• Wtorek, 10 grudnia 2019
  • Godz. 8:21
  • Imieniny: Bogdana, Daniela, Julii
  • Czytających: 3645
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Są nowe „Karkonosze”

Wiadomości: Region
Czwartek, 23 października 2014, 7:53
Aktualizacja: 7:56
Autor: Krzysztof Tęcza
Fot. Krzysztof Tęcza
W restauracji Muzealnego Folwarku Dominium Łomnica zorganizowano spotkanie, podczas którego zaprezentowano nowy numer „Karkonoszy”, wydany po bardzo długiej przerwie.

Ze względów finansowych, poprzedni właściciel tytułu musiał zawiesić jego wydawanie. Ale to dzięki Andrzejowi Plochowi „Karkonosze” tak długo trafiały do czytelników. Niestety ekonomia jest nieubłagana i trzeba było znaleźć nowy sposób na wydawanie pisma. Pan Andrzej, w nadziei na kontynuację, przekazał prawa do tytułu Karkonoskiemu Parkowi Narodowemu, który stał się tym samym nowym wydawcą. Współwydawcą został Związek Gmin Karkonoskich.

Uroczysty wernisaż pierwszego-inauguracyjnego numeru kwartalnika „Karkonosze” (w nowej edycji) stał się okazją do spotkania osób zaangażowanych w jego wydawanie, jak i autorów oraz miłośników i sympatyków. Przybyła także Elisabeth von Küster, prezes Zarządu Spółki Pałac Łomnica.

Byli również przedstawiciele redakcji „Krkonoše – Jizerské hory” pisma wydawanego przez naszych czeskich sąsiadów. Spotkanie pozwoliło na wymianę opinii o tym jak nowe „Karkonosze” powinny wyglądać. Sam tytuł bowiem sugeruje już poważne zmiany. „Karkonosze – Czasopismo Sudetów Zachodnich” mają przede wszystkim swoim zasięgiem objąć obszar Kotliny Jeleniogórskiej wraz z otaczającymi je pasmami górskimi, czyli: Karkonoszami, Górami Izerskimi, Rudawami Janowickimi i Górami Kaczawskimi. Poszczególne informacje będą zamieszczane w utworzonych działach obejmujących przydzielone do nich tematy.

- Poruszone będą zagadnienia dotyczące krajobrazu, przyrody, dziedzictwa kulturowego, historii, sztuki, literatury, biznesu, architektury i infrastruktury. Ale stworzono także warunki do zamieszczania wspomnień, podejmowania dyskusji o aktualnych problemach. Wprowadzono rozmowy redakcyjne, do których będą zapraszane autorytety – wymieniają uczestnicy spotkania.

Podczas dyskusji pojawiły się pierwsze głosy z konkretnymi uwagami. Na przykład zauważono, że brakuje kącika literackiego. Nowe czasopismo ma przyciągać czytelną szatą edytorską i pięknymi zdjęciami. Jednak należy się zastanowić czy przypadkiem nie potraktowano zbyt ubogo spraw związanych z turystyką. Do tej pory dział ten był jednym z głównych. Teraz prym wiodą teksty przyrodnicze. Oczywiście, ze względu na obecnego wydawcę, nie ma się co temu dziwić. Trzeba jednak zastanowić się, czy nie należy zadbać o proporcje.

Podczas spotkania padło pytanie: Co to są „Karkonosze”? Zaraz też padła odpowiedź. „Karkonosze” to zespół osób, które redagując pismo przedstawiają to, co kochają i to, co ich interesuje. Dotyczy to nie tylko osób tu zamieszkałych, ale także tych, które przebywają daleko stąd, a które zauroczone pięknem tych terenów, chcą się podzielić z innymi swoimi odczuciami.

Nowe „Karkonosze” wydawane są tylko w wersji papierowej. Dlatego dobrze się stało, że poprzedni wydawca stworzył stronę internetową, na której zamieszczane są wszystkie informacje dotyczące tego, co dzieje się na naszym terenie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz

~eh 23-10-2014 20:27
Przeglądałem czasopismo. Niekture zdjęcia są do d....
~liczyrzepka 23-10-2014 21:27
Tia... Pismo padło u poprzedniego wydawcy, bo nikt nie kupował, to przekazano je Karkonoskiemu Parku Narodowemu i ten teraz wydaje je za pieniądze podatników (bo z takich pieniędzy przecież jest finansowany KPN). I to jeszcze w nowej szacie graficznej, na kredowym papierze i w kolorze. Nie ma co, fajny "nowy sposób"... a raczej wałek. Nowy biznesik dyrektora Raja. A ponoć KPN na nic nie ma pieniędzy. Myślałem, że socjalizm się skończył, a tu nadal pompuje się publiczne pieniądze w rzeczy, na które nie ma zapotrzebowania (co dobitnie pokazały poprzednie wolnorynkowe realia wydawania czasopisma). Chyba dla samych autorów, którzy błysną w środowisku pokazując, jacy wspaniali z nich "popularyzatorzy".
~przewodnik 23-10-2014 22:10
I tak właśnie z dobrego niegdyś czasopisma, z tradycjami, robi się tubę propagandową KPN. Za publiczne pieniądze. Trudno teraz oczekiwać, żeby to pismo było OBIEKTYWNYM miejscem do wymiany zdań na tematy związane z Karkonoszami. Widać KPN potrzebuje medium do tendencyjnych, pijarowych tekścików z samymi ochami i achami zachwalającymi gospodarkę KPN i w ogóle to co się dzieje w górach do dalszego urabiania opinii publicznej. Która nawet nie będzie zdawać sobie sprawy, że to wszystko odbywa się za jej pieniądze. A propos zdjęć, to nietrudno zgadnąć czyje zdjęcia znajdą się w tym czasopiśmie. Pewnie samego dyrektora parku i obszernych rodzin pozatrudnianych w KPN. Monopolizowania Karkonoszy przez Raja i Spółkę ciąg dalszy.
~ 23-10-2014 22:47
same stare dziadki i wiecznie te same mordy. na pewno nie kupie tego czasopisma .
~silesius 24-10-2014 0:09
Już na początku taka gafa... Ładnie się zapowiada. Sudety Zachodnie to nie tylko pasma górskie otaczające Kotlinę Jeleniogórską, ale także Pogórze Izerskie, Pogórze Kaczawskie, Wzgórza Bramy Lubawskiej, nie wspominając o pasmach górskich w Czechach i Niemczech: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sudety_Zachodnie. Może niech ci "fachowcy" poduczą się najpierw geografii regionu a potem dopiero wydają czasopisma. Jeśli w artykułach w tym czasopiśmie będzie tyle samo błędów jak choćby w artykułach Wieniawskiej-Raj, Roksany Knapik i innych pracowników KPN publikowanych w "Sudetach" to już sobie wyobrażam jak to czasopismo będzie wyglądać. Kolejna kompromitacja KPN-u.
~JarekW 24-10-2014 1:12
Na facebooku też jest profil (taki z fioletowym logo), na którym często publikowane są artykuły z Karkonoszy. Ja docieram do Was głównie stamtąd.
~Chory Kraj 24-10-2014 10:11
Czy po to został założony Karkonoski Park Narodowy by teraz wycinano z lasu zdrowe drzewa.
~ 24-10-2014 14:26
DOLNOŚLĄZAK. Karkonosze, Karkonoski Park Narodowy - to ekopark, który ma szanse wejścia na światową listę przebojów Unesco, jako wartościowy światowy"dziwoląg" przyrodniczy. Niczym Yellowstone w USA, czy Plitwickie Jeziora w Chorwacji. Karkonosze i góry okalające Kotlinę Jeleniogórską to szczególny klejnot w Sudetach Zachodnich. Finansowanie kwartalnika ze środków KPN jest trafną decyzją. Gdyż Karkonosze to nie tylko unikalna przyroda, to także - wraz z Kotliną Jeleniogórską - historyczna wartość , bogata w wydarzenia społeczne, gospodarcze i kulturalne. Czasem tajemnicze, wymagające detalicznego naukowego opracowania. Warte upowszechnienia wśród współczesnych mieszkańców regionu. Chyba takiemu celowi ma służyć kwartalnik. Serdeczności dla zespołu redakcyjnego!
~Jan 24-10-2014 15:39
@ DOLNOŚLĄZAK: Nie wiesz o czym piszesz ignorancie. Zwłaszcza te wybrukowane, wyasfaltowane i wybetonowane szlaki mają szansę wejść na światową listę przebojów (ale nie UNESCO, tylko hitów dla stonki turystycznej). Te drzewa, które masowo wycina się w KPN też. Nigdy tak nie zniszczono Karkonoszy jak w ostatnich latach. Wystarczy się przejść i zobaczyć samemu, a nie wygłaszać pseudomondrości sprzed ekranu komputera. Co do samego czasopisma, to pewnie chodzi o zapewnienie kolejnego intratnego sposobu dopływu gotówki dla pracowników KPN za honoraria. Wcześniej czasopismo się nie sprzedawało i padło, teraz będzie wydawane w luksusie i zalegać na półkach w siedzibie KPN, tak jak wydawane co chwilę rozmaite książeczki KPN, których też nikt nie kupuje. A wszystko to za pieniądze podatników.
~absurdy w KPN 24-10-2014 16:49
Czyje zdjęcia będą zamieszczane w tym czasopiśmie? Niech zgadnę: dyrektora Raja i jego świty? Czy KPN tak samo będzie zdzierał od autorów publikujących zdjęcia w jego czasopiśmie jak od innych? Skoro wydawnictwo jest sprzedawane, to są to jak najbardziej cele komercyjne. Już kiedyś KPN robił szum związany ze zdjęciami Karkonoszy publikowanymi bez "błogosławieństwa" dyrektora Parku, przeczytajcie tę dyskusję: http://www.prw.pl/articles/view/22514/Awantura-o-smiglowiec
~eko 24-10-2014 19:09
@ 24-10-2014 16:49 | ~absurdy w KPN |: Wystarczy spojrzeć na zdjęcie na okładce. Te charakterystyczne zdjęcia Śnieżki znad jeziorka torfowego na Równi robi tylko jedna osoba. Bo tylko ona może tam włazić kiedy chce. Ciekawe, jakież to ważne względy naukowe zmusiły pana dyrektora do zejścia ze szlaku w jednym z najcenniejszych przyrodniczo miejsc? A może tylko chęć pochwalenia się unikatowym ujęciem Śnieżki?
~ 25-10-2014 20:40
Ad.~ Jan. Największy kataklizm w Karkonoszach i Izerach - to lata 70 ubiegłego wieku, wskutek emisji pyłów i gazów elektrowni Bogatynia oraz Hirschfelde. Od wys 700 m nmp kikuty drzew iglastych. Po likwidacji Hirschfelde i montażu filtrów na kominach elektrowni Turów sytuację opanowano. Karkonosze i góry okalające Kotlinę Jeleniogórską po wielokroć warte są nie tylko opisania w periodyku specjalnie im poświęconym. Są ludzie, którzy potrafią i chcą to robić. Chylę przed nimi czoła. Ty nie musisz. Możesz ich zignorować. Karkonosze na tym nie ucierpią. DOLNOŚLĄZAK.
~leśnik 25-10-2014 23:07
Dolnoślązak - jak zwykle nie wiesz, o czym piszesz. Po pierwsze: znacznie większe zanieczyszczenia napływały do nas z Zagłębia Mosteckiego niż z Turoszowa i Hirschfelde. I wcale nie była to kwestia tylko likwidacji jednej elektrowni i założenia filtrów w drugiej. Po drugie: katastrofy ekologicznej by nie było, gdyby Niemcy wcześniej nie wprowadzili monokultury świerkowej w Sudetach, przez co osłabione drzewostany łatwiej mogła zaatakować wskaźnica modrzewianeczka. Bukowe lasy np. w Górach Łużyckich (znacznie bliżej zanieczyszczeń) się ostały. Na to nie mieliśmy wpływu. Tak więc sprawa jest dużo bardziej złożona niż piszesz. Myślałem, że od tego czasu zmądrzeliśmy i nie będziemy już niszczyć gór. Jak widać - nie.
~leśnik 25-10-2014 23:13
C.d. Co do samego periodyku: Może warto byłoby nauczyć się rozróżniać czasopisma popularnonaukowe i naukowe. "Karkonosze" są czasopismem popularyzatorskim i z pewnością żadnych rewelacji w dziedzinie ochrony gór nie odkryją. Od tego są czasopisma naukowe. Natomiast rolę popularyzacyjną znacznie lepiej dzisiaj pełni internet (rozmaite blogi, fora, portale i inne strony poświęcone turystyce). Nie jest przypadkiem, że wszystkie regionalne czasopisma tego typu upadają albo ciężko przędą. Postępu techniki się nie zatrzyma. Stałe dofinansowanie z publicznego koryta bez względu na wyniki prowadzi do degeneracji pisma - czasopisma stają się nadęte i nudne, z wąskim kręgiem autorów z koła wzajemnej adoracji, zamiast dostosowywać się do rynku. I pewnie tak będzie i tym razem.
~ 26-10-2014 22:37
Ad.~leśnik. Oświeciłeś mnie. Faktycznie pofantazjowałem odrobinę. Odszczekuję wszystko. W latach 70 nie było kataklizmu w Karkonoszach. Kikuty iglastych w Karkonoszach-Izerach to z winy Niemców, którzy przed 1945 nie posadzili liściastych, pomimo że już wtedy było wiadome, że Polacy Czesi i NRD-owcy wybudują elektrownie w tym zakątku Europy. Karkonosze i pasma gór sąsiadujących oraz wydarzenia społeczne, gospodarcze i kulturalne w Kotlinie Jeleniogórskiej nie są warte publikacji nawet w kwartalniku. W zupełności wystarczy internet, blogi i fora, które nie ulegają - z upływem czasu - degeneracji. Zespołowi redakcyjnemu i kołom wzajemnej adoracji zdecydowane nie! DOLNOŚLĄZAK
~ 27-10-2014 0:56
DOLNOŚLĄZAK - a u ciebie wszystko w porządku z główką? Widać, że nie masz pojęcia o tym temacie i tylko bełkoczesz coś bez ładu i składu. Zamiast zaśmiecać fora, lepiej poczytaj coś najpierw, a potem pisz.
~Duch Gór 27-10-2014 2:59
Przecież teraz też kornik atakuje lasy świerkowe i duże połacie są wycinane. I wcale nie potrzeba do tego zanieczyszczeń (powietrze jest dużo czystsze niż dawniej). Wcześniej też katastrofy ekologicznej by nie było, gdyby nie monokultury świerkowe. No ale najłatwiej pleść coś trzy po trzy, tak naprawdę nic nie wiedząc, bo komuś coś się obiło o uszy o elektrowniach w worku turoszowskim. Co do "kwartalnika", to czy coś jest warte publikacji, czy nie, najlepiej oceniają czytelnicy. Skoro pismo się nie sprzedawało, to mamy najlepszy dowód, że było mało ciekawe. Jak jakiś "dolnoślązak" chce sobie poczytać o ekologii Karkonoszy i innych sprawach (szkoda, że ta wiedza jednym okiem wlatuje, a innym wylatuje), to niech sobie założy gazetkę i ją wydaje. Ale za własne pieniądze, a nie nas wszystkich.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group