Jelenia Góra: 5 minut warte 70 zł. Historia z parkingu w Jeleniej Górze
Środa, 18 marca 2026, 14:24 Aktualizacja: 14:31 Autor: Czytelnik
Fot. AI, zdjęcie poglądowe
Czasem naprawdę niewiele brakuje, żeby uniknąć mandatu. W tym przypadku wystarczyło pięć minut. Spóźnienie było niewielkie, ale wystarczyło, by na szybie samochodu pojawił się dokument opłaty dodatkowej. To trochę historia o pechu, ale też przestroga dla kierowców.
To miała być szybka sprawa. Samochód zaparkowałem w Jeleniej Górze, w strefie płatnego parkowania przy ulicy Kopernika. Bilet został kupiony na godzinę – tyle miało spokojnie wystarczyć na załatwienie sprawy.
Z aplikacji parkingowej wynika, że parkowanie rozpoczęło się o 11:03, a zakończyło o 12:03. Koszt godziny postoju wyniósł 4 złote.
Plan był prosty: załatwić sprawę w kilka minut i wrócić do auta. Jednak spotkanie, które miało potrwać chwilę, przeciągnęło się do półtorej godziny. W dodatku telefon był w tym czasie wyciszony, więc powiadomienie o kończącym się czasie parkowania przeszło niezauważone.
Gdy wróciłem do samochodu, na szybie czekała już "niespodzianka" – Dokument Opłaty Dodatkowej wystawiony przez Biuro Strefy Płatnego Parkowania w Jeleniej Górze.
Kontrola została przeprowadzona 17 marca 2026 roku o godzinie 12:25. Oznacza to, że mandat pojawił się 22 minuty po zakończeniu opłaconego czasu parkowania.
Powód był prosty: przekroczenie opłaconego czasu postoju.
Zgodnie z informacją na dokumencie:
70 zł – jeśli opłata zostanie uregulowana w ciągu 7 dni, 140 zł – jeśli zostanie zapłacona później. Jest jednak jeden szczegół, o którym wielu kierowców nie wie.
Opłata dodatkowa może zostać anulowana, jeśli kierowca wniesie opłatę za parkowanie nie później niż 5 minut od wystawienia wezwania. W tym przypadku zabrakło naprawdę niewiele.
Po powrocie do auta wykupiłem jeszcze parkowanie w aplikacji – system pokazuje bilet od 12:42 do 13:12 za 50 groszy. Niestety było już za późno. Od wystawienia dokumentu minęło około 17 minut, czyli ponad trzy razy więcej niż dopuszcza regulamin.
Gdyby opłata została wniesiona w ciągu pięciu minut, mandat mógłby zostać anulowany.
Ta sytuacja pokazuje, że w strefie płatnego parkowania czas bywa naprawdę bezlitosny. Czasem wystarczy jedno przeciągnięte spotkanie albo wyciszony telefon.
Dlatego wielu kierowców radzi robić tak: jeśli nie mamy pewności, ile potrwa sprawa, to lepiej kupić bilet na dłuższy czas. W aplikacjach parkingowych można przecież zakończyć parkowanie wcześniej i zapłacić tylko za rzeczywisty czas postoju.
Kilka złotych więcej na początku może więc czasem oszczędzić 70 zł i sporo nerwów na końcu.