• Środa, 21 sierpnia 2019
  • Godz. 11:02
  • Imieniny: Joanny, Franciszki, Kazimiery, Piusa
  • Czytających: 6621
  • Zalogowanych: 15
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

„Strachy Na Lachy” w Oriencie. Więcej takich koncertów!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 18 marca 2011, 13:16
Aktualizacja: Sobota, 19 marca 2011, 7:57
Autor: Petr
Fot. Coolazooch
Wczoraj, 17 marca 2011 w jeleniogórskim Orient Expressie odbył się koncert „Strachów Na Lachy”, który przeszedł najśmielsze oczekiwania i organizatora, i fanów tej właśnie kapeli rockowej.

Pękająca w szwach sala koncertowa, wypełniona po brzegi publicznością; szalone widowisko sceniczne w wykonaniu Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego oraz pozostałych „Strachów...”, któremu towarzyszyła równie „szalona” zabawa na płycie starych wespół z młodymi; czynny udział fanów zespołu w odśpiewywaniu kolejnych kawałków – oto, czego doświadczyliśmy na wczorajszym koncercie. Imprezie, bo chyba można pokusić się o właśnie taką generalizację, najwyższych lotów, która okazała sie „strzałem w dziesiątkę” na tarczy tutejszych wydarzeń muzycznych.

– Koncert udał się znakomicie. Spodziewałem się, że będzie dobrze, ale żeby aż tak? Zresztą, podobne zdanie ma również „Grabaż” i jego ekipa. Chłopaki nie spodziewali się, że zostaną tak ciepło przyjęci przez swoich jeleniogórskich fanów. Tłumy ludzi, dwie godziny szaleństwa, kto nie był, niech żałuje – mówi nam Artur Lisiński z agencji AGaRT, organizator imprezy.

– Po prostu, rewelacja! Świetnie dobrany repertuar, świetny kontakt zespołu z publiką. Show w wykonaniu i jednych i drugich, i to mnie cieszy najbardziej, bo pokazaliśmy „Strachom...”, że nie tylko znamy ich twórczość, ale też potrafimy bawić się w rytm ich muzyki. My, fani z Jeleniej Góry, także daliśmy dziś czadu! – entuzjazmował się po koncercie Krzysztof Wajda, jeden z uczestników.

Istotnie bowiem, takiego „show”, jak to określił ww. dawno ci u nas nie było, to pewne. O ile jednak sam koncert udał się doskonale, poprzedzające go spotkanie z zespołem (a ściślej, z jego „częścią”, tj. wokalistą „Grabażem” i gitarzystą „Kozakiem”) wręcz przeciwnie. Zabrakło i fanów kapeli, dla których zorganizowano miting w hotelu FENIX, i sił do rozmowy, jak można sądzić, delegacji „Strachów...”. Ta wszakże, nie tyle rozmawiała z dziennikarzami i garstką przybyłych bez większego entuzjazmu, ile w ogóle – rozmawiać nie chciała. A przynajmniej o rzeczach „garstkę przybyłych” interesujących, bo „o pogodzie”, a i owszem.

– Liczyłem na to, że dowiem się czegoś o samym zespole, jak choćby o gustach muzycznych załogi „Strachów...”, o tym, czy ich następne płyty będą podobne do „Dodekafonii”, czy może wrócą do coverów. Wiem, że można o tym przeczytać w Internecie, jak ujął to „Grabaż”, ale na takie spotkania przychodzi się po to, by usłyszeć coś z ust naszych idoli, poznać ich trochę bliżej – mówił nam z lekkim wyrzutem Marek Kołodziejczyk, licealista z Jeleniej Góry.

Tak czy siak, to nie spotkanie z zespołem, lecz koncert „Strachów...” stanowił wczoraj clou w programie jeleniogórskich fanów „Grabaża et consortes. Ten zaś, bynajmniej ich oczekiwań nie zawiódł. Autorytety zawsze przychodzą za późno, taką naukę młodzi powinni wyciągnąć. Najważniejsze, by owe „autorytety” nadal grały – bo w tym wypadku, robią to dobrze.

VIDEO z konferencji

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~do lachy 18-03-2011 14:44
napis na t-shircie "artysty" jest wzruszający i poruszający, a więc spier.alać z Jeleniej Góry grabaże i im podobni "komercyjne punki", zalatuje to wszystko na odległość...
~Lach 18-03-2011 15:00
"komercyjne punki" ? w jakim ty świecie żyjesz ? wszystko jest na sprzedaż. a koncert był w pyte !!! nareszcie coś się ruszyło koncertowo w tym smutnym jak p.da mieście !!!
~jaaa 18-03-2011 15:01
byłam było super mam koszulkę i nie jestem punkiem tylko zwykłym ludkiem;)
~Daf 18-03-2011 15:21
Telefon mi zginął :( zależy mi tylko na kontaktach jak by ktoś coś słyszał to będę wdzięczny. Nokia e51
~qwertyuuu 18-03-2011 15:26
18-03-2011 14:44 | ~do lachy | oj szkoda mi Ciebie pewnie jedyna w Twoim mniemaniu słuszna rozrywka to ćpanko i balety w rytmie umcyk umcyk....i nawalony po sam dach pseudo DJ drący ryja \"jaaaazzzzdddddaaaa\".... ale o gustach śie nie dyskutuje,choć żal mi takich ludzi.....
~Aqa 18-03-2011 15:54
Krótko mówiąc koncert był rewelacyjny. Dziękujemy! Grabaż nigdy nie był komercyjny.... a wręcz przeciwnie, przez dwadzieścia kilka lat jego działalności był bojkotowany przez media. A normalnym jest, że nagrywa płyty bądź daje koncerty - a to nie jest miarą komercji. Wielki plus za zorganizowanie koncertu i za zaproszenie Strachów:)... aż serce rośnie gdy się ich słucha:)
~ 18-03-2011 19:55
a propos "mitingu". co sie dziwić że nie wypalił za dobrze jak dziennikarze zadawali durne pytania typu "jak będzie ?" - będzie jak będzie. było dobrze na koncercie.
~Gall anonim 18-03-2011 19:55
Koncert był świetny. Strachy jak zawsze pokazały klasę. Jedyne czego żałuje to tego, że Pogo było kiepskie. Rozkręcone przez pijanych Kinkerpunków
~Ninja 18-03-2011 20:05
Koncert rewelka! Trochę słaby był odsłuch wokalu, ale generalnie git! Do teraz piszczy mi w uszach! :P
~ 18-03-2011 21:21
Cieszy mnie, że mnie tam nie było. Gdybym był fanem kapeli srogo bym się zawiódł postawą jej członków w stosunku do mnie. Proponuję trochę pokory i podejście bardziej "kazikowe" - ci ludzie, którzy jawnie zostali olani lakonicznymi i wręcz chamskimi odpowiedziami panów w końcu są osbobami dzięki, którym obaj Panowie prosperują jako artyści. Gdyby nie małe ludziki z małych i trochę większych miasteczek, pan Grabarz i koledzy nie mieli by co do gara włożyć. A nawet jeśli tak to nie dzięki ich muzyce. Dla mnie sytuacja przypomina pracownika, który przychodzi do swojego pracodawcy i jawnie mu mówi - mam cię w doopie. W moich oczach Pan Grabarz się po prostu pogrzebał.
~mmms 18-03-2011 21:53
Grabaż nie był nigdy zbyt przyjacielsko nastawiony do fanów. Zawsze pokazuje swoją wyższość, potrafi zejść ze sceny, usadzić ludzi, albo rzucać tekstami typu ,,widać kto jest na naszym koncercie po raz pierwszy. piłę zawsze gramy na końcu a jak ją chcecie teraz to zagramy i schodzimy''. Więc spoko że koncert był fajny ale błagam nie wymagajmy od niego fajnego 'mitingu' skoro facet zlewa na fanów.
~futuristka 18-03-2011 22:10
Przez kogo miało być rozkręcone pogo, jeśli fani starsi niż te kinderpunki to w większości panowie z brzuszkiem po trzydziestce, sączący piwo z plastikowego kubka i rzucającymi dziwnymi tekstami w stronę młodych dziewczyn? Wiem, że to jest w sumie muzyka tego pokolenia, ale jeśli młodsi lubimy się tak bawić, to co wam przeszkadza nasz wiek i ubiór ? Koncert świetny, a Grabażowi się nie dziwię, że podchodzi z dystansem do fanów i dziennikarzy, skoro wszyscy mają mu za złe, 'że już nie mieszka w Punk Rock City'.
vvupe 19-03-2011 7:08
dużą część naszej młodzieży wychowuje muzycznie lokalne radio promujące pop-plastik i żałosne łupanie, dumnie nazywane muzyką klubową przez radiowego prezentera z przerośniętym ego w piątkowe wieczory
~ooioo 19-03-2011 8:20
o ile sam koncert był bardzo dobrą imprezą, zespół miął świetny kontakt z publiką, publika świetnie się bawiła z zespołem i było niesamowicie energetycznie to z tego co widzę spotkanie z zespołem mogło by się w ogóle nie odbyć albo z innymi prowadzącymi. Panowie Piotr i cicho siedzący z boku Cyprian nie poradzili sobie z tematem. I to nie przez to że zespół nie chciał rozmawiać, bo jak widać na video gdy pytanie zadał fan zespołu to Strachy potrafiły normalnie na nie odpowiedzieć . Natomiast pytania prowadzących były jakby wymyślane na poczekaniu i tylko po to żeby odbębnić tą tzw. "konferencję prasową". Ja osobiście miałem wrażenie że redaktor Piotr jest tutaj najważniejszą gwiazdą. Zresztą przy każdym materiale filmowym z Panem Piotrem odnoszę takie wrażenie. Tak więc Panie Piotrze redaktorze niezwykle utalentowany - trochę pokory, czasem się przydaje. Widziałem, że jelonka to nie jedyny patronat medialny, czemu muzyczne rad
~nie-fan 19-03-2011 9:33
artysta muzyk wyraża się przede wszystkim muzyką, a tą się gra, a nie o niej mówi. co z tego, że małomówni, jak na koncercie dali czadu to wara od nich :)
~M.Kołodz.! 19-03-2011 9:38
Byłem na tym mitingu. Red Piotr gwiazda? Pokory, mówicie? Gdyby nie ten dziennikarz, w ogóle nic byśmy nie usłyszeli! Przed spotkaniem to właśnie ON aktywizował wszystkich obecnych, żeby uczestniczyli w spotkaniu. Wraz z Panem Cyprianem mieli fajny scenariusz z pytaniem "o koncert", ale w sensie czy będzie przekrojowy, czy raczej dodekafoniczny? Czy to durne pytanie? Z pustego się nie naleje... Delegacji w ogóle rozmawiać się nie chciało. Panowie wydusili COKOLWIEK! Marek Kołodziejczyk
~mmms 20-03-2011 16:02
@ ~futuristka Tylko, że jak byłam na Stachach kiedyś indziej to Grabaż miał pretensje, że ludzie robili pogo!!!!
~ 20-03-2011 22:02
koncert w oriencie był super ,ale koferencja w nadętym feniksie,przy stołach jak ze szkolnej ławy to nieporozumienie , przypominało zebranie działaczy jedynej słusznej partii wywiady robi sie na zywo w klimacie sali wypełnionej potem fanów tam Grabaz był prawdziwy,rozpalony, tam na niego czekalismy. Dziennikarz ratował sytuacje ale organizatorzy chyba nie pomysleli. Koncert musi mieć klimat i było zaje....ście i trzeba było to kręcic tam gdzie grali
~ 21-03-2011 0:36
grabaż ma specyficzny charakter. na pierwszy rzut oka może wydawać się nadętym bufonem, ale przy bliższym poznaniu taki nie jest. nikt nie jet idealny. nie każdy codziennie wychodzi do ludzi z bananem na twarzy. dajcie mu spokój ;) swoją główną robotę wykonuje zajebiście i to jest najważniejsze. sami widzieliście w oriencie ;)
~ana 21-03-2011 9:30
cóż za beznadziejny wywiad, a ściślej- beznadziejny prowadzący
~Tova 22-03-2011 13:18
@~do lachy przede wszystkim Strachy to nie punk. Jak się nie znasz na muzyce to się nie wypowiadaj. Proste.
~hektor 23-03-2011 18:19
hehe.... grabarz zakopał Iwańca... dostał nauczkę za beznadziejne i nie namiejscu pytania... o jakość konferencji świetnie opisują miny, gesty Grabarza - zawodowego dziennikarza.
~ja 16-04-2011 19:26
a bo z grabaża trochę nadęty i raczej antypatyczny jegomość, który rwie włosy z głowy jeśli tylko ktoś ośmieli się mu przeciwstawić. Taki zakamuflowany faszysta z niego. Póki chodzisz na klęczkach i mu potakujesz łaskawie cię toleruje, przyjdzie ci ochota na wyrażenie odmiennego zdania a nie daj boże dyskusje,zaczyna się obrażać. bywa chamski.szacun za teksty bo niezły w tym jest, ale jako człowiek wiele powinien się jeszcze nauczyć, zwłaszcza szacunku do innych ludzi. ten mizerny wywiad to w sumie głównie wina mało ciekawych pytań, ale trochę pokory kazika mógłby mieć, co fakt to fakt.
~ 16-04-2011 21:52
żenada!!! Napis na koszulce Grabaża wyraża wszystko, a do tego bluza z trzema paskami! Podstarzały pseudo artysta, badziew na głowie, i w niej również, bezmyślny starzejący się cyniczny palant.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group