nienawiści do zwierząt a jezeli tak to i do ludzi! a szkoda kierowców piratów nie brakuje a szczegolnie na zabobrzu.
~ 10-03-2009 15:51
powiem tak wczoraj auto potracilo i zabilo mojego ukochanego maltanczyka, malo tego, ze sie nie zatrzymal to potracil go jeszcze raz tylnim kolem zwazywszy na wielkosc mojego psa ( troche wiekszy od yorka ) nie mial zadnych szans na przezycie i co to w ogole za teksty o sztucznym oddychaniu usta usta to jakies chore chodzi o zwykly ludzki odruch , zatrzymanie sie i chociaz zwykle przepraszam. Ludzie ktorzy w ironiczny sposob pisza o potraktowaniu psa po potraceniu nie maja bladego pojecia co to znaczy. Pies jest najbardziej oddanym i wiernym przyjacielem czlowieka i w przeciwienstwie do nas glupich ludzi nigdy nie zdradzi i wiernie zyje przy naszym boku.Ktos kto nie lubi zwierzat i wypowiada sie pogardliwie jest zwyczajnie glupim czlowiekiem

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group