Do zdarzenia doszło w nocy w Bogatyni. Policjanci chcieli zatrzymać do kontroli Audi, ale kierująca zamiast się zatrzymać, wcisnęła gaz i zaczęła uciekać. Jazda szybko wymknęła się spod kontroli – nastolatka nie panowała nad prędkością i w końcu uderzyła w prawidłowo jadącą ciężarówkę.
Zderzenie było na tyle poważne, że uszkodzony został zbiornik paliwa w ciężarówce. Na jezdnię wylało się około 600 litrów paliwa, co stworzyło realne zagrożenie dla innych kierowców. Na miejsce wezwano straż pożarną, która zajęła się zabezpieczeniem wycieku i uprzątnięciem drogi.
Po zatrzymaniu wyszło na jaw, kto siedział za kierownicą. To 17-letnia mieszkanka powiatu zgorzeleckiego. W samochodzie była jeszcze jej 18-letnia koleżanka i 20-letni znajomy. Badanie alkomatem wykazało, że dziewczyna miała prawie promil alkoholu w organizmie. Nie miała też prawa jazdy. Na tym nie koniec. Okazało się, że nikt w aucie nie miał prawidłowo zapiętych pasów – były wpięte za plecami, czyli w praktyce bezużyteczne.
Mimo całej tej sytuacji można mówić o dużym szczęściu – nikt nie odniósł poważnych obrażeń. 17-latka trafiła do szpitala na badania, a o jej dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi jej nawet do 5 lat więzienia.













