Niedziela, 25 października
Imieniny: Darii, Kingi
Czytających: 1977
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zabawa z pomysłem, czy bezsensowny ubaw

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 18 czerwca 2008, 13:38
Aktualizacja: 13:41
Autor: TEJO
Fot. Marek Mikrut
Jak zorganizować festyn, dni miasta – jakiekolwiek święto społeczności lokalnej – aby wszyscy byli zadowoleni? Nie da się. Czy rzeczywiście?

Po ostatnich Dniach Sobieszowa przez nasze forum przetoczyła się fala krytyki imprezy zorganizowanej przez Miejski Dom Kultury „Muflon”. Organizatorom święta jest przykro, że nie wszyscy uczestnicy docenili ich wkład w przygotowania.

– Włożyliśmy w to dużo serca i czasu. Jako ostatni schodziliśmy z polany, aby posprzątać – mówi Aleksandra Jarocińska, szefowa placówki. Rozumie, że nie wszystko musi się wszystkim podobać, ale podkreśla, że organizatorzy Dni Sobieszowa starali się zadowolić wszystkie gusta.

Pod Chojnikiem nie było gwiazd na miarę Boney M. Ta grupa dzień wcześniej zabawiała uczestników Festynu Lniarskiego w Mysłakowicach. Tu głosów krytyki było mniej, a występ legendarnego zespołu obudził pozytywne emocje.

W Sobieszowie też była muzyka i to – jak zapewnia nie tylko Aleksandra Jarocińska, lecz także wielu uczestników festynu – bardzo dobra. Zespół The Beatres też grał popularne hity wielkich Brytyjczyków. Do tego bluesowa Obstawa Prezydenta. Może bez tej aureoli legendy Boney M., ale przecież grupa profesjonalna i doceniana w show biznesie.

Głosy niezadowolenia na pewno pobudzają do refleksji. Czy mieszkańcy regionu jeleniogórskiego potrafią się bawić bez wielkich nazwisk i nazw zespołów muzycznych z wierzchołka top listy. Bez mitycznego „sacrum” niesionego czasami tylko przez cenę, jakiej zażądał impresario gwiazdy.

Można odnieść wrażania, że nasze lokalne społeczeństwo jest wyjątkowo wybredne. Jestem bowiem przekonany, o czym już raz wspominałem, że gdyby nawet zaproszono muzyków z firmamentu chwały, na organizatorów też posypałyby się gromy. Bo masowy odbiorca lokalny nie bardzo sam wie, czego chce. Nie podoba mu się regionalizm w prezentacjach. Wybrzydza na swojskie akcenty ograniczając się tylko do wygórowanych żądań Zabawy (pisanej dużą „z”). A kiedy jego zachcianka zostanie spełniona, i tak nie jest zadowolony, bo zawsze można lepiej.

Sobieszów to wyjątkowa społeczność lokalna. Z jednej strony pozbawiona częściowo własnej tożsamości, a z drugiej – na siłę przyłączona do „wielkopańskiej” Jeleniej Góry. Że ta Jelenia Góra ma często swoją dzielnicę pod Chojnikiem w poważaniu, pisać nie muszę, bo to oczywistość.

Można zatem podgybać, co by było, gdyby na polanie pod Chojnikiem zamiast wspomnianych zespołów (zapomniałem jeszcze o Dariuszu Milińskim, którego nazwisko samo w sobie jest magiczne i magnetyczne), wystąpiło wspomniane Boney M u boku – dajmy na to – Depeche Mode. Czy wówczas publiczność wyniosłaby pod niebiosa organizatorów? Wątpię, bo przecież fortunę z podatniczych pieniędzy można by przeznaczyć zupełnie na coś innego, a nie na ubaw.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~LILO 18-06-2008 14:57
Jest w tym co przeczytalam duzo prawdy i fajnie byloby tym tekstem zmusic ludzi do odrobiny refleksji Dodam,ze nie tylko w Sobieszowie jest wyjatkowa lokalnosc.Jeleniogorzanie mam wrazenie tez nie bardzo sa zadowoleni z tego co sie tu dzieje-wystarczy przeczytac niektore wpisy.Jestem spoza Jeleniej ale teraz tu mieszkam i,wierzcie,tutaj NAPRAWDE duzo fajnego sie zdarza,mnostwo fajnych ludzi,ktorzy robia duzo fajnej roboty Niestety ponoc lyzka dziegciu potrafi zepsuc beczke miodu...
~RS 18-06-2008 17:06
Nie ma jak to iść na darmową imprezę i jeszcze powybrzydzać.... Jakie budżety miast czy gmin takie imprezy i już. Nie próbujmy JG (nie wspominając o mniejszych miateczkach) porównywać do W-wy czy W-wia...
~ 18-06-2008 18:39
Moi drodzy - kiedy czytam powyższy komentaż, czuję się wywołany do tablicy. Widzę że narozrabiałem z tym BONY M !!! / wcześniejszy wpis/. Niemniej widać, że organizatorzy nie mogą pogodzić się z tak złym odbiorem społecznym imprezy. Prawie wszystkie komentarze internautów, nie pozostawiają na nich suchej nitki. Zatem jeżeli nie wiecie dlaczego tak jest, to pozwólcie że Wam /drodzy organizatorzy/, wytłumaczę !! Gdybyscie to co zaprezentowaliście mieszkańcom - nazwali np. "Jarmarkiem Pod Chojnikiem" , to zapewniam , że wychwalano by Was pod niebiosa. Natomiast jeżeli organizujecie "DNI SOBIESZOWA" , to miejcie świadomość, że każdy Sobieszowianin jest lokanym patriotą i spodziewa się, że co jak co - ale dni jego UKOCHANEGO OSIEDLA /gdzie się wychował, lub urodził/, zasługują na coś wyjątkowego. I W TYM KONTEKŚCIE MA RACJĘ !!! W końcu jest to jedna i jedyna plenerowa impreza w roku. Byłby zatem niewątpliwie dowartościowany i usatysfakcjonowany, gdyby tu właśnie mógł zobaczyć i posłuchać np. znaną postać telewiizyjną, artystę, lub tej klasy zespół co BONY M . No tak - ale na to trzeba właśnie trochę grosza, którego Władcy poskąpili a o czym wcześniej pisałem. Macie wspaniałych zaangażowanych społecznie ludzi, którzy już wcześniej /w latach ubiegłych/, potrafili podnieść wysoko poprzeczkę. Jeśli nie podążycie ich śladem, pozostanie Wam organizowanie Jarmarków lub zabaw sylwestrowych !!! Kreślę się z poważaniem : Józef Gajewski ...
~Do Tejo 18-06-2008 20:03
Jestem zdziwiony twoim artykułem czytając ten artykuł ma się wrażenie ,że wziąłeś w obronę panią Dyrektor ,a delikatnie dogryzłeś mieszkańcom ,że nie wiadomo czego oczekują i powinni się cieszyć tym ,że mają wszystko za darmo Bardzo ceniłem sobie Waszą gazetę ,ale dzisiejszy artykuł mnie rozczarował .Mieszkańcy wcale nie mają wygórowanych ambicji.Nie wiem czy pamiętasz nasze Dni Sobieszowa przed kilku laty mało ,że były 3 dni to przez te dni ,każdy mieszkaniec mógł coś dla siebie znaleźć i ten najmłodszy i intelektualista i ten przysłowiowy smakosz piwa.Są ludzie ,którzy potrafią z niczego coś zrobić.Pani Dyrektor ma swoją wizję i nikt tego jej nie zarzuca ,robi rzeczywiście piękne wernisaże i wystawy i niech tym się zajmuje bo robi to bardzo dobrze.Ale zrobienie festynu po prostu ją przerasta i nie ma co tu się obrażać, a pozwolić to robić ludziom sprawdzonym.Ja się czuję mieszkańcem Sobieszowa i nie jestem wybredny ,ale byłem już w swym życiu na niejednym festynie i wiem ,że można lepiej to zrobić i nie trzeba na to wydawać fortuny.Społeczność Sobieszowa jest otwarta na współpracę ,ale musi tu być współpraca obopólna ,a nie robienie czegoś na siłę nie sprawdzając czy takie są oczekiwania mieszkańców. Efektem są niedomówienia i pretensje.A swoją drogą ludziom też jest potrzebna odpowiednia rozrywka - nie tylko samym chlebem człowiek żyje.
~do Tejo 18-06-2008 22:31
no nareszcie, teraz czyta sie Pana tekst jako obiektywny, a nie podjudzający, napastliwy i szukajacy sensacji. Tak jest lepiej( moim zdaniem) a i sprawiedliwiej i głosy normalne, wypowiedzi sensowne i pogłębione. Cieszy mnie brak stałych "dyskutantów" od siedmiu bolesci. Dni Sobieszowa są niełatwym zadaniem z wielu powodów. Pani Jarocińskiej życzę aby się nie zniechęcała, bo nie słyszałam aby kiedykolwiek ktoś z festynu w Sobieszowie był zadowolony. MDK Muflon zaczął coś znaczyć i mieć aspiracje i dobrze bo odbił się od żałosnego poziomu sprzed lat. ja zupełnie szczerze wolałabym słuchać Obstawy Prezydenta niż Boney M.To dopiero blamaż.
~outstanding 18-06-2008 23:12
Hmm.. Jestem szczerze zaskoczona powyższym artykułem. Do tej pory wydawało mi się, że komentowanie artykułów polega na tym, że każdy może wyrazić swoje zdanie na dany temat. Jednak w tym momencie przeżyłam szok - zrobiono z Nas - mieszkańców Sobieszowa snobów, którym zależy tylko na sławnych nazwiskach i rozgłosie. A przecież chodziło o coś zupełnie innego. Wydaje mi się, że żyjemy w czasach wolności słowa, wyrażania własnych poglądów - nie komunie, kiedy nikt nie może powiedzieć, co na prawdę myśli tylko ma się cieszyć, że kochana pani dyrektor raczyła "pomyśleć o Nas" i zorganizować festyn, który szczerze powiedzmy - jest totalnym niewypałem. Pierwsza i najważniejsza sprawa - wszystko wyszłoby zupełnie inaczej, gdyby pani dyrektor i inni organizatorzy raczyli współpracować z chętnymi do pracy mieszkańcami. A nie układali cały plan według własnych upodobań. Każdy człowiek jest inny, każdy oczekuje czego innego. Żeby się dopasować - należało po prostu zapytać Sobieszowian - czego oczekują, czy mają jakieś pomysły. A nie zamykać się, odbębnić imprezę a teraz żalić się, że "głupi i dziwni" mieszkańcy nie potrafią docenić ogromnych starań i trudu. Nie bądźmy śmieszni.. Kilka lat temu nie było na Dniach Sobieszowa jakiś bardzo sławnych gwiazd - jednak większość mieszkańców była zadowolona, bo impreza trwała 3 dni, podczas których działo się bardzo wiele różnorakich rzeczy - gdzie widać było, że organizatorom zależało, żeby raz do roku postarać się o porządne pomysły [ wcale nie bardzo drogie, ale TWÓRCZE ] i docenić wreszcie mieszkańców dzielnicy Jeleniej Góry. PS Śmieszy mnie jeszcze ta przewrotna nazwa "DNI SOBIESZOWA" - bo każde dziecko nawet zauważy i liczyć umie, że był to JEDEN DZIEŃ ;)
~do pani z 22;31 19-06-2008 0:14
Widzę, że pani to nie jest stałą dyskutantką, od siedmiu boleści,(CIEKAWE), która nie robi nic innego tylko podlizuje się pani Jarocińskiej i jej ekipie ( czyli PANI TO NIE JEST STRONNICZA ). To jestem ciekawa co pani rozumie pod tym pojęciem. Ja uważam ,że jeżeli ktoś nie potrafi sprostać takiemu zadaniu aby zrobić coś dla społeczności, w której się pracuje to nie nadaje się i tyle. A widzę, że pani odpowiada to, że w MDK nic innego nie ma prócz wystaw czyli pani chyba jest stara i tylko to pani wystarcza a nam młodym niestety nie. Uważam, że jest pani śmieszna mówiąc, że teraz jest poziom a kiedyś było żałośnie, to pani jest żałosna i śmieszna. A jeżeli chodzi o ten Bony M ,że pani wolała Obstawę Prezydenta, tylko jestem ciekawa czy pani kiedykolwiek wcześniej słyszała ich muzykę, bo ja nie ,niestety a Bony M tak, choć jestem młodą osobą. Od razu widać, że pani jest działaczką Stowarzyszenia Aktywności Społecznej, bo trzeba bić punkty u szefowej ciekawe co za to będzie, bo niezłe miejsce dla was urządziła. O ile dobrze wiem to Dom Kultury i jego personel jest dla mieszkańców a nie odwrotnie. Zauważyłam, że dzieci po zajęciach w szkole omijają ten przybytek, bo tam się nic dla nich nie dzieje, a kiedyś nawet przedszkolaki miały tam swoje zajęcia (raz w tygodniu) uczyły się tam tańczyć i wtedy można było, a teraz nie. I to był dla pani żałosny poziom CIEKAWE. Jeśli chodzi o festyn to pani chyba jest już emerytką, i miała czas bawić się w niedzielę wieczorem, bo ja niestety musiałam rano wstać do pracy i nie miałam ochoty,tak długo siedzieć, bo takie imprezy organizuje się w sobotę.
~ fan komury z kowar 19-06-2008 1:35
forumowicze moze kazdy z was powie co zrobil pozytecznego dla swojego miasta jaki ma wklad w jego promocje do jakich akcji sie przylaczyl a potem dopiero zapyta -dlaczego miasto zrobilo taka a nie inna impreze dla mieszkancow ?. i bez urazy tyczy sie to oszywiscie kazdego bez wzgledu gdzie mieszka
~tubylec 19-06-2008 8:23
Nie chcę nikogo bronić ani atakować, ale wydaje mi się, że Pani Dyrektor Muflona przejęła bufoniastą postawę swego poprzednika i postanowiła tym samym wzorem organizować cyt. "Klulturę przez duże K". Ani w tym kultury ani dużego K. Pamiętamy pierwsze Dni Sobieszowa organizowane na stadionie Rolniczaka. To były naprawdę festyny dla mieszkańców Sobieszowa i organizowane z ich udziałem. Były występy dzieci miejscowego przedszkola i szkoły podstawowej, a także popisy tych, którzy mieli coś do pokazania. Dzieci mogły popisać sie swoimi umiejętnościami przed szerokim audytorium a rodzice mogli ich dumnie podziwiać. Były konkursy, zabawy i loterie dla wszystkich, tak dla wszystkich - dużych i małych mieszkańców Sobieszowa. Czuło się atmosferę święta. Każdy znalazł coś dla siebie. Były występy dzieci z Muflona i profesjonalnych artystów. To było organizowane dla mieszkańców Sobieszowa. A od X dni Sobieszowa nie ma się czym pochwalić. Zrobiono bufoniastą imrezę dla miejskich notabli, aby pokazać "osiagniecia" Muflona, a zapomnieliście drodzy Państwo o mieszkańcach Sobieszowa. Kilka stanowisk z piwem, dmuchane baloniki i wiatraczki jak na "wiejskim odpuście". Nikt nie pomyślał o znalezieniu sposobu na wciagnięcie do wspólnej zabawy wszystkich mieszkańców Sobieszowa i przebywających tam gości. Kiedyś bogaty program imprezy wypełniał cały weekend - od rana w sobotę do późnego wieczora w niedzielę. Obecnie ubogi program na kilka godzin. Drodzy organizatorzy (Pani Dyrektor Muflona). Może warto sięgnąć po stare pomysły i zrobić imprezę dla ludności, a nie popisy kilku osób (dla nich brawa). Może warto wciągnąć w organizację tego święta lokalne placówki oświatowe i organizacje społeczne. A środki finansowe można pozyskać nie tylko od władz miasta. Podpowiem - można pozyskać sponsorów, dla których można wydzielić miejsce na eksponowanie swoich wyrobów, można pobierać opłaty za mmiejsce do handlu w czasie festynu itp. Na koniec jednak pokuszę się na własną ocenę ostatniego Dnia (nie dni Sobieszowa) Miernota ratowana przez Darka Milińskiego. Sam Miliński nie da rady ! Dowód - zdjęcia umieszczone na Jelonka .com. Nie widać na nich atmosfery zabawy i faestynu.
~do Tubylca 19-06-2008 9:42
Czy widziałeś Tubylcze występ Darka Milińskiego na zakończenie ? Żenada i kpina z publiczności! Mam nadzieję,że to pierwsza i ostatnia wpadka jego zespołu. Wulgaryzmami i nieuzasadnioną pewnością siebie nie można zastąpić solidnego przygotowania spektaklu. Wulgaryzmy użyte w "dziele" muszą spełniać jakieś przesłanie, coś dosadnie skwitować (podobnie jak w życiu). Tu używane były bez powodu, w momentach braku pomysłu, tuszować miały kompletne nieprzygotowanie artystów. Improwizacja to nie znaczy byle co i byle jak.
~spacer 19-06-2008 10:42
Byłem na festynie i wróciłem zadowolony. To wszystko. Wszystkim niezadowolonym proponuję aby w przyszłym roku zgłaszali swoje propozycje 3 miesiące wcześniej do domu kultury, być może uda się spełnić ich marzenia... P.S. Bony M.? - a po co tak nisko upadać - ja proponuję Pink Floyd, na pewno przyjadą na łąkę pod Chojnikiem. Co prawda Chojnik to nie Pompeje, ale w końcu też ruina.
~do fan komury z Kowar 19-06-2008 10:45
Piszesz ,że każdy powinien zrobić coś dla swojego miasta.Mieszkańcy Sobieszowa chcieli i mieli bardzo dużo fajnych pomysłów / począwszy od miejsca na którym ma się odbywać ten festyn /,ale im nie pozwolono wręcz powiedziano ,że to nie oni są organizatorami i nie oni robili projekty ,które później został zaakceptowany przez zwierzchników. Usłyszeli ,że jesteśmy społeczeństwem mało inteligentnym i trzeba nas uczyć na czym polega kultura przez duże K .A wystarczyło tylko otworzyć się na współpracę i wysłuchać co mają do powiedzenia mieszkańcy ,a i owszem też doradzić .I wspólnymi siłami zrobić taki dzień, aby choć 90 % było zadowolonych.Ponadto jeśli chodzi o Dom Kultury to rzeczywiście w soboty i niedzielę jest nieczynny.A odbywające się w nim zajęcia są płatnę. Pochwale w tym miejscu dziewczyny z zespołu tanecznego ,które jak wiadomo mają zapał same szyją stroje i płacą za wynajęcie sali do ćwiczeń i pomimo trudności tak super tańczą. Przyjemnie było ich popisy oglądać ,ale to jest zasługa ich samych.Z tego miejsca im dziękuję tak trzymać.
~ fan komury z kowar 19-06-2008 15:16
widze ze kolega mnie nie zrozumial -niewiem do kogo pisze do anonima -ja nie mowie o organizacji ja mowie o tym co zrobiles wczesniej duzo wczesniej . ja nie mowie o tym by to tobie dac pieniadze i ze zrobisz impreze ja mowie o tym, co TY zrobiles dla miasta
~do spacer 19-06-2008 15:54
Wreszcie głos rozsądku ! Może zbierze się ich więcej ? A swoja drogą to niezłe aspiracje ma ten zawiedziony ktoś piszący ciągle to samo tylko pod rożnymi podpisami ( najczęściej pisze o sobie w liczbie mnogiej - my mieszkańcy). Zadowolić chociaż 90 % !!! Fiu, fiu, fiu !!!Czy istnieje takie zjawisko lub ktoś, kto to potrafi ? W dodatku nas, Polaków ?
~do spacer 19-06-2008 22:08
Poczuwam się wywołany do tablicy ,bo to ja pisałem o tych 90 %.Zarzuciłeś mi ,że piszę różne posty ,a to jest nie prawda ten linik mają osoby należące do sieci w Sobieszowie,a swoją drogą ty też masz linik ,który występuje tu w dużej ilości postów ,jako tubylec ,do tubylca ,spacer i jako pan Gajewski,ale nie podejrzewam ,że jesteś panem Józefem bo go znam osobiście.I myli się twój przedmówca zarzucając mi ,że ja nic nie zrobiłem dla swojej miejscowości /a swoją drogą ja też mógłbym to samo napisać do Ciebie,ale tego nie czynie bo nie znam Cię osobiście / Informuję ,że z racji mojego wieku naprawdę dużo pracowałem społecznie na rzecz miasta i tego się nie wstydzę. I wiem ,aby zrobić dobrą imprezę nie potrzebne są do tego wielkie pieniądze. Widzę ,że nasza rozmowa zboczyła z tematu dotyczącego artykułu. A ja myślę ,że pisząc ten artykuł pan Tejo chciał wywołać dyskusję na temat jaką formę rozrywki chcieli by mieć mieszkańcy Jeleniej Góry.Ja uważam ,że powinny być i te z pomysłem i także te z bezsensownym ubawem.W tym miejscu proponuję przeczytać post podpisany J.Gajewski bo zgadzam się całkowicie z jego opinią. 5
~gość2 17-05-2012 11:09
ma się wrażenie, że artykuł został napisany pod dyktando Pani dyrektor. A wcześniejsze negatywne opinie zostały usunięte. Ciekawe dlaczego?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group