Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 17 maja
Imieniny: Weroniki, Sławomira
Czytających: 10307
Zalogowanych: 21
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wyższy wyrok za zabicie trzech osób na drodze w Cieplicach

Środa, 5 lutego 2014, 11:40
Aktualizacja: Czwartek, 6 lutego 2014, 8:18
Autor: Angela
Z dwóch do trzech lat kary więzienia podniósł wczoraj (04.02) sąd apelacyjny Mateuszowi P. z Jeleniej Góry, który 24 sierpnia 2012 roku na prośbę 73–letniej właścicielki toyoty corolli wsiadł za kierownicę bez uprawnień i na oznakowanym przejściu dla pieszych śmiertelnie potrącił trzy osoby. W październiku 2013 roku sąd rejonowy skazał go na dwa lata więzienia, ale obydwie strony odwołały się od tej decyzji. Prokuratura żądała czterech lat więzienia, a obrona zastosowania środków wychowawczych lub poprawczych.

Wyrokiem sądu pierwszej instancji za jazdę bez uprawnień, z nadmierną prędkością, która zakończyła się śmiercią trzech starszych osób na przejściu dla pieszych przy ul. Cieplickiej w Jeleniej Górze, Mateusz P. dostał dwa lata więzienia, ośmioletni zakaz prowadzenia pojazdów i 10 tys. zł dla rodziny poszkodowanych.

Podczas apelacji obrona próbowała przekonywać sąd o zastosowaniu wobec niego kary przewidzianej dla nieletnich. W chwili wypadku sprawca miał bowiem 17 lat i 10 miesięcy. Oskarżyciel udowadniał natomiast, że na tak łagodne potraktowanie Mateusz P. nie zasługuje. Już po zdarzeniu dopuścił się bowiem sześciu kradzieży i kradzieży z włamaniem za co został skazany na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na sześć lat.

- W związku z tym upadła argumentacja obrony o tym, że wystarczającą karą dla sprawcy będzie zastosowanie wobec niego środków wychowawczych czy poprawczych – wyjaśnia sędzia Andrzej Wieja, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. – Sąd wziął pod uwagę jazdę bez uprawnień, z nadmierną prędkością, nieuwagę, ale przede wszystkim fakt, że troje ludzi straciło życie przechodząc przez oznakowane przejście dla pieszych. Późniejsze zachowanie sprawcy, czyli kradzieże i włamania dokonane już po wypadku świadczą też o tym, że jest on już zdemoralizowany – dodaje sędzia Wieja.

Przypomnijmy. Feralnego dnia, 24 sierpnia 2012 roku, roku, Mateusz P. na prośbę 73-letniej właścicielki toyoty corolli wsiadł za kierownicę i pojechał po nią. Przypadkowo zabrała się z nimi dziewczyna, znajoma właścicielki auta. Około godz. 21.30 na prostym odcinku ulicy Cieplickiej, z ograniczeniem prędkości do 40 km/h, chłopak rozpędził samochód do 67 km/h. Najprawdopodobniej podczas jazdy rozmawiał z kobietą i młodą pasażerką. Wjechał na przejście dla pieszych, na którym były trzy osoby i potracił je. Siła uderzenia była tak wielka, że jedna z ofiar, 80-letni mężczyzna, został wciągnięty pod koła auta i zaklinował się. Dwie kobiety w wieku 74 i 79 lat oraz 80-letni mężczyzna w stanie krytycznym trafili do szpitala, gdzie w wyniku doznanych obrażeń zmarli. 17-latek był trzeźwy, ale początkowo oddalił się z miejsca zdarzenia. Po kilkunastu minutach zgłosił się jednak na komisariat policji.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
689
Dobry pomysł
50%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy tracą fortunę przez promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
"Nocny łowca" nadchodzi
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group