Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 4988
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Warsztaty Terapii Zajęciowej otworzyły swoje drzwi i czekają na mieszkańców

Wtorek, 9 października 2012, 10:01
Aktualizacja: Środa, 10 października 2012, 7:47
Autor: Angela
Jelenia Góra: Warsztaty Terapii Zajęciowej otworzyły swoje drzwi i czekają na mieszkańców
Fot. Angela
Wielu mieszkańców, pracodawców, przedstawicieli różnych instytucji, a także władz miasta, odwiedziło Warsztaty Terapii Zajęciowej (ul.Waryńskiego 14) w Dniach Otwartych placówki, które rozpoczęły się wczoraj (8.10) i potrwają do piątku (12.10). Co można było usłyszeć i zobaczyć wewnątrz? Uśmiechnięte buzie uczestników, ale i szereg problemów, z którymi na co dzień boryka się jeleniogórski oddział WTZ.

Obecnie w zajęciach terapii społecznej i zawodowej uczestniczy 40 osób niepełnosprawnych z upośledzeniem umysłowym i kalectwami sprzężonymi. Najstarszy z uczestników ma 61 lat. Wielu spędza w tej placówce kilka, a nawet kilkanaście lat. Zajęcia są często dla nich jedynym kontaktem ze światem, poza wąskim środowiskiem rodzinnym, jedyną szansą na wyjście z wykluczenia społecznego i powalczenia o normalne życie.

- W ramach rehabilitacji społecznej uczestnicy uczą się podstawowych kontaktów międzyludzkich, pracy w grupie, otwierają się na innych ludzi. Przechodzą różnego rodzaju treningi, w tym zaradności, samodzielności osobistej, ekonomiczności, wypełniania różnych ról społecznych. W ramach aktywizacji zawodowej utrwalamy podstawowe umiejętności, które zdobyli w szkołach najczęściej specjalnych, które będą im potrzebne w przyszłym niezależnym życiu. W ramach rehabilitacji zawodowej przygotowują się do przyszłej pracy. Uczą się podstawowych obowiązków pracownika – przychodzenia punktualnie na zajęcia, przygotowania i sprzątania stanowiska pracy, wykonania zadania od początku do końca, przebranie się w ubranie robocze, pisania dokumentów, rozmowy z pracodawcą itp. – wymienia Danuta Żmijowska, kierownik jeleniogórskiego oddziału Warsztatów Terapii Zajęciowej.

Instruktorzy przyznają, że praca z osobami niepełnosprawnymi nie należy do najłatwiejszych, ale efekty widać gołym okiem. W każdej z pracowni spotkaliśmy bowiem uśmiechnięte twarze i ogromne zaangażowanie – zarówno uczących, jak i uczniów.

- Zajęcia na sali rehabilitacji ruchowej rozpoczynają się o godz. 8.00. Uczestnicy ćwiczą w grupach dobranych pod względem możliwości fizycznych i potrzeb rehabilitacyjnych – opowiada Marcin Kaczyński, biofizjoterapeuta w WTZ .

- Dla tych ludzi są to bardzo ważne zajęcia, ponieważ w domu mają najczęściej mało ruchu. Co ważne, chętnie tu przychodzą i chętnie ćwiczą. Ta praca sprawia mi ogromną przyjemność – dodaje instruktor.

Jacek Grzybczyk, instruktor pracowni poligraficzno – multimedialnej uczy swoich podopiecznych pierwszego kontaktu z komputerem.

- Uczę przede wszystkim obsługi komputera, ale i pisania pism, podań o pracę, obrabiania zdjęć. Z jednym z uczestników, Rafałem Mroczkiem, napisaliśmy wniosek do PFRON – u i dzięki temu od kilku miesięcy ma komputer w domu – mówi Jacek Grzybczyk.

Rafał Mroczek w Warsztatach Terapii Zajęciowej uczestniczy od 10 lat. Teraz ma szansę na podjęcie pracy w pralni.

- Już nie mogę się doczekać – mówi – dam sobie radę. Tu też robię różne rzeczy i mi się udaje. Tam też wszystko będzie dobrze – dodaje.

Jerzy Bilski z osobami niepełnosprawnymi pracuje od 1982 roku. Najpierw uczył w Szkole Specjalnej przy ul. Warszawskiej, a od czterech lat zasila kadrę instruktorów WTZ.

- Ci ludzie się u nas otwierają – mówi Jerzy Bilski z pracowni technicznej – każdego dnia można zauważyć ich zmianę. Zachodzi tu prosta zasada: akcja – reakcja. Od razu widzimy co zrobiliśmy dobrze, a co źle. Przygotowujemy ich do przyszłej pracy, ale przede wszystkim do normalnego życia. Poszerzamy krąg ich świata – z rodzinnego, po szkolny i społeczny. U nas uczą się prawdziwego życia. Problem w tym, że tylko część tych ludzi dostaje się do pracy, pozostali nie mają gdzie się podziać. Często jest to ich jedyne miejsce. Wszystko jest dobrze, dopóki żyją ich rodzice. Kiedy rodzice się starzeją lub - co gorsza - umierają, ci ludzie zostają pozostawieni samym sobie – mówi pan Jerzy.

Czemu mają służyć takie dni otwarte placówki, które odbywają się co roku w WTZ?

- Organizujemy dni otwarte naszej placówki, bo chcielibyśmy, by trafili tutaj mieszkańcy Jeleniej Góry. - Zapraszamy zarówno władze miasta by miały dogłębniejszą wiedzę na temat tego, co tu robimy, ale również czekamy na rodziców dorosłych dzieci upośledzonych umysłowo czy obecnych uczniów szkolnictwa specjalnego. Czekamy również na kadrę szkolnictwa specjalnego i studentów Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej, ale przede wszystkim na pracodawców, którzy byliby zainteresowani zatrudnieniem naszych uczestników – dodaje kierownik Danuta Żmijowska. - Z MOPS- em mamy podpisaną umowę na rehabilitację 40 osób, ale co najmniej kilkanaście osób czeka w kolejce, nawet od 2009 roku. Nasz najstarszy uczestnik ma 61 lat i nie mamy go gdzie odesłać. Nie ma żadnego ośrodka wsparcia dla takich osóbi. Bardzo ciężko jest znaleźć pracę dla tych ludzi, a nie możemy ich po prostu odesłać do domu – mówi Danuta Żmijowska.

Wczoraj placówkę odwiedził m.in. prezydent Jeleniej Góry Marcin Zawiła, który podkreślał ogromne znaczenie tej placówki.

- Warsztaty Terapii Zajęciowej robią bardzo ważną rzecz dla miasta i ludzi niepełnosprawnych – mówił Marcin Zawiła – cały czas zastanawiamy się, jak można tej placówce pomóc. Umówiliśmy się w przyszłym tygodniu na rozmowę i będziemy zastanawiali się jak wspólnie działać chociażby w pozyskiwaniu pieniędzy ze źródeł zewnętrznych na działalność placówki. Cały czas myślimy, jak zwiększyć liczbę miejsc w tej placówce – mówił Marcin Zawiła.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group