Niedziela, 25 października
Imieniny: Darii, Kingi
Czytających: 2236
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wigwam z bajkami w Książnicy Karkonoskiej

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 24 stycznia 2010, 9:06
Aktualizacja: 9:12
Autor: Ania
Fot. Ania
Dorota Bąblińska–Korczycka i Katarzyna Morawska, aktorki Zdrojowego Teatru Animacji wczoraj już piąty raz – w ramach cyklu „Bajki świata” czytały małym jeleniogórzanom.

Tym razem były to bajki mało znane, bo indiańskie. Na spotkaniu w Książnicy Karkonoskiej gościła Barbara Jeleńska, wnuczka Indianina i córka Metysa. Opowiedziała o trybie życia Indian, o tym, w jaki sposób spędzali czas, a także jak bawiły się indiańscy chłopcy i dziewczęta. Mali słuchacze zobaczyli także specjalnie przygotowaną prezentację, którą omówiła córka pani Barbary.

- Mój ojciec był w składzie załogi bombowców, które Amerykanie wysłali na naloty do Niemiec podczas II Wojny Światowej – powiedziała nam w kuluarach Barbara Jeleńska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~gosc niedzielny 24-01-2010 20:36
Jaki sens ma pisanie o spotkaniu, na którym było kilkanaścioro dzieci? toż więcej można spotkać w jednym miejscu teraz, na byle jakiej ośnieżonej górce... Czy o tym redaktorka Ania też napisze? Moim zdaniem albo formuła spotkań nie przystaje do obecnych czasów, albo sposób propagowania takich spotkań jest do puppy...
kazimierzp 24-01-2010 21:55
@gościa niedzielnego! Nie zgadzam się z Tobą! Bardzo wartościowy tekst i miłe sercu (zwłaszcza dla najbliższych) zdjęcia. W Jeleniej Górze są miejsca gdzie można pójść z dziećmi, gdzie chodzi młodzież i dorośli. W fajnym wnętrzu, od ciekawych ludzi mogą się dużo dowiedzieć i dobrze spędzić czas! Jeżeli nie będzie się o tym mówić, nie będzie się tego pokazywać to jak powinno się propagować takie miejsca?
~Wierzący pedagog 24-01-2010 23:13
Ten nickname Gość Niedzielny jak najbardziej odzwierciedla tę pustą wypowiedź elektroniczną. Czyli według tego złośliwego kogoś zadaniem portali internetowych jest skupienie się na tłumie, który - powiedzmy - stoi na Placu Ratuszowym i klaszcze w rytm muzyki zespołu Feel albo duże skupisko ludzi w marketach. Nawet gdyby na to wydarzenie przyszła garstka dzieciaków, warto je zorganizować i w to inwestować. Nie jak było za socjalistycznych czasów - wszyscy równi i w tych samych munduracj zasuwają bezpiecznie do szkoły lub na byle jaką ośnieżoną górkę. Podobnie będzie po śmierci cielesnej, przyjdzie On i rozsądzi serca ludzkie. Wtedy więcej można będzie spotkać w...O takich jak ten cały internata (-ka) Gość Niedzielny też jest mowa w Apokalipsie Jana 3, 15-17. Dobrej nocy więc!
~gosc niedzielny 24-01-2010 23:29
Panie Kazimierzu.. jest Pan z innej epoki, dzieci w chwili obecnej bombardowane są z każdej strony barwnymi, skoncentrowanymi, przekazami multimedialnymi, częstokroć wymagającymi również interakcji ze strony dziecka - to dzieciaki kręci, dynamiczna akcja, tempo, możliwość wpływu na tok zabawy - nauki. Nawet kino, z kasowymi przebojami animacji, dla dzieci potrafi być nudne... bo jest się podczas seansu tylko biernym obserwatorem ...więc... jak do tego ma się smętne czytanie książek dla maluchów? ...to dobre jest przed spaniem... z resztą na zdjęciach to widać :-)
~gosc niedzielny 25-01-2010 8:27
~Wierzący pedagog ...powiem tobie tak, pieniądze wydane na to spotkanie dla garstki dzieci są zmarnowane, dla tego iż spotkanie to odbyło się dla kilku maluchów. Zaznaczam, że na te działania nie są wydawane pieniądze filantropa, który ma takie widzimisię, tylko pieniądze publiczne, więc oczywistym jest że skierowane być winne na działania popularne, i mogące zainteresować kogoś więcej niż kilku maluchów, a w zasadzie kilkoro ich rodziców. ... a i co prób dyskredytowania moich słów... oceniasz tylko na podstawie mojego nicka (czyli powierzchownie) a nie na odnosząc się do tego co zawiera treść moich wypowiedzi... ....aaaa... i polecam się trochę doszkolić, bo widzę, że umiejętności bezkonfliktowej rozmowy z każdym, to pedagog nie posiada... albo już dawno o niej zapomniał ;-)
~Wywołany 25-01-2010 19:16
Do Gościa Niedzielnego; Nie jestem pedagogiem, ale wierzącym pedagogiem. I ten przymiotnik czyni ogromną różnicę, bo nie idę na jakieś kompromisy ze światem i nie interesuje mnie ludzkie zdanie kierowane zmysłami, a Bożym Słowem. Teraz konkrety - proszę powiedzieć, ile to więc kosztowało? Chętnie dopłacę do tego interesu. Konflikt będzie zawsze (racja tylko w tym, że pan Kazimierz Piotrowski jest z innej epoki), mam inne zdanie, więc... A co do - jak piszesz - mojej oceny tylko na podstawie Twego nicka, nie oceniam Ciebie, ale Twą wypowiedź i ksywę, które się zgrały idealnie. Osąd nad Tobą należy do Niego, nie do mnie.
~roman 26-01-2010 13:23
wielkie brawa dla teatru, Myślę że propagowanie dobrej literatury i wspólnego spędzania czasu ze swoimi pociechami w miłej atmosferze ,jest czymś bardzo chwalebnym a zapoznawanie dzieci z takim miejscem jak książnica to świetny pomysł.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group