Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 3874
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Ugodził nożem syna awanturnika

Piątek, 3 października 2008, 7:46
Aktualizacja: Sobota, 4 października 2008, 8:15
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Ugodził nożem syna awanturnika
Fot. Archiwum
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze wydał wyrok w sprawie 52–letniego Henryka B. z Węglińca Starego, który 14 kwietnia tego roku ugodził dwa razy nożem swojego syna. Ze względu na zbadane okoliczności zajścia, zarzut usiłowania zabójstwa został zmieniony na przekroczenie obrony koniecznej. Oskarżonego ukarano sześcioma miesięcami pozbawienia wolności.

Do dramatu doszło w poniedziałek, 14 kwietnia bieżącego roku po awanturze, jaką wywołał syn sprawcy. W tragicznym dniu Henryk B, dziadek 11- letniego chłopca i Adam B. - ojciec, zostali w domu sami. Skorzystali z okazji i wypili po większym piwie. Adam B. wcześniej już spożył sporo alkoholu.

W pewnym momencie Adam B. zaczął się awanturować i rzucił się na swojego 11- letniego syna, zaczął go szarpać i wyzywać. Na tą sytuacje obojętny nie pozostał dziadek. Rozpoczęła się awantura i przepychanka, w której Adam B. prawdopodobnie uderzył w głowę swojego ojca i zamachnął się na niego drugi raz, tym razem patelnią.

Wówczas Henryk B. chwycił za nóż i ugodził Adama dwa razy nożem w brzuch i klatkę piersiową. Następnie zawiadomił pogotowie. Adama B. udało się uratować. Prokuratura w Jeleniej Górze postawiła Henrykowi B. zarzut próby usiłowania zabójstwa za co grozi od 8 lat więzienia do dożywocia. Prokurator zażądał dla niego 10 lat pozbawienia wolności.

W trakcie rozpoznawania sprawy sąd uznał jednak, że przebieg zdarzeń wyglądał nieco inaczej niż zostało to przedstawione w pierwotnej wersji i zmieniono zarzut na przekroczenie obrony koniecznej. Za ten czyn Henryk B. został skazany po nadzwyczajnym złagodzeniu kary na sześć miesięcy pozbawienia wolności. W przeciwieństwie do Adama B., który znany jest z pijaństwa i awanturnictwa, Henryk B. ma bowiem nieposzlakowaną opinię w środowisku i nie był wcześniej karany.

Mimo że Henryk B. usłyszał wyrok, jest już na wolności. Orzeczenie nie jest bowiem prawomocne. Jeśli jednak okażę się, że zostanie on uprawomocniony, Henryk B. będzie musiał wrócić na dwa tygodnie do więzienia: w poczet kary zostanie mu zaliczony okres, który przesiedział w areszcie śledczym.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group