Niedziela, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 7819
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Rozwiązanie Fotozagadki: to róg Złotniczej i Drzymały

Wtorek, 27 stycznia 2009, 18:03
Aktualizacja: 22:45
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Rozwiązanie Fotozagadki: to róg Złotniczej i Drzymały
Fot. TEJO
Spodziewaliśmy się, że zagadka przysporzy kłopotów. Rzeczywiście: tym razem dostaliśmy sporo niepoprawnych odpowiedzi, ale prawidłowych też sporo było. Autorem jednej z nich jest Jerzy Stachowiak, który dziś wygrywa paczkę od wydawnictwa „Plan”.

– Jest to widok na narożny budynek przy skrzyżowaniu ul. Drzymały i ul. Złotniczej. Chmara ludzi na fotografii z okazji pochodu pierwszomajowego (ze stadionu był start pochodu) lub etapu Wyścigu Pokoju (na stadionie
było jego zakończenie). Dziś już nie ma tego kiosku, słupa ogłoszeniowego, budki telefonicznej, Wyścigu Pokoju i pochodów, a ludziska się rozeszli do swoich zajęć – napisał do nas Zbigniew Iwański.

Pani Berenika Iwańska-Dziekaniak: – Dzisiejsza fotozagadka przedstawia skrzyżowanie ulic: Drzymały oraz Złotniczej, budynki niezmienione od lat, tylko tych pochodów brak:) Zdjęcie robione z najwyższej kondygnacji budynku narożnego - róg ul. Drzymały i Wincentego Pola. – Ciekawa dzielnica, jako dziecko dużo czasu spędzałam u babci na ul. Świętojańskiej (to samo jedno podwórko, które ma budynek na Złotniczej widoczny na zdjęciu), wesoło było:))

– Trochę trwało, ale znalazłam i się cieszę, bo potwierdziło się, że dobrze typowałam; jest to zdjęcie zrobione z balkonu budynku przy ul. Złotniczej 41 a na zdjęciu pochód pierwszomajowy (chyba lata 60-te) na tle
budynku 49 przy ul. Drzymały róg Złotniczej. W rozpoznaniu bardzo pomogły kraty w oknach na parterze, które są do dziś – czytamy w liście Anny Wieczorek.

– Aż mi serducho mocniej zabiło! Fotografia przedstawia skrzyżowanie ulic Drzymały i Złotniczej. To jest najprawdopodobniej część pochodu pierwszomajowego (połączenie następowało na ulicy 1 Maja koło nieistniejącej już stacji benzynowej). Wnieśliście do mej duszy dzisiaj dużo słońca! a podróże
w czasie dalej są możliwe. Serdecznie i dziękuję za to zdjęcie – napisał Marcin Herba.

I jeszcze odpowiedź pana Grzegorza: – Na zdjęciu róg ul Złotniczej i ul Drzymały. Oj zajęło to trochę czasu, aby połączyć to zdjęcie z rzeczywistością. Wracając z pracy spojrzałem na to miejsce i mnie olśniło. Kraty w oknach są do dziś. Zadawałem sobie tylko pytanie co tam robi pochód pierwszomajowy. Znałem całkiem inne miejsca przemarszu pochodów. Olśnił mnie dziś korek samochodów wyjeżdżających od strony Polfy. Na zdjęciu muszą być jej pracownicy, którzy z miejsca zbiórki przechodzą ul Złotniczą dalej przez wiadukt aby połączyć się z resztą pochodu na ul 1 Maja i dalej przejść pod trybunę usytuowaną na ul. 15 Grudnia (Bankowa)pod Kwadratem .Po ubiorach (tzw. prochowce) to chyba II połowa lat 60 XX wieku .Też już wtedy chodziłem za rączkę w pochodach.

Rzeczywiście: prawie wszystko to prawda. Zdjęcie powstało 1 maja w drugiej połowie lat sześćdziesiątych na balkonie mieszkania nr 3 w kamienicy przy ul. Złotniczej 2. W tej kamienicy kilkadziesiąt lat po wojnie zamieszkiwała rodzina niżej podpisanego, więc fotografia ma poniekąd dość sentymentalne znaczenie.

To pochód pierwszomajowy, w którym szli także pracownicy Polfy, ale nie tylko. Całe miasto szło. W owym czasie miejscem zbiórki przed robotniczą manifestacją w dniu Święta Pracy był właśnie stadion przy ul. Złotniczej (nazwany po 1945 roku im. Janusza Kusocińskiego, co zostało niemal zupełnie zapomniane). Pochody przechodziły węższą i bardzo mało ruchliwą wówczas ulicą Złotniczą, która kończyła się na pobliskich polach przed Bobrem (nie było wówczas jeszcze mostu i ul. Różyckiego, a osiedle Zabobrze ledwo raczkowało przy ul. Paderewskiego i Szymanowskiego).

„Klasa robotnicza, chłopi, inteligencja pracująca oraz młodzież” maszerowali po poniemieckiej zgrabnej kostce brukowej, która pewnie do dziś uchowała się pod asfaltem. Szli w kierunku wiaduktu kolejowego ul. W. Pola i potem – skręcając w prawo – podążali ul. 1 Maja, wzdłuż linii tramwajowej aż do trybuny przy ówczesnym placu Bieruta.

Kamienice zachowały się niemal w niezmienionym stanie. Tylko balkony z budynku nr 2 przy ul. Złotniczej mają się coraz gorzej… No i ruch samochodowy ma tu jedno z większych natężeń w mieście. A kiedy stare zdjęcie powstawało, jedynym źródłem większego hałasu były pociągi sunące po pobliskich torach kolejowych, w rytm których drżały konstrukcje poniemieckich kamienic z przełomu XIX i XX wieku.

Tyle wspomnień. Laureatowi, który w losowaniu stał się dziś posiadaczem paczki od wydawnictwa „Plan”, Jerzemu Stachowiakowi, gratulujemy zapraszając po odbiór nagrody do naszej redakcji przy ul. Skłodowskiej-Curie 13/2 od poniedziałku do piątku w godz. 12 – 16. Państwu serdecznie za udział w konkursie dziękujemy i zapraszamy na następną edycję zabawy w przyszły wtorek.

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group