Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 22 kwietnia
Imieniny: Kai, Łukasza
Czytających: 20534
Zalogowanych: 79
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Szara strefa oświaty w korkach

Piątek, 10 marca 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 11 marca 2006, 13:31
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Szara strefa oświaty w korkach
Fot. Archiwum
Setki tysięcy złotych wydają rocznie rodzice jeleniogórskich uczniów na korepetycje dla swoich dzieci. Na prywatne lekcje chodzi co trzeci licealista. Często korzystają z nich gimnazjaliści a nawet uczniowie podstawówek. Nauczyciele zarabiają na nich niemal drugą pensję.

Pedagodzy o sprawie rozmawiają bardzo niechętnie. Boją się konsekwencji u przełożonych, którzy udzielanie korepetycji przez nauczycieli oceniają nagannie. – To niedopuszczalne, aby nauczyciel pracował w szkole, a po lekcjach, w domu douczał uczniów, zwłaszcza tych, których sam uczy w klasie – uważa Eugeniusz Sroka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Jeleniej Górze.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że zwłaszcza w liceach nauczyciele sami sobie przekazują uczniów, którzy mają kłopoty w nauce, aby ich dokształcić. O korepetycje proszą rodzice. A że nauczycielowi nie wypada douczać młodzieży, którą naucza w godzinach zajęć szkolnych, poleca ucznia swojemu koledze. I łańcuszek się kręci.
– A często za takim poleceniem kryje się aluzja: jeśli nie pośle pani córki na dodatkowe lekcje, będzie kłopot z promocją – mówi pani Urszula, matka licealistki, która z matematyką radzi sobie średnio.

Pewnym rozwiązaniem są zajęcia dokształcające organizowane w szkołach po zakończeniu lekcji. Ale większego zainteresowania nie budzą. Nauczyciele po lekcjach w szkole zostają niechętnie i oczekują za to wynagrodzenia. Bardziej opłacalne jest przyjęcie ucznia w domu, na korepetycjach.
Zadowoleni są i jedni, i drudzy. – Zarabiam na rękę około dwóch tysięcy złotych miesięcznie. Po lekcjach mam kilka godzin korepetycji. Za godzinę dostaję od 30 złotych. Opłaca się – mówi proszący o niepodawanie nazwiska anglista z Jeleniej Góry.

Na korepetycjach dorabiają też emerytowani nauczyciele. Niektórzy mają po kilka godzin zajęć lekcyjnych w szkołach, bo młodzi niechętnie garną się do zawodu. Potem – korki. – Mam dużo wolnego czasu, to dlaczego nie poświęcić go, aby pomagać młodzieży? – pyta jedna z nauczycielek matematyki.

Prywatnymi klientami pedagogów są nie tylko uczniowie, którzy nie radzą sobie z przeładowanymi programami nauczania. – To często dziewczęta i chłopcy, którzy mają dobre i bardzo dobre oceny, ale chcą wiedzieć jeszcze więcej. Nie ukrywam, że tacy usiłują spełnić wygórowane ambicje własnych rodziców – zauważa wspomniany anglista.
Jego zdaniem, gdyby uczniowie bardziej uważali podczas lekcji i solidnie uczyli się w domu, zjawiska by nie było. Ale oficjalnie tego nie powie, bo dodatkowe lekcje to dla wielu nauczycieli dość pokaźne źródło dochodu.

Konkurencją dla zawodowych belfrów są studenci. Ale i ci coraz częściej sami szukają korepetytorów, bo chcą mieć jak najlepsze wyniki na uczelni.

Jak się dowiedzieliśmy z tygodnika "Polityka", najbardziej cenione są korki z języka polskiego. Cena za godzinę waha się od 20 do 50 złotych za godzinę. Drugim przedmiotem jest matematyka, a po niej – fizyka i chemia oraz języki obce: głównie angielski oraz niemiecki. Potwierdzają to jeleniogórscy uczniowie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
766
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group