• Poniedziałek, 26 sierpnia 2019
  • Godz. 0:33
  • Imieniny: Aleksandra, Marii, Wiktora, Zefiryny
  • Czytających: 6180
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Światowy Dzień Zwierząt: zerwijmy psom łańcuchy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 4 października 2010, 13:52
Aktualizacja: 13:52
Autor: Angela
Fot. TEJO
Czwartego października obchodzony jest Światowy Dzień Zwierząt ustanowiony z racji przypadającego święta św. Franciszka, uważanego za patrona „braci mniejszych”. To okazja do przypomnienia o potrzebie pomagania szczególnie tym zwierzakom, które trafiły do schronisk. W jeleniogórskiej placówce przebywa obecnie 140 psów i 30 kotów. Zapominać nie należy też zwierzętach domowych, czy tych na uwięzi.

Pies, kot, papuga, chomik, świnka morska, papuga czy rybki – nieważne jakie zwierzę mamy w domu, ważne by się nim odpowiednio opiekować. Co to znaczy?
– Przede wszystkim trzeba pamiętać, by zwierze regularnie dostawało jedzenie i picie, by miało gdzie spać oraz ciepły, a w czasie upałów chłodniejszy kąt – mówi Eugeniusz Ragiel, prezes Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt w Polsce i kierownik Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze.

O ile w przypadku papug, chomików czy świnek morskich ludzie starają się o nich pamiętać, o tyle psy i koty są traktowane o wiele gorzej.
– Mamy zgłoszenia o psach przywiązanych krótkim łańcuchem do budy, często bitych i głodzonych, a w upalne dni pozostawionych bez cienia i wody. Zdarzają się też zgłoszenia kotów zamkniętych bez jedzenia i picia np. w piwnicach – mówią przyjaciele zwierząt.

Przez takie właśnie traktowanie zwierząt w całej Polsce prowadzona jest akcja „Zerwijmy łańcuchy”, której celem jest pokazanie ludziom psiej niedoli i wywalczenie dla nich kilku metrów łańcucha, wypuszczania na wybieg co najmniej raz dziennie, ocieplonych bud czy ciepłych posiłków.

– Problem psów trzymanych na łańcuchach jest najbardziej dotkliwy na wsiach. To tam trzeba zwracać szczególną uwagę na to, jak gospodarze traktują zwierzęta. Często bowiem psy, które przez lata strzegą dobytku właściciela, nie mają wody czy ciepłej miski jedzenia, przez lata nie są wypuszczane na wybieg. Co najgorsze, kiedy są już stare, właściciele się ich po prostu pozbywają. Wywożą je do lasu i przywiązują do drzewa lub zabijają – mówi Eugeniusz Ragiel.

Zwierzakom w schronisku natomiast pomóc może każdy. W wielu szkołach zbierana jest karma dla zwierząt. Niejednokrotnie swoje serce zwierzakom okazują też dorośli. W tym roku do jeleniogórskiego schroniska karmę przekazało m.in. kilak par nowożeńców, którzy poprosili gości by przynieśli jedzenie dla zwierzaków zamiast kwiatów. Inną formą jest wpłacenie pieniędzy na konto Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, czy przyniesienie do schroniska koców czy kołder.

Jutro o godzinie 16.00 w Kościele Matki Boskiej Królowej Polski i św. Franciszka z Asyżu w przy ulicy Morcinka w Jeleniej Górze odbędzie się krótkie nabożeństwo, podczas którego zostaną pobłogosławieni właściciele ze swoimi zwierzętami.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (41) Dodaj komentarz

~paradise 4-10-2010 14:15
Polska jest wstydem świata i Europy jeśli chodzi o okrutne traktowanie zwierząt! Zamiast psa uwiązać na łańcuch właściciela! To będzie swietna terapia i lekcja empatii!!
Piipi Jelonkowa 4-10-2010 14:26
..do - [~Paradise ..] ..*bo, .."Wielkość narodu i jego POSTĘP moralny można poznac po tym w jaki sposób obchodzą się oni ze swymi zwierzętami"
Piipi Jelonkowa 4-10-2010 14:33
~Piękna fotka dzieci ! ..WARTO od tego dnia pomyślec o wegetaryzmie,bo pieski nas kochają i również inne zwierzęta mają ..SERDUSZKO, które potrafi zrozumiec człowieka! W samych polsich rzeżniach zabija się rocznie ok.470 mil.zwierząt !
~Iza 4-10-2010 15:36
Dla mnie taki dzien powinien trawac calutki rok.My ludzie duzo moglibysmy nauczyc sie od zwierzakow.nade wszystko wiernosci i odpowiedzialnosci za wspolbratynca...
~do Iza 4-10-2010 16:22
nie zapominajmy tez o milosci, pokorze.. to tez nam daja nasze zwierzaczki...
rymcycymcy 4-10-2010 16:34
Gdybyśmy zaczęli zjadać psy, bydło odetchnęło by z ulgą :)
~Mał... 4-10-2010 18:22
Pan Ragiel taki niby miłosnik zwierzat, ale jak sie im przywiezie bezdome zwierzeta to nie chce ich przyjąć.
~iksińska 4-10-2010 18:34
A to nabożeństwo to dla emerytów i bezrobotnych? Bo kto inny przyjdzie na godzinę 16.00?
Piipi Jelonkowa 4-10-2010 19:44
..do - [~Rymcycymcy ..] ..TAK ! ~Człowiek *to potrafi ! ..w jego Menu znajdziesz np:ślimaki, żaby,żmije,.. psy,KOTY i nawet z głogu ..szczątki zmarłych ! SZLACHETNY jelonek .. tego nie ruszy !
~ 4-10-2010 20:01
W dzień zwierząt wypada wspomnieć choćby o rzeźniach w których co dzień rozgrywa się prawdziwy horror każdego dnia.
Piipi Jelonkowa 4-10-2010 23:26
..do - [~Autora postu z godz.20:01 ..] .. ~PRAWDZIWA miłość do zwierząt rozpoczyna się od ..spożywania produktów wegetarianskich ! ..i NIE ZAPOMINAC,że obuwie,paski,itp. i to również .. było zwierzątko !
Piipi Jelonkowa 4-10-2010 23:39
~Drogie Zwierzaczki ! .. aby WASZ brzuszek zawsze burczał od *fajnego jedzonka! i ..aby WASZ właściciel .. przeczytał nasze komentarze ! ~Wirtualne *przytulenie *serduszkowe dla WAS *piipi
~ 5-10-2010 9:11
"Święty Tomasz w ślad za Arystotelesem wmówił nam, że zwierzęta nie mają duszy. To dlatego Kościół dziś nie upomina się o los naszych braci mniejszych. Polscy biskupi na każdym kroku przypominają, że w istotnych kwestiach społecznych mają prawo zabierać głos. W demokratycznym porządku nikt im tego prawa nie zamierza odbierać. Gdy tylko nadarzy się możliwość, jak przy okazji debaty o in vitro, po raz setny przypominają nauczanie Kościoła na ten temat. Pod pręgierzem przy rozmaitych okazjach hierarchowie stawiają też relatywizm, nihilizm i wszystkie -izmy. Jednak o złym traktowaniu zwierząt przez ludzi milczą jak zaklęci. Czyżby ludzkie bestialstwo wobec zwierząt nie było w oczach Kościoła ważnym problemem społecznym? Czyż w katolickim kraju tortury, jakim każdego dnia przy aprobacie społecznej poddawane są zwierzęta, nie uderzają w Kościół uchodzący za wychowawcę tego narodu? Czy w czasie kazań księża muszą grzmieć, że na „Zachodzie zwierzęta mają większe prawa niż ludzie&#
~ 5-10-2010 9:16
Piipi-zamiast tych twoich idiotycznych postow, ktore nic nie wnosza do tematu przeczytaj caly artykul i pomysl, nad tym, dlaczego ten twoj przez ciebie ukochany i propagowany kosciol katolicki temat dobrego traktowania zwierzat uwaza za zbedny. Czy slyszalas kiedykolwiek na religii , zeby kasiadz nawolywal do spuszczenia psow z lancuchow ??? PS. Prosze Redakcje o usuniecie jednego z podwojnych postow. Moj komputer szwankuje od jakiegos czasu, za wpadki sorry. Przeczytaj caly artykul, moze nabirzesz oleju w glowie: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_dossier/-dlaczego-kosciol-milczy,50228,1
~ 5-10-2010 9:24
http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/maltretowaniu+zwierz%C4%85t Ot, katolicka Polska. Od poniedzialku do soboty beda zwierzeta maltretowac a w niedziele pojda na msze i do spowiedzi. Gruby ksiadz, ktory zjadla na sniadanie 2 kilo kielbasy zapuka w deseczke i odpusci komus, kto trzyma psa na metrowym lancuchu a male kociaki topi w beczce (bo nie chce mu sie wysterylizowac kotki).Slabo sie robi....
~ 5-10-2010 9:32
Polska jest największym eksporterem koni na rzeź. To my jesteśmy mordercami - mówiła na sobotnim spotkaniu z młodzieżą Joanna Draus. W jednej z sal Politechniki Wrocławskiej zebrało się kilkadziesiąt osób. Młodzi dowiedzieli się o nieludzkich warunkach, w jakich transportuje się zwierzęta do Włoch. - Sprzedawane na rzeź konie są uważane za mięso, nic więcej, dlatego przelicza się ich wartość w kilogramach -tłumaczyła manager organizacji. - Pakuje się je do przyczep i w tym stanie, stłoczone, rozdrażnione i pobudzone ruszają w pięciodniową podróż. Ostatnią.
~kasiek 5-10-2010 10:13
dlaczego kościół nie broni "braci mniejszych"? BO NIE MA Z TEGO ŻADNEGO INTERESU. Zwierzaki nie mają chrztu, komuni, ślubu, pogrzebu. A jeszcze smutniejszą i bulwersującą sprawą jest to, że nawet jeśli wspomni się i poprosi aby któryś ksiądz powiedział co nieco na kazaniu o przywiązanych psach itd, to jest odpowiedz: "ale to tylko pies". Dlatego moja noga więcej nie stanie w kościele!
~ 5-10-2010 10:24
~Vikuśia, .. największym wyrazem naszej miłośći do zwierząt nie jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie:dlaczego Kosciół,dlaczego Bóg ..LECZ zatroszczenie się o to, byśmy mieli szacunek do naszych "braci mniejszych" i przestrzegali ich praw ! Dołącz do ludzi ..www.empatia.pl .. i zrozumiesz dlaczego, Benedykt VI dokarmia bezdomne koty z pl.św.Piotra !
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 10:39
~KASIAK ~Wiesz ? .. mała miejscowośc Tubaczów .. na niedzielną eucharystię przyszło dwóch juhasów z psem.Pies pozostał na zewnątrz.W kilka minut po rozpoczęciu mszy pies zaczął przerażliwie wyć.Ksiądz przerwał uroczystość,powiedział do juhasów: pójdzcie po niego,to także stworzenie Boże,on przecież cierpi.Pies wszedł do kaplicy,pokręcił się chwilę między ludzmi .. i zasnął przed ołtarzem ... ~Kasiak ..dziecko ! postaraj się przeczytac ze rozumieniem mój kom. z godz.10:24 i szukaj ludzi nawet .. bo nawet ksiądz jest strasznie inny !
~ 5-10-2010 11:14
Ten caly Benedykt czy jak mu tam niech sie zajmie sprawami molestowania i ksziezami-pedofilami. Kotow (taki kaprys???) karmic nie musi. Pojedyncze dowody na wielkodusznosc kleru sa dla mnie smieszne i zalosne. Oni maja zwierzaki gdzies. Nie znam zadnego duchownego, ktory bylby wegetarianinem.Chodzilam na religie, chodzilam do kosciola (ba! spiewalam w chorze!). NIGDY, przenigdy nie slyszalam "szanujmy, kochajmy zwierzeta".Piipi, nie wysilaj sie, bo ja pozostane przy swoim.
~do Piipki 5-10-2010 11:59
...a poza tym (jeszcze do Piipi): co znaczy "zatroszczcie sie o to....." itd. Kogo nawolujesz do porzadku? Mnie????? ja kocham zwierzeta, mam psa, 2 koty, udzielam sie spolecznie przynajmniej raz w tygodniu w schronisku dla zwierzat (sprzatam, wyprowadzam psy na spacery, przyjmuje klientow itp) . Miesa nie spozywam od lat 12-stu (bardzo polecam, cholesterol mam na poziomie "mlodziezowym", a mam 38 lat, nie mam nadwagi, zadnych problemow zdrowotnych). Wies ten twoj apel skieruj lepiej do proboszcza z grubasnym brzucholem i lodowka pelna kabanosow.
~galla 5-10-2010 12:32
jutro nowy dzien czegos albo kogos, bedzie znowu co opluwac, a co do hasla" zerwijmy psom łańcuchy" proponuje dolozyc "a ludziom kneble z ust",
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 13:49
~Vikuśiu ! ..STRASZNIE cieszę się,że jestes wegetarianką ! ~Znalazłam *coś dla Ciebie ..w google:John Dear - jestem katolickim księdzem i pisarzem ..i wegetarianine ! ~Przeczytaj więcej,bo on jest tym,który myśli tak ..jak MY !
~tez ksiadz.. 5-10-2010 14:54
"Nie zapomnę widoku krów – jeszcze żywych, a wiszących głowami w dół, gdy nóż rzeźnicki przecinał ich żyły. Krew tryskała wszędzie. Wycie zwierząt, które jeszcze prosiły o pomoc, czerwona "farba" lejąca się po ścianach, ubraniach. Moje początki wegetariańskiej drogi zaczęły się tak naprawdę gdy byłem małym dzieckiem, na początku szkoły podstawowej. Pamiętam do dziś tę scenę. Lekcja religii w sali na parterze w jednym z toruńskich kościołów. Ksiądz (który wydawał się, że jest bardzo miły) mówił coś o miłości... W pewnej chwili dziewczynka siedząca blisko drzwi usłyszała jakiś cichy głos, który wyraźnie się powtarzał. Podbiegła do drewnianych ciężkich drzwi i otworzyła je... nie zobaczyła niczego, lecz nagle między nogami przeleciał jej mały kotek, który szybko i zwinnie przebiegł przez salę katechetyczną i położył się w kącie blisko kaloryfera. Ksiądz w jednej chwili krzyknął: wyrzucie to zwierzę!!! Nie wierzyłem własnym uszom - osoba, która wydawała mi się usposobieniem
~ 5-10-2010 15:07
dobroci i wszelkich cnót dodała po chwili: to dom Boży, nie ma miejsca w nim na takie przybłędy. Myślałem, że to wszystko zdawało mi się i mam jakieś halucynacje. Na dworze była potwornie mroźna zima – nie taka łagodna jak teraz, prawdziwa - pamiętam, iż palce drętwiały, a język od mówienia stawał się prawie sztywny. Dzieci, szczególnie dziewczynki, zaczęły wołać: proszę księdza ten kotek chce się ogrzać, niech on zostanie proooooooosimy!!!!!!! Te słowa jeszcze po ponad 20 latach tkwią cały czas w mojej głowie, myślach. Ksiądz wrzasnął - wyrzuć go! Ta mała dziewczynka, która przyszła na lekcję posłuchać o miłości, ze łzami w oczach, błagając wzrokiem, wykrzyknęła: proszę księdza, tak nie można!!!! - duchowny stanowczym tonem odpowiedział: chcesz być przyjęta, to rób co mówię!!! Dziewczynka, ze łzami na policzkach, wyniosła kotka przed "dom boży". Wróciła cała zapłakana, trzęsła się już do końca lekcji religii.
~cd. 5-10-2010 15:20
Następnego dnia przechodząc koło kościoła zobaczyłem tego samego kotka - niestety, był zamarznięty. Wiedziałem już, że ludzie dorośli nie są tak wspaniali, za jakich się uważają. To była moja pierwsza brutalna lekcja styczności z jakże często okrutną rzeczywistością, złą i niesprawiedliwą - szczególnie mocno odbijającą się na zwierzętach. Ta lekcja religii pozostanie mi na całe życie.
~ 5-10-2010 15:36
....jak wiec widzisz, droga Piipi, ja czytam o duchownych. Czytam...INACZEJ.
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 16:37
~Vikuśiu .. Torun jest oddalony od Jeleniej Góry.ale ludzie są tutaj podobni ! Posłuchaj: ..moja sąsiadka dokarmia bezdomnne koty i obecnie gołębie i nawet wróbelki ! ~ Kocia rodzina skryła się przed chłodami zimowymi w pomieszczeniach piwnicznych Parafii pw. św.Pankracego i św.Erazama i *tam moja sąsiadka dokarmiała te biedne stworzena, ..ale gdy ks.Prałat Krosman dowiedział się o kociem domku ..*TO zlecił "swojemu" poddanemu" zabicie deskami tego wejscia kociego do piwnicy !
~ 5-10-2010 16:38
...jakie to smutne....
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 16:43
..ALE cieszę się na wiadomość ..o Benedykcie XVI i jego "kociej rodzinie" z pl.św.Piotra ! ~VIKUŚKA ! ..idę Boga..ale idę do Niego moimi ściezkami i mam radość równiez fajną na spotkanie Ciebie na forum "Jelonka"
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 17:15
~Vikuśia .. zwierzęta w Laboratoriach są wykorzytywane do doświadczen ! ~Jakich używasz kremów ? ..*bo,.. " .. Klaudiusz przeprowadzał razem z grupą zoologów i psychologów eksperymenty nad rezusami na uniwersytecie w Stony Brook.Były to dla rezusów eksperymenty BARDZO BOLESNE.Do ich malenkich móżdżków wprowadzano elektrody.Któregoś dnia póżnym wieczorem Klaidiusz zajrzał do "swoich" rezusów. Klatki ze zwierzętami,jedne obok drugich,umieszczone były wzdłuż długiego korytarza. Rezusy przycupnięte w klatkach PODAWAŁY...SOBIE przez kraty kurczowo zaciśnięte łapki.Ten sznur z łapek rezusich ciągną się nieprzerwanie OD jednego DO drugiego konca korytarza w uniwersyteckim zakładzie zoopsychologii... Od czasu tej nocnej wizyty Klaudiusz przeprowadzał badania już ..TYLKO na ślimakach ! " - frag."Powiastki dla Wnuczek" Jana Kotta ...VIKUŚIA ! ..równiez jest Ci smutno ?
~ 5-10-2010 17:22
dzieki Piipi-mimo roznicy pogladow na ...benedyktynskie karmienie kota dziekuje ci za te slowa.J a chodze wprawdzie innymi sciezkami niz ty, ale uwierz mi-one sa proste i prawe....a tak na marginesie "ide do Boga" to mi troche tak pozegnaniem smierdzi, Piipi. CO JEST?gadaj mi tu szybko.
~do Piipi 5-10-2010 17:29
Uzywam firmy Dr. Hauschka /gwarancja bez eksperymentow laboratoryjnych. Polskie produkty, ktore znam, sa testowane na szczurach, myszach, KOTACH- czyli przez meczennictwo na rynek.....jest jakas polska firma kosmetyczna bez testow na (biednych) zwierzetach? Kto wie?
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 17:45
.. idę na spacer do "moich" drzew i jeszcze zobaczyc ..*te słoneczniki ! ..bo wkrótce gospodarz zetnie je na plon ! ~"Im bliżej jesteśmy natury,tym więcej czujemy w sobie Boga" ~PA...biegnę !~ Strasznei lubię zachody słonca,bo mam *tutaj Gwarancję ..na wschód ! ~Lubię Naturę.*piipi
~ja 5-10-2010 20:51
Rozumiem i podziwiam zwierzęta.Bardzo chciałabym przywiązać sąsiadkę zamiast jej psa sznurem do budy. Chciałabym ,żeby siedziała na czworakach na gołej ziemi oszalała i rozczochrana ,czekając na objedzony gnat.
~ja 5-10-2010 20:56
Zniszczony dom a obok budy z psami na łańcuchach. Im większa bieda, tym więcej psów -bo one tej biedy pilnują !
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 21:22
..a *ja pójdę do Cyrku i zarządam uwolnienia LWA ! .. zamkną mnie w podobnej klatce !
~ 5-10-2010 23:01
Ja bojkotuje cyrk ze zwierzetami i moje corki rowniez. Ogladac smutnego lwa jak skacze przez palaca sie obrecz? idiotyzm a czlowiek jest glupi, glupszy niz te biedne psy na lancuchu. Jakze chetnie przywiazalabym takiego gospodarza do lancucha chocby na 2 dni! Pies pochodzi od wilka. A wilki przemierzaja codziennie dziesiatki kilometrow, bo taka ich natura. A natura ludzka jest durnowata. I tyle na ten temat.
Piipi Jelonkowa 5-10-2010 23:33
~Wiesz ? .. moja sąsiadka ma kota ! .. którego trzyma tylko w mieszkaniu ! Kotek widzi ..wolnośc tylko z balkonu !
~ 6-10-2010 8:37
Piipi, podobno koty trzymane tylko i wylacznie w mieszkaniach maja sie-wbrew pozorom-dobrze.Tak mowia lekarze-weterynarze. Ja jestem jednak przeciw, bo widze, ile moj wielki kocur (rasy Maine Coon, znasz?) przerabia codziennie kilometrow. Ma klapke w drzwiach wejsciowych i ma wolnosc w dzien i w nocy. Opinie na temat "trzymanie kotow w 4-rech scianach" sa podzielone. Ja mowie: NIE.Pozdrawiam w sloneczny poranek.
Piipi Jelonkowa 6-10-2010 9:46
~Słoneczniki jeszcze .. żyją ! Wczorajszy spacer przyniósł mi tyle radośći ! Wstałam dzisiaj raniutko .. jeszcze przed *wschodem słonca ! ~WIKUŚIU ! .. również jestem za WOLNOŚCIĄ dla zwierząt i nawet nie trzymam mojego ptaszka w klatce ! ~Pozdrawiam .. i pomyśl o słonecznikach ..*to takie RADOSNE !

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group