Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 29 stycznia
Imieniny: Józefa, Franciszka, Zdzisława
Czytających: 10707
Zalogowanych: 103
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Sudety: zadanie wykonane na szóstkę

Środa, 8 kwietnia 2009, 14:36
Aktualizacja: Czwartek, 9 kwietnia 2009, 12:08
Autor: ahawer
JELENIA GÓRA: Sudety: zadanie wykonane na szóstkę
Fot. TEJO
Mimo fatalnej sytuacji finansowej klubu, dzięki determinacji graczy oraz trenerów udało się utrzymać jeleniogórskich koszykarzy w pierwszej lidze. – To nasz sukces! – tak podsumowali miniony sezon działacze i zawodnicy KS Sudety Jelenia Góra.

W gościnnych progach Hotelu „Baron” spotkali się dziś z dziennikarzami prezes KS „Sudety” Waldemar Woźniak, wiceprezes Mirosław Witka, trenerzy: Ireneusz Taraszkiewicz, Leszek Oleksy oraz Artur Czekański, zawodnicy: Rafał Nierobski i Jakub Czech, a także prowadząca grupę kadetek Joanna Kawalec.

– Od początku byliśmy określani jako chłopcy do bicia – powiedział Artur Czekański. – Nikt nam nie dawał szans na utrzymanie się, a tu okazało się, że skutecznie powalczyliśmy i – mimo kilku porażek – nie mamy się czego wstydzić. Mamy dla kogo grać: kibice są nam zawsze wierni. Bardzo się z tego cieszymy – dodał.

– Ale różowo nie było – uzupełnił Waldemar Woźniak, prezes klubu. Wszystko przez kryzys, który bezpośrednio dotknął finansów „Sudetów”. Woźniak powiedział, że sam przypłacił to chorobą, bowiem był taki moment, kiedy z powodu „depresji w budżecie” rozważano wycofanie klubu z rozgrywek. – Zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że w ten sposób zaprzepaścimy nasz wysiłek włożony w awans – wtrącił koszykarz Rafał Niesobski. Klub zebrał się w garść i siłą entuzjazmu i z pomocą sponsorów z sukcesem dotrwał do końca rundy kończąc ją tak, jak zakładano: utrzymaniem się w gronie najlepszych. – Koszykówka pierwszoligowa to świetna promocja miasta – zaznaczył Ireneusz Taraszkiewicz. – Dlatego podwójnie się z tego cieszymy.

Klub do dziś ma zaległości wobec trenerów i zawodników. – W waszej obecności zobowiązuję się, że długi zostaną pokryte już niebawem – powiedział prezes Waldemar Woźniak.

Jak będzie w nadchodzącym sezonie? – W tym nasz budżet to było około 350 – 400 tysięcy złotych. To bardzo małe pieniądze jak na pierwszą ligę. Aby swobodnie w niej grać i myśleć o rozwoju drużyny, trzeba co najmniej 800 tysięcy – miliona złotych – zaznaczył Leszek Oleksy. – Pierwszoligowego zespołu nie da się prowadzić społecznie – dodał. – Być może uda się ten kłopot rozwiązać, ale nie mam jeszcze upoważnienia, by mówić o szczegółach – powiedział W. Woźniak. Działacze nie ukrywali, że jeśli pieniędzy nie będzie, szanse na występ klubu w rozgrywkach są minimalne.

Drużyna chce bazować głównie na swoich wychowankach. – Na pewno dzięki temu klub ma charakter, który pozwolił nam na przetrwanie – zaznaczył Artur Czekański. Ale Leszka Oleksego martwią cięcia w wydatkach na szkolenie młodzieży. – W ten sposób nie zbudujemy dobrej drużyny opartej na własnych wychowankach – obawia się Oleksy. Obecni na konferencji nie wiedzą jeszcze nic o ruchach kadrowych. – Na pewno zagrają Wojdyła i Grygiel, którzy mają kontrakty na trzy lata – usłyszeliśmy. – Bardzo chciałbym zostać w Jeleniej Górze, z którą czuję się związany, ale nie wiem, jaka będzie przyszłość – powiedział Rafał Niesobski.

Wszyscy działacze zgodnie mówili, że w Jeleniej Górze jest koszykarska charyzma, której brakuje w wielu miastach. Dali do zrozumienia też, że w stolicy Karkonoszy brakuje przychylności władz samorządowych. Te – mimo zaproszenia – na dzisiejszą konferencję nie dotarły.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
140
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
49%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
51%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Nowe sale terapeutyczne od Rotary Club
 
Aktualności
Maturzyści tańczyli poloneza
 
112
Zadyma i strzelanina pod marketem. 34–latek oskarżony
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group