• Piątek, 6 grudnia 2019
  • Godz. 21:14
  • Imieniny: Emiliana, Mikołaja, Jaremy
  • Czytających: 7450
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Szkolili się z ratownictwa w kopalni Podgórze

Wiadomości: Kowary
Piątek, 16 czerwca 2017, 7:52
Aktualizacja: 8:50
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Około 110 osób – głównie w północno–zachodniej Polski – brało udział w manewrach ratowniczych grupy Enea Operator, które odbyły się na terenie kopalni Podgórze w Kowarach. – Jest tu pięknie, pogoda cudowna, teren zróżnicowany, bo możemy zrobić tyrolkę, stacje ratownicze w pięknej scenerii oraz przede wszystkim rewelacyjna trasa podziemna – powiedział Wojciech Sztelenicki.

Dla uczestników przygotowano kilkanaście stacji – od medycznych przez techniczne po wysokościowe. Były też punkty pod ziemią, gdzie również czekały zadania techniczne i wysokościowe. - Warto podkreślić, że to nie są państwowe służby ratownicze, to są ludzie, którzy na co dzień pracują w biurze, w energetyce, a więc cywile, którzy przyjeżdżają tutaj i doszkalają się – powiedział Wojciech Szetelnicki, organizator manewrów. - Szkolimy się po to, by być gotowym na najgorsze – jest taka doktryna, że im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju. Spotykamy się na takich manewrach, by przećwiczyć, przypomnieć sobie techniki ratowania ludzkiego życia, żeby w razie godziny zero stanąć na wysokości zadania i uratować komuś życie – dodał organizator.

Komora dymowa jest jednym z elementów, jaki strażacy przechodzą podczas ćwiczenia w celu przygotowania do zadań bojowych w strefie zadymienia, zagrożenia ogniem i gorącymi gazami spalinowymi – opisał jedną ze stacji Rafał Kasperczyk, współorganizator ćwiczeń ratowniczych dla zespołów ratowniczych Enea Operator. Zadaniem uczestników w tym przypadku było odnalezienie dziecka lub osoby dorosłej w niebezpiecznej strefie, gdzie dodatkowymi utrudnieniami były dźwięki imitujące prawdziwe zagrożenie oraz bardzo wysoka temperatura. - Było ciężko. Zaskoczyły nas huki, kompletne zaciemnienie i na końcu ciężko już było oddychać – ocenił pan Karol z Leszna.

W kopalni uczestnicy mieli za zadanie pomoc osobom uwięzionym pod wagonikami podziemnej kolejki, był też zjazd pionowym szybem w dół. - Jak zwykle ekipy są świetnie przygotowane - ocenił instruktor Tomasz Trusewicz. - To świetne miejsce do przeprowadzenia manewrów specjalistycznych dla ratowników, panują tu dosyć specyficzne warunki. Sam jestem ratownikiem od wielu lat i staram się trzymać blisko zawodów - powiedział Patryk Guzik, manager Kopalni Podgórze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group