Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 6847
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wypowiedzi po inauguracji sezonu

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 30 września 2020, 22:35
Aktualizacja: 22:38
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Wracamy do inauguracji sezonu I ligi piłki ręcznej kobiet. W meczu obfitującym w zwroty akcji i wielkie emocje, Karkonosze Jelenia Góra pokonały SPR Gliwice po rzutach karnych. Co o meczu mówili przedstawiciele obu drużyn?

Michał Boczek (trener SPR-u Gliwice):

Mam wrażenie, że tutaj główną rolę grali sędziowie - nie powinno to mieć miejsca. Gratuluję drużynie z Jeleniej Góry - zostawiły kawał serducha. Nie czuję się przegrany w tym meczu. Niestety, powinien być wygrany przez nas, ale nie udało się. Mieliśmy mnóstwo błędów własnych. Chcemy zająć jak najlepsze miejsce w lidze, grać z meczu na mecz coraz lepiej. Jestem świeży w drużynie i dopiero ją poznaję, mamy kilka zmian, docieramy się, a jak zagramy - czas pokaże. Nie zrobiliśmy nic niesportowego - kary wynikały z zupełnie czegoś innego, to nie była wina zawodniczek.

Weronika Wojtas (Karkonosze, w świetnym stylu wróciła po dwóch latach przerwy do piłki ręcznej):

Tyle emocji, że jestem nabuzowana. Jestem zadowolona, były głupie błędy, ale to pierwszy mecz i mam nadzieję, że będziemy się rozkręcać. Mamy fajną drużynę, dużo pracy przed nami, ale myślę, że będzie dobrze. Po dwóch latach bez gry to już dwie godziny przed meczem nie wiedziałam co ze sobą zrobić, ale po pierwszym meczu jestem pozytywnie nastawiona. Stać nas na pierwszą czwórkę.

Karkonosze Jelenia Góra - SPR Gliwice 27:27 (15:12), karne 2:1

Karkonosze: Prudzienica, Wierzbicka - Załoga 10, Jasińska 6, Wojtas 4, Bielecka 4, Kowalska 3, Kołecka, Szramik, Klimaszewska.
SPR: Wróbel - Golec 5, Walus 4, Olejarczyk 4, Klich 4, Kostrzewska 3, Szołtysek 3, Reichel 1, Pytlos 1, A. Drażyk 1, Smodis 1, Wojciechowska, Mazurczyk.
Sędziowali: Tomasz Gaweł, Łukasz Nowak (Zielona Góra).
Widzów: 150.

Następny mecz jeleniogórzanki zagrają w sobotę (10.10, godz. 18:00) we Wrocławiu z AZS AWF.

Twoja reakcja na artykuł?

4
80%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
1
20%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~K S 2-10-2020 9:24
Pan Boczek opowiada głupoty. Wszystkie w jego ocenie "drastyczne" decyzje sędziów były jak najbardziej prawidłowe. W pierwszym przypadku atak na szyję (w żargonie tzw. zaduszki) kwalifikują się do kary dyskwalifikacji , w drugim przypadku nie życzyłbym nikomu aby w pełnym biegu został z tyłu zahaczony za rękę, to mogło skończyć się fatalnie. Decyzja o czerwonej i niebieskiej kartce była jak najbardziej zasadna. A pan trener na swoje żółtko w pocie czoła "pracował" od pierwszych minut spotkania, zapominając że powinien prowadzić zespół a nie próbować wymusić na sędziach korzystne dla siebie decyzje. To własnie jego zachowanie wprowadziło chaos w poczynaniach zespołu i wpłynęło na końcowy rezultat zawodów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group