Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 16 maja
Imieniny: Andrzeja, Szymona
Czytających: 13774
Zalogowanych: 57
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Siedem lat bez targowiska „Kiliński”

Sobota, 5 stycznia 2008, 8:55
Aktualizacja: 8:56
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Siedem lat bez targowiska „Kiliński”
Fot. TEJO
Jeleniogórzanie wciąż pamiętają „uroki” rynku przy ul. Kilińskiego. Istniał do grudnia 1999 roku. Dziś w jego miejscu jest pustka, że nawet nie ma co fotografować, ale mieszkańcy wciąż lubią zakupy w wiejskiej atmosferze bazaru. Przekonaliśmy się o tym wczoraj na ryneczku przy ul. Różyckiego.

Tam wciąż czuć dawne klimaty targowania: cena nie jest ostateczna, targu można dobić. I kupić można też wiele. Może nie wszystko, jak na legendarnym bazarze Różyckiego w Warszawie. Tam, po znajomości, sprzedawano nawet dyplomy ukończenia wyższych studiów. I gorące pyzy. Jeleniogórski ryneczek ma tylko pozorną zbieżność nazwy, bo mieści się przy ul. Różyckiego.

Siedem lat temu część kupców z Kilińskiego przeniosła się tu i trzyma się do dziś. Choć konkurencja nie śpi. Ryneczek jest otoczony dużymi sklepami. Rondo, Jubilat, Lidl, a ostatnio – Biedronka. Na razie nic nie wskazuje jednak na jego agonię – jak prorokowano wiosną, kiedy zaczęto budować pawilon portugalskiej sieci Jerónimo Martins. Tylko stragany, na których niegdyś oferowano warzywa, wyludniły się. Handlowcy przekonują jednak, że to tymczasowe. – W sezonie stoiska są prawie wszystkie zajęte – usłyszeliśmy w piątek.

A mieszkańcy? Mimo niedogodności (mrozu, deszczu, błota, kurzu) wciąż wolą poszwędać się między straganami. I to nie tylko starsi, choć to główni klienci zabobrzańskiego ryneczku.
W piątek po godzinie 12 znacznie więcej ludzi było na bazarze niż w pobliskiej Biedronce.
Choć targowiska miejskie żywcem przenoszą człowieka w XIX wiek, mają się dobrze. Nie dodają miastu piękna, bo budy są dobrane zupełnie przypadkowo i niektóre w stanie fatalnym, ale cieszą się powodzeniem.

Warto wiedzieć, że za czasów PRL w tym miejscu planowano budowę sali konferencyjnej, tak zwanego kinoteatru, którego na Zabobrzu bardzo brakowało i brakuje. Zwieziono nawet żelbetonową konstrukcję, ale plany unicestwił kryzys gospodarczy. Ciekawe, jak by wyglądało to miejsce, gdyby spełnił się cud socjalistycznej gospodarki planowej lat Polski Ludowej…

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
685
Dobry pomysł
50%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy tracą fortunę przez promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
"Nocny łowca" nadchodzi
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group