Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 4366
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Skandalista o stereoptypach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 11 marca 2008, 19:56
Aktualizacja: Środa, 12 marca 2008, 7:32
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Zbigniew Libera, autor kontrowersyjnych instalacji, filmów i fotografii opowiadał we wtorek o przedłużaniu penisa, lalkach, z których można wyciągnąć wnętrzności, klockach Lego przedstawiających obóz koncentracyjny oraz innych swoich dziełach.

Wszystko przy okazji spotkania z cyklu „Słownik sytuacji 2” w Biurze Wystaw Artystycznych, gdzie artysta we wtorek po południu spotkał się z zainteresowanymi mieszkańcami Jeleniej Góry.

– Od dziecka uważał się za niejadka i to mu pozostało. W ogóle uważa, że ludzie jedzą za dużo – mówiono o Liberze podczas krótkiej prezentacji jego nie tylko artystycznej biografii. Artysta upatrzył sobie stereotypy jako pole do prowokacji i kontrowersyjnych przedstawień. Przez jednych uważany za guru współczesnej sztuki polskiej na światowym poziomie, przez innych – za obrazoburcę i skandalistę.

Zbigniew Libera pokazał kilka swoich najważniejszych dzieł. – Zaczynałem od fotografii – mówił. Jednym z jego pierwszych performance były scenki z własnym „samobójstwem”, na których na różne sposoby próbował „odebrać sobie życie”. A domownicy go „ratowali”. Techniką wideo nakręcił film o odchodzeniu niewidomej i przykutej babci.

Później przyszła kolej na lalki do rozbierania. Z wyglądających jak zabawki i podobnie opakowanych laleczek można wyciągać wnętrzności. Była też maszyna do przedłużania penisa.
– Pokazałem ją w Belgii, a wernisaż zakończył się wielkim skandalem. Odbył się w kościele, tyle że desakralizowanym, w którym nie odprawiano już nabożeństw – mówił Libera demonstrując aparat. – Tak był skonstruowany, że korzystającemu nie zrobił krzywdy zapewniając przy tym odpowiedni przyrost penisa dzięki systematycznym ćwiczeniom – dodał artysta. W tym przypadku celem eksperymentu była prowokacja, bo nie chodziło o zwiększenie seksualności, a wręcz przeciwnie.

Dziełem, za które Zbigniewowi Liberze „zebrało się” najbardziej, był „Obóz koncentracyjny” z klocków Lego. – Firma zrobiła na zamówienie wszystkie elementy, ale niektóre musiałem robić sam, bo nie mieli, na przykład, takich stromych dachów, jak na wieżyczkach strażniczych – tłumaczył artysta. Wśród figurek są esesmani, więźniowie, obozowy lekarz. A wśród budynków – krematorium.

Zbigniew Libera pokazał także artykuły prasowe, które nigdy nie zostały wydane, choć istnieją jako produkt, bo powstały na gazetowym papierze i do złudzenia przypominają prawdziwe czasopismo. – Niektóre tematy na pewno by do gazet nie weszły, dlatego robiłem to w ten sposób – wyjaśniał. Jedną z jego prowokacji była praca przedstawiająca strony Trybuny Ludu ze scenką „zastrzelenia” z pistoletu korkowego Tadeusza Kantora.

Nie wszyscy zgromadzeni reagowali na żywiołowe i bardzo merytoryczne zarazem opowiadanie artysty salwami śmiechu. Na twarzach starszych widzów widać było cień zgorszenia. Po prezentacji Z. Libera dyskutował o swojej sztuce z jej miłośnikami oraz sceptykami.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Patka 11-03-2008 20:38
Kurcze - szkoda, że nic nie wiedziałam o tym spotkaniu :( Były gdzieś w ogóle jakieś informacje?
~byłam tam 11-03-2008 21:33
Pan red. pisze to trochę jednostronnie. Spotkanie pokazało rózne aspekty twórczości Libery. Usłyszałam fascynujacy esej A.Wieckowskiego o Holohauście i ciekawą rozmowę ludzi chcacych romawiać na poważne tematy z powaznym artysta.. Ilość osób i jakość rozmowy z Artystą dla mnie była zaskakujaca, w pozytywnym znaczeniu. Jak mozna rozmawiać o historii i jak jest ważna dla młodych ludzi ! Smieszy mnie ta łatka skandalista. Skandali szukajmy w polityce, w sztuce ich juz nie ma.
~do red. 11-03-2008 21:39
Ładny zestaw zdjęć. Piękne twarze. Ładnie uchwycone.
~do Patki 11-03-2008 22:08
patrz: Siła stereotypu w kulturze- portal Jelonka. Czytaj Patko uważniej.
~sdf 12-03-2008 7:57
najelpszy jest ten ziom na pierwszej fotce co kima :) no bylo ciekawie ...
~uk 12-03-2008 10:12
BWA pekało w szwach. Bardzo ciekawe spotkanie. Libera, pomimo tego, że jest gwiazdą, okazał się bardzo kontaktowym i ciepłym człowiekiem. Chętnie dyskutował ze zgromadzonymi problemy swojej sztuki. A łatka prowokatora, która do niego przylgnęła wynika z niezrozumienia jego sztuki, ja w tym nie widzę żadnej nachalnej prowokacji.
~Paulla 12-03-2008 11:42
Więcej Libery w Jeleniej Górze!!! Może teraz jakaś wystawa? Artysta mowił, że prezentuje się teraz w Zielonej Górze - dlaczego mielibyśmy aż tam jeździć
~hej 12-03-2008 12:40
To przykre że tekst na tłusto pod tytułem artykułu pokazuje takiego artyste jak jakiegoś d...nta. Prosze sie wczytać w sztukę współczesna bardziej, szukać kontekstów P. redaktorze poniewaz jak powiedział Libera na spotkaniu "dziennikarze maja tendencję do spłycania" a tutaj czytając Pana tekst mam właśnie takie wrażenie. Tekst na tłusto pod tytułem jest na marnym poziomie i przypomina tabloid. Przykro mi i pozdrawiam. <br><br> <i> Mnie też jest przykro, że Pan(i) to tak odczytuje. Świadczy to tylko o poziomie percepcji Pana(i) jako Czytelnika(czki). Pan Zbigniew Libera tej krótkiej i informacyjnej notki by tak nie odbierał - pozdrawiam serdecznie - TEJO </i>
~Jeleniogórzanka 12-03-2008 21:40
To bardzo ważne, że do J.G. zapraszani są artyści tacy jal Zmijewski czy Libera. Proponują oni bardzo mądrą interpretację (?) - komantarz dzisiejszej rzeczywistości, ktora jest trudna, czesto niezrozumiala, ale jest i musimy sobie w niej radzić. Wspomnieni panowie (i inni artyści im podobni) koncentrują naszą uwagę na zupełnie innych aspektach kultury, historii, swiata, pokazują wspolną nam rzeczywistość w innym świetle. Ostatnie spotkanie w BWA dało mi dużo do myślenia. Czy będą jeszcze kolejne spotkania?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group