Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 4453
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Samorządowcy w Sanikomie

Wiadomości: Region
Niedziela, 5 lipca 2015, 8:47
Aktualizacja: 8:52
Autor: oprac. Mo–Ja Multimedia
Fot. Mo–Ja Multimedia
Na zorganizowanym przez lubawski Sanikom spotkaniu wójtowie i burmistrzowie gmin tworzących Środkowosudecki Region Gospodarki Odpadami rozmawiali także o: uwarunkowaniach prawnych, technologicznych i regionalnych systemu gospodarki odpadami, możliwościach wypełniania przez gminy limitów w zakresie odpadów recyklingowych i BIO.

Szkolenie było okazją do podziękowania za lata współpracy Bogumile Turzańskiej- Chrobak, która kierowała jeleniogórskim oddziałem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dolnośląscy samorządowcy odwiedzili znajdujące się w Lubawce instalacje: Zakład Unieszkodliwiania Odpadów i sortownię oraz rekultywowane wysypisko.

W Polsce funkcjonuje już ponad 130 tak zwanych instalacji regionalnych, przybędzie ich jeszcze 100. Zbiórką i przetwarzaniem odpadów w Środkowosudeckim Regionie Gospodarki Odpadami zajmuje się lubawskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sanikom. Dziś obsługuje 21 dolnośląskich gmin. W tym celu w Lubawce powstał Zakład Unieszkodliwiana Odpadów, przydatny także dla mieszkańców czeskiego Zaclera. Działa sortownia. W Kamiennej Górze, Jaworze i Pielgrzymce uruchomiono punkty selektywnej zbiórki odpadów, stacje przeładunkowe. Spółka zainwestowała w ekologię ponad 60 mln zł, z czego Unia Europejska dołożyła około 34 mln zł. Teraz za kolejne 12 mln zł rekultywowane są wysypiska w: Lubawce i Czarnym Borze, powstają na nich ścieżki edukacyjne i inne akcje dla turystów. To jednak nie koniec inwestycji i akcji edukacyjnych.

- Z segregacją jest coraz lepiej. Musimy jednak ujednolicić system zbiórki w gminach, edukować mieszkańców, w czym pomagają nam bohaterowie filmów „nieNiepotrzebni”. Ważna jest, wydawać mogłoby się tak błaha, kwestia zgniatania butelek czy składania kartonów. Gminy muszą informować, gdzie mieszkańcy powinni oddawać odpady niebezpieczne: papę, styropian, eternity, szyby. Problemem jest zastawianie autami osobowymi dojazdu do pojemników. Kontenery, zwłaszcza w sezonie grzewczym, są podpalane. Nie może do nich trafiać gorący popiół – mówi prezes lubawskiej spółki Sanikom, Andrzej Wojdyła.

Trudności przysparza zła jakość odpadów zbieranych selektywnie, np. do punktów trafia zniszczony elekt rozłom, a medyczne i niebezpieczne odpady wrzucane są do zmieszanych. Bez udziału mieszkańców może być trudne osiągnięcie przez gminy poziomu recyklingu. Czasu jest coraz mniej, pozostały niespełna 3 lata.

Przed Sanikomem kolejne wyzwania. Spółka musi wciąż podążać za nowymi wymogami: ulepszać stosowane rozwiązania, rozbudowywać linie do zbiórki selektywnej czy uruchamiać kolejne – do podczyszczania i sortowania stłuczki szklanej, demontażu odpadów wielkogabarytowych.

Na zorganizowanym przez lubawski Sanikom spotkaniu wójtowie i burmistrzowie gmin tworzących Środkowosudecki Region Gospodarki Odpadami rozmawiali także o: uwarunkowaniach prawnych, technologicznych i regionalnych systemu gospodarki odpadami, możliwościach wypełniania przez gminy limitów w zakresie odpadów recyklingowych i BIO. Szkolenie było okazją do podziękowania za lata współpracy Bogumile Turzańskiej- Chrobak, która kierowała jeleniogórskim oddziałem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group